Różnica między podnoszeniem ciężarów a trójbojem siłowym (i dlaczego to takie ważne)

Ten artykuł może wydawać się bardzo szczegółowy, ale ważne jest, aby wyjaśnić to nieporozumienie. Zawsze byłem ciężarowcem, ale około sześć lat temu wkroczyłem w świat podnoszenia ciężarów. Stało się dla mnie jasne, że istnieje duża różnica między tymi dwoma terminami.

Termin „podnoszenie ciężarów” odnosi się do dyscypliny olimpijskiej, w której sportowcy, ubrani w stroje przypominające staromodne kostiumy kąpielowe , podnoszą kolorowe ciężary na żelaznych sztangach. W jednej z konkurencji, rwaniu, sztanga jest podnoszona z ziemi nad głowę jednym, szybkim ruchem. W podrzucie sztanga jest unoszona do wysokości barków, a zawodnik robi krótką pauzę, zanim energicznie ją wypchnie. (W podrzucie sportowiec może podnieść cięższy ciężar, dlatego te dwie konkurencje są oddzielne. Dwie najlepsze próby w rwaniu i podrzucie są łączone, aby wyłonić zwycięzcę).

Chociaż termin „podnoszenie ciężarów” odnosi się do czynności podnoszenia dowolnego ciężaru, jeśli nigdy wcześniej nie słyszałeś o tym rozróżnieniu lub nie przychodzi ci ono na myśl, gdy słyszysz słowo „podnoszenie ciężarów”, postaraj się zapamiętać tę różnicę.

Dlaczego termin „podnoszenie ciężarów” odnosi się do rwania i podrzutu?

Wczesne zawody w podnoszeniu ciężarów, w XIX wieku, wyewoluowały z przedstawień teatralnych i cyrkowych, gdzie siłacze demonstrowali swoją siłę przed publicznością. Czasami siłacze wyzywali się na pojedynki, a sędziowie sprawdzali ciężary i dbali o uczciwą rywalizację. Gimnastycy tamtych czasów trenowali również z hantlami i sztangami, organizując własne zawody towarzyskie. Zanim w 1896 roku odbyły się pierwsze (nowożytne) igrzyska olimpijskie, podnoszenie ciężarów cieszyło się tak dużym zainteresowaniem, że stało się jedną z dyscyplin sportowych.

Minęły dekady, zanim podnoszenie ciężarów w zawodach ewoluowało do formy, którą wciąż widzimy na igrzyskach olimpijskich. Podnoszenie ciężarów jedną ręką zostało wycofane; w 1928 roku dyscyplina składała się z trzech podnoszeń, wykonywanych obiema rękami. W 1972 roku jeden z nich (zarzut i podrzut) został wycofany z zawodów. Pozostało nam dwuręczne podnoszenie ciężarów, które znamy i kochamy do dziś. (Wszyscy je kochamy , prawda? To nasz ulubiony sport? Dobrze.)

Pomysł podnoszenia ciężarów dla przyjemności i zdrowia zyskał popularność dopiero po ugruntowaniu się sportu wyczynowego. Nazwa „podnoszenie ciężarów” była już w użyciu, więc gdy niektórzy ciężarowcy postanowili rzucić sobie wyzwanie w innych ćwiczeniach, takich jak przysiady czy wyciskanie na ławce, musieli wybrać inną nazwę. (I tak narodził się trójbój siłowy). Inne gałęzie sportu również wybrały nazwy. Programy telewizyjne z udziałem „Najsilniejszego Człowieka Świata” dały początek sportom siłowym, w których ludzie (nie tylko mężczyźni) podnoszą różnorodne przedmioty, takie jak kamienie, beczki i ciężary w kształcie kłody, a nie ma dwóch takich samych konkurencji.

Prawdopodobnie najbardziej znanym sportem siłowym jest kulturystyka, w której zawodnicy tak naprawdę niczego nie podnoszą na zawodach; po prostu prezentują sylwetkę, którą zbudowali, podnosząc ciężary. Duża część dzisiejszej kultury siłowni wywodzi się ze stylu treningu kulturystycznego, w którym kulturyści i producenci ciężarów współpracowali, pisząc i publikując artykuły do ​​magazynów dla mas. Jeśli myślisz o treningu siłowym w kategoriach „powtórzeń” lub „grup mięśniowych”, to właśnie dlatego.

Możesz też, oczywiście, po prostu podnosić ciężary. To nie jest podnoszenie ciężarów, jak nazywa się dyscyplina olimpijska; to „podnoszenie ciężarów”, „podnoszenie ciężarów”, „trening siłowy” lub „trening oporowy”. Możesz, jeśli chcesz, nazywać to „podnoszeniem ciężarów”.

Jestem ciężarowcem i zgadzam się, że to nie ma sensu.

Nienawidzę tego, że muszę być w tej kwestii tak surowy. Podnoszenie ciężarów to okropna, okropna nazwa dla jednego z wielu sportów, w których ludzie podnoszą ciężary. A trójbój siłowy, nawiasem mówiąc, to prawie okropna nazwa; w rzeczywistości „olimpijskie” podnoszenie ciężarów to takie, które demonstruje siłę, a „siłowe podnoszenie ciężarów” to takie, które demonstruje sprawność fizyczną. Więc ludzie tacy jak ja muszą protestować, że jesteśmy „ciężarowcami”, a nie trójboistami siłowymi ani kulturystami, a przeciętny człowiek podnoszący ciężary na siłowni nie ma pojęcia, dlaczego tak bardzo zależy nam na tym, czy istnieje granica między „podnoszeniem ciężarów” a „ciężarami”.

Problem w tym, że nikt nigdy nie wymyślił lepszej nazwy dla dyscypliny, która jest obecna na igrzyskach olimpijskich. Niektórzy nazywają to „podnoszeniem ciężarów olimpijskich”, co prowadzi do nieporozumień, gdy mówisz znajomym, że to robisz, ale nie jedziesz na igrzyska olimpijskie.

Trenerzy CrossFitu znaleźli sposób na obejście tego problemu, nieformalnie nazywając go „podnoszeniem ciężarów olimpijskich”, co zasadniczo popieram, ale trójboiści nie przyjęli tego terminu. Rywalizujemy w trójboju siłowym i wyjaśniamy, co mamy na myśli, mówiąc: „Wiesz, prawdziwy trójbój siłowy”, naśladując rwanie. Przepraszam. To na razie wszystko, co mamy.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.