Spróbowałem blogowania zamiast biegania – oto dlaczego to daje dobre samopoczucie
Załóż buty i przygotuj sobie drogę.
Jednym z głównych powodów, dla których uwielbiam biegać, jest cenny czas, który mogę spędzić na świeżym powietrzu. W przeciwieństwie do mojego zwykłego joggingu do biura w dni powszednie czy szaleńczego pośpiechu, by załatwić sprawy, bieganie pomaga mi zwolnić i zauważyć otoczenie. Paradoksalnie, bycie w pełni obecnym w otoczeniu podczas biegania uświadomiło mi również ilość odpadów wyrzucanych wzdłuż niektórych z moich ulubionych tras.

Tutaj dowiedziałem się o czymś, co nazywa się „Blogowanie(Plogging).
To sport, który wywodzi się ze Szwecji i łączy bieganie ze zbieraniem śmieci. Nazwa pochodzi od angielskiego słowa „jogging” i szwedzkiego zwrotu „plocka upp”, oznaczającego „zbierać”. Podobał mi się pomysł zrobienia czegoś dobrego dla planety, a jednocześnie zadbania o aktywność fizyczną, ale przyznaję, że byłem sceptyczny. Czy zatrzymywanie się co kilka minut zaburzy mój rytm biegu?
Wtedy przypomniałem sobie o mojej koleżance Jane, która niedawno uzależniła się od „jeffingu”, kolejnego trendu w bieganiu, który polega na przerywanym łączeniu biegania i chodzenia, stosowanego przez biegaczy na każdym poziomie zaawansowania – od początkujących po maratończyków.
Więc w sobotni poranek nie tylko miałam na sobie najlepsze buty do biegania Tak zrobiłem. Złapałem parę rękawiczek, włożyłem worek na śmieci do kieszeni i ruszyłem, żeby posprzątać ulice i ścieżki w pobliżu domu.

Jeśli szukasz nowej pary butów do biegania, Saucony Hurricane 24 to wygodne i zapewniające doskonałe wsparcie buty do biegania, idealne na codzienne kilometry. Dodatkowym atutem jest to, że teraz są dostępne w…
Doświadczenie związane z blogowaniem było bardzo satysfakcjonujące.
Zawsze uważałem się za osobę dbającą o środowisko i staram się wnieść jak najwięcej do jego ochrony. Nie zostawiam żadnych odpadów podczas wędrówek i biwakowania. Poddaję recyklingowi tyle, ile mogę. Oddaję stare ubrania do lokalnego sklepu z używaną odzieżą i staram się nie kupować więcej, niż potrzebuję.
Wszystko to są drobne wysiłki i choć mam nadzieję, że przynoszą efekty, trudno dostrzec ich bezpośredni wpływ.
Z drugiej strony, blogowanie było natychmiastowo satysfakcjonującym doświadczeniem. Nie miałem wystarczająco dużo worków na śmieci ani kilometrów na nogach, żeby posprzątać cały południowy Londyn, ale powrót moją blogową trasą i widok czystych ścieżek, gdzie wcześniej leżały śmieci, był bardzo satysfakcjonującym uczuciem.
Co więcej, ku mojemu zaskoczeniu, dał mojemu ciału więcej pracy, niż się spodziewałem. Pomiędzy przysiadami, wypadami i zmianami ruchu, dodałem trochę dodatkowej pracy nad siłą i mobilnością do mojego zwykłego biegu. Blogowanie nie tylko chroni środowisko, ale także niespodziewanie poprawia kondycję fizyczną, co czyni je idealną aktywnością łączącą odpowiedzialność społeczną z osobistym dobrostanem.
Świetna aktywność społeczna
Brałam już udział w kilku akcjach sprzątania plaży, które nie wiązały się z bieganiem, ale angażowały lokalną społeczność w sprzątanie plaży. Zawsze miło było rozmawiać z ludźmi podczas pracy i krzepiące było wiedzieć, że inni również troszczą się o ochronę środowiska.
Chociaż nie udało mi się znaleźć lokalnej grupy blogowej, mój przyjaciel zgodził się do mnie dołączyć. Przerwy w blogowaniu były dla nas idealne, żeby pogawędzić podczas biegania i złapać oddech podczas zbierania śmieci. Jeśli należysz do grupy biegowej lub w Twoim miejscu pracy działa klub biegowy, blogowanie może być świetną, comiesięczną aktywnością, którą warto zaproponować. Pomyśl o blogowaniu jako o przyjemnej i pożytecznej aktywności, która łączy sprawność fizyczną z odpowiedzialnością społeczną i podnosi świadomość na temat znaczenia ochrony środowiska.
Nie jest to najpłynniejszy bieg
Jeśli trenujesz do zawodów lub stosujesz ustrukturyzowany plan, korzystając z jednego z Najlepsze aplikacje do bieganiaBlogowanie może więc nie być najlepszym sposobem na włączenie go do planu ćwiczeń. Przy tych wszystkich zatrzymywaniach, schylaniu się i dźwiganiu worków ze śmieciami, trudno mi było utrzymać regularne tempo biegu.
Ale blogowanie nie polega tak naprawdę na utrzymywaniu określonego tempa. To po prostu sposób na dbanie o środowisko, a jednocześnie bieganie. Może nie pozbierałam wszystkich śmieci na swojej drodze, ale ukończyłam bieg z poczuciem, że zrobiłam małą różnicę.
Na pewno zrekrutuję kogoś z rodziny i znajomych do kolejnej rundy. Im więcej rąk (i worków na śmieci), tym lepiej.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.