Czym właściwie jest „homeopatia” (i dlaczego to kompletna bzdura)
Ten artykuł jest częścią Przewodnika po domowych sposobach leczenia , przewodnika po świecie domowych sposobów leczenia, od tych nietypowych po te polecane przez lekarzy. Przeczytaj Plus tutaj.
Dzięki luce w federalnej ustawie o żywności, lekach i kosmetykach z 1938 roku niektóre „leki”, które można kupić w aptekach, to tak naprawdę nic innego jak magiczna woda. Obiecuję, że nie przesadzam. Nie mam na myśli suplementów diety, które są legalne właśnie dlatego, że nie są uważane za leki. I nie mam na myśli produktów spożywczych, które podają wątpliwe lub przesadzone twierdzenia dotyczące zdrowia (nie ma nic nudniejszego niż to). Przecież można wejść do apteki, zapłacić 7 dolarów gotówką za „naturalny” środek na przeziębienie i kaszel u dzieci i wyjść z butelką wypełnioną głównie wodą – a przynajmniej mamy nadzieję, że głównie wodą.

Na butelce może znajdować się etykieta z informacjami o leku i pozornie rzeczowe stwierdzenie, że „tymczasowo łagodzi objawy przeziębienia u dzieci”. Nie zawiera ona żadnych leków. Dzieje się tak, ponieważ nie jest wytwarzana z nowoczesnych farmaceutyków ani z leczniczych ilości ziół, o których uważa się, że mają właściwości lecznicze. Leki homeopatyczne to po prostu woda (z alkoholem i cukrem lub bez) nasączona magicznymi wibracjami substancji, które zażyte bezpośrednio, nasiliłyby objawy.
Przyjaciele: Homeopatia to nie jest zwykła bzdura – to jedna z najdziwniejszych bzdur, o jakich można przeczytać w dzisiejszych czasach.
Czym tak naprawdę jest homeopatia?
Cofnijmy się do roku 1796. Niemiecki lekarz Samuel Hahnemann był niezadowolony ze stanu ówczesnej medycyny. Była to epoka upuszczania krwi, kiedy lekarze reagowali na choroby, starając się zrównoważyć „humory” organizmu. Ówczesne metody leczenia często przynosiły więcej szkody niż pożytku, więc Hahnemann nie mylił się, szukając innych metod leczenia. Jednak jego alternatywa również nie zadziałała.
Pamiętajmy, że to było zanim ktokolwiek wiedział, że zarazki mogą wywoływać choroby, że sale operacyjne muszą być czyste, że istnieją witaminy, ani co sprawia, że leki ziołowe są skuteczne (o ile w ogóle istniały). Badania kliniczne, jakie znamy dzisiaj, nie były standardowym narzędziem nauki ani medycyny.
Pewnego dnia Hahnemann zjadł trochę kory chinowca . To kora południowoamerykańskiego drzewa, znanego obecnie jako jeden z pierwszych współczesnych leków. Z niej otrzymujemy chininę, „tonik” w toniku. Dziś wiemy, że substancja chemiczna zawarta w korze może zabić pasożyta wywołującego malarię. Jednak w tamtych czasach wszyscy wiedzieli tylko, że jedzenie tej kory leczy nawracającą gorączkę.
Hahnemann nie chorował na malarię. Podobno odnotował objawy, których doświadczył po lekkim przedawkowaniu chininy, takie jak osłabienie, drżenie i gorączka. Objawy te wydały mu się podobne do objawów malarii, a ta obserwacja doprowadziła go do sformułowania „prawa podobieństwa”, które stanowi podstawę homeopatii.
Zgodnie z tym rzekomym prawem, sposobem na wyleczenie choroby jest znalezienie substancji, która wywołuje te same objawy u zdrowych osób. Jak więc może to nie pogorszyć stanu chorego? Cóż, (błędna) teoria głosi: oddzielasz substancję od jej właściwości leczniczych . Dodajesz właściwości lecznicze do wody. I otrzymujesz magiczną wodę.
Jak ma działać homeopatia?
Najpierw musisz znaleźć substancję, która wywołuje te same objawy, co schorzenie, które chcesz leczyć. Na przykład kawa może powodować drżenie i bezsenność, więc lek homeopatyczny na bazie kawy może być odpowiednim leczeniem dla nadpobudliwego dziecka lub osoby cierpiącej na bezsenność. Cebula powoduje katar i łzawienie oczu, dlatego ekstrakt z cebuli jest stosowany w lekach homeopatycznych w celu zatrzymania kataru i łzawienia oczu.
Cebula jest jednym ze składników homeopatycznych leków na przeziębienie dla dzieci – „Allium cepa 6X HPUS” oznacza, że preparat z cebuli rozcieńczono wodą w stosunku 1:10. Następnie niewielką ilość tego preparatu rozcieńczono w stosunku 1:10 i tak dalej, łącznie sześć razy. Wynik, jeśli poprawnie policzysz, to stosunek jednej części cebuli do miliona części wody.
Żeby było jasne, nie rozcieńczamy po prostu wody z cebuli. „Mieszamy” ją lub potrząsamy nią w określony sposób, aby przenieść „pamięć” cebuli do wody.
Praktycy homeopatii – którzy zresztą istnieją do dziś – są przekonani, że woda rzeczywiście ma pamięć , a dla nich pozostaje tylko jedno pytanie: jak przekonać prawdziwych naukowców, że to prawda.
Ponieważ woda „pamięta” cebulę, homeopaci nie muszą się martwić, czy w najlepszym lekarstwie na przeziębienie znajduje się cebula – chociaż statystycznie preparat prawdopodobnie zawiera jej znaczną ilość. Rozcieńczenie wynosi tylko 6x. Homeopaci uważają, że taka liczba rozcieńczeń daje słaby lub łagodny lek; w przypadku formuły o super mocy konieczne byłoby dalsze rozcieńczenie.
To nie jest tajemnica. Amerykańskie Stowarzyszenie Farmaceutów Homeopatycznych z przyjemnością informuje, że preparaty homeopatyczne często nie zawierają żadnego z rzekomych składników aktywnych. W swoich FAQ na pytanie: „Czy mogę przyjąć zbyt dużą lub zbyt małą dawkę leku homeopatycznego?” odpowiadają :
„Dzięki silnie rozcieńczonym składnikom aktywnym nie ma obawy o przedawkowanie w wyniku przyjęcia większej niż zalecana dawki leku Plus Homeopathic Medicines. Przy rozcieńczeniach większych niż 8X lub 4C wszelkie toksyczne właściwości oryginalnego składnika zostają wyeliminowane; lek jest bezpieczny i dostępny bez recepty.”
I tak, oznacza to „dostępny bez recepty”, czyli coś, co można kupić w lokalnej aptece lub ulubionym sklepie. Spójrz obok swoich zwykłych leków na przeziębienie i ból, a znajdziesz produkty homeopatyczne takich marek jak Hyland's i Boiron.
Ryzyko związane z „leczeniem” homeopatycznym
Homeopaci lubią podkreślać, że rozcieńczenie sprawia, że ich produkty są bezpieczne. Jednak wiele leków homeopatycznych nie jest rozcieńczanych w dużym stopniu. Widzieliśmy już, że niektóre produkty są mniej rozcieńczone, jak składniki preparatu 6X w naszym przykładzie. Gdyby były one bardziej toksyczne niż cebula, moglibyśmy się martwić.
Istnieją również produkty reklamowane jako „homeopatyczne”, mimo że zawierają wysokie stężenie substancji czynnej. Widziałem na przykład żel z arniki reklamowany jako roztwór „1X”. Sambucol sprzedaje produkty na przeziębienie z czarnego bzu, z których niektóre to suplementy diety (zawierające wysokie stężenie czarnego bzu), a inne są homeopatyczne (zawierają niewielkie stężenie czarnego bzu lub nie zawierają go wcale).
Różnicę można dostrzec, jeśli umie się czytać etykietę suplementu diety i leku homeopatycznego, ale opakowanie może zdawać się obiecywać te same korzyści. Prawo podobieństwa zdaje się dyktować, że te dwa produkty nie mogą leczyć tej samej dolegliwości; w świecie homeopatii, jeśli homeopatyczny czarny bez leczy przeziębienie, to niehomeopatyczny czarny bez wywoła objawy przeziębienia. Nie ma jednak regulacji FDA, które wymagałyby, aby strategia marketingowa była zgodna z jedną teorią medyczną.
Krytycy homeopatii nie są w stanie uczciwie twierdzić, że te leki to „tylko” woda, bo często nią nie są. Z tego samego powodu nie wynika, że leki homeopatyczne są „bezpieczne”, ponieważ są rozcieńczone.
W rzeczywistości produkty oznaczone jako „homeopatyczne” rzekomo powodowały zgony. W 2016 roku Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) zbadała markę homeopatycznych tabletek na ząbkowanie, powiązaną ze śmiercią 10 niemowląt i 400 innymi zgłoszeniami zdarzeń niepożądanych, takich jak drgawki. Jednym ze składników była wilcza jagoda. Badania laboratoryjne FDA wykazały, że tabletki zawierały wysokie stężenie wilczej jagody, często wyższe niż deklarowane na etykiecie, i ostrzegły konsumentów przed ich zakupem . Firma ogłosiła wycofanie produktu z rynku w 2017 roku, podobnie jak w 2010 roku, kiedy doszło do podobnego zdarzenia.
Innym przykładem są homeopatyczne żele i waciki do nosa, które zawierały wystarczającą ilość cynku, aby spowodować trwałą utratę węchu. FDA wydała listy ostrzegawcze , stwierdzając, że chociaż produkt był oznaczony jako homeopatyczny, zawierał cynk, a FDA nie miała wiedzy o żadnych badaniach wykazujących bezpieczeństwo i skuteczność cynku w nosie. W tym przypadku rozcieńczenie wynosiło 2X, co oznacza, że produkty zawierały 0.1% cynku.
Czy cokolwiek z tego jest legalne?
Cóż, to nie jest takie proste. Ale FDA też niewiele robi, żeby temu zapobiec.
„Leki” homeopatyczne otrzymały wyjątek w ustawie z 1938 roku, która dokładnie określała, kogo reguluje FDA. Przez lata FDA zmagała się z faktem, że leki są definiowane albo jako skuteczne leki, albo jako metody leczenia określane jako homeopatyczne.
Leki homeopatyczne nie są testowane w badaniach klinicznych. Zamiast tego opierają się na „dowodach”, gdzie surowe składniki są podawane zdrowym ochotnikom, a ich objawy są dokumentowane. Zgodnie z teorią homeopatii, badania kliniczne są zbędne. Nie chodzi tu tylko o lukę prawną dla leków dostępnych bez recepty: istnieją szkoły homeopatii i prywatnie praktykujący homeopaci, którzy przygotują spersonalizowane leki dopasowane do Twojego temperamentu. (Pamiętaj, że homeopatia opiera się na dopasowywaniu objawów do objawów; przyczyna choroby, jak powiedzą Ci homeopaci, nie ma znaczenia ).
Z biegiem lat FDA powoli zaczęła rozumieć, że produkty farmaceutyczne muszą być bezpieczne i skuteczne, a leki homeopatyczne nie. Myślę, że najbardziej zabawny – i być może najzabawniejszy dokument rządowy, jaki kiedykolwiek widziałem – był list Federalnej Komisji Handlu (FTC) wysłany do FDA , w którym Federalna Komisja Handlu (FTC) stwierdziła, że firmy nie mogą kłamać na temat swoich produktów.
Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) ostatecznie w 2022 roku zdecydowała , że może wycofać produkty z rynku ze względu na ich niebezpieczeństwo lub nieskuteczność. Zamiast jednak wydać ogólne oświadczenie, że produkty homeopatyczne stały się nielegalne, agencja oświadczyła, że „skoncentruje swoje uprawnienia egzekucyjne” na produktach, które wydają się szczególnie niebezpieczne. Oznacza to, że wiele z tych bzdur nadal będzie dostępnych na półkach sklepowych i prawdopodobnie pozostanie tam na zawsze.
Jak uniknąć przypadkowego zakupu produktów homeopatycznych
Przede wszystkim uważaj na produkty, które wydają się zbyt dobre, aby mogły być prawdziwe. Na przykład wiele legalnych leków przeznaczonych dla dorosłych i starszych dzieci nie nadaje się dla niemowląt i małych dzieci. (Na przykład, leku na kaszel nie należy podawać dzieciom poniżej czwartego roku życia). Firmy homeopatyczne wykorzystują to, wiedząc, że będziesz chciał kupić jakiś lek na kaszel dla swojego dziecka. A ponieważ większość ludzi nie wie, czym jest homeopatia, prawdopodobnie spojrzysz na opakowanie i założysz, że jest oryginalne.
Oto jak czytać etykietę: Po pierwsze, sprawdź, czy znajduje się na niej informacja o leku. (Niektóre produkty dostępne w aptece to suplementy diety, które mogą, ale nie muszą, przynosić korzyści. Suplementy diety nie są jednak lekami). Następnie, jeśli na etykiecie znajduje się informacja o leku, zwróć uwagę na następujące oznaki:
- Rozcieńczenia są oznaczone liczbą i literą, np. 6X lub 20C.
- Skrót HPUS obok komponentu, który wskazuje Farmakopea homeopatyczna Stanów Zjednoczonych (ogromna baza danych uznana przez rząd)
- Składniki o nazwach łacińskich (zwykle) składających się z dwóch słów, np. „natrum muriaticum” (co oznacza sól morską)
Niektóre produkty homeopatyczne zawierają klauzulę wyłączającą odpowiedzialność, np. „Twierdzenia opierają się na tradycyjnych praktykach homeopatycznych, a nie na powszechnie uznawanych dowodach medycznych”.
Nawiasem mówiąc, za tymi łacińskimi nazwami kryje się wiele. Czasami składnikami są ekstrakty roślinne lub związki chemiczne, a czasami pospolite rzeczy, takie jak cebula czy sól. W innych przypadkach są to egzotyczne mikstury, takie jak „Hepar Sulph Calc” w jednym z leków na przeziębienie, czyli wewnętrzna warstwa muszli ostryg, drobno zmielona i ugotowana z siarką. To specjalna receptura autorstwa Hahnemanna.
A żeby zostawić Was z kolejną chwilą „co do cholery?” na dziś, opowiem Wam o osilycoxinum, popularnym leku, który można kupić w każdej aptece. Składnik ten często występuje pod nazwą Anas barbariae, co odnosi się do kaczki piżmowej. (Kaczki piżmowe są obecnie znane naukowo jako Cairina moschata , więc nie jest to ich nazwa naukowa, a jedynie zlatynizowana wersja nazwy zwyczajowej).
W każdym razie powodem, dla którego jest on sprzedawany jako lek na „objawy grypopodobne”, jest zapierająco dziwaczna i dawno obalona hipoteza dotycząca przyczyny grypy. Dziś wiemy, że grypę wywołuje wirus grypy. Jednak w 1920 roku wirusy nie zostały jeszcze odkryte. Jedynym znanym winowajcą były bakterie, więc naukowcy nieustannie badali pod mikroskopem próbki krwi i tkanek pacjentów, mając nadzieję na znalezienie zarazka, który wszystko wyjaśni. Jak stwierdza Biuro Nauki i Społeczeństwa Uniwersytetu McGill :
Dr Joseph Roy był głęboko zainteresowany grypą i starał się rozwikłać zagadkę jej przyczyny, badając krew zakażonych osób pod mikroskopem. Opisywał, że widział maleńkie mikroby szybko poruszające się lub „wibrujące” tam i z powrotem. Nazwał je „oscylującymi prątkami” i twierdził, że można je znaleźć również we krwi pacjentów cierpiących na różne choroby, takie jak rak, gruźlica i rzeżączka. Ten „uniwersalny zarazek”, jak go nazywał, był odpowiedzialny za wiele chorób! Jeśli te oscylujące prątki powodowały objawy choroby, Roy doszedł do wniosku, że homeopatyczny roztwór tych samych bakterii musi mieć właściwości lecznicze.
Tak, wibrujący zarazek wywołuje wszystkie choroby. Stwórz z niego lekarstwo i to wszystko! No dobrze, jak to zrobić? No cóż, Roy myślał, że znalazł te same wibrujące mikroby w wątrobie kaczki. (Do dziś nikt nie wie, co tak naprawdę zobaczył. W wątrobie kaczki nie ma wibrujących mikrobów – możesz sam poszukać). Więc robisz lekarstwo z narządów kaczki, bardzo je rozcieńczasz, moczysz powstałą wodę w tabletkach cukru i sprzedajesz te tabletki za 29.99 dolara w Targecie . (Właśnie potwierdziłem prawdziwą cenę. Boże, chciałbym to zmyślić).
Czy wiesz, co naprawdę działa w przypadku łagodnych przypadków grypy, które można leczyć w domu? Płyny. Odpoczynek. Może odrobina soli fizjologicznej, żeby oczyścić nos. Wiesz: domowe sposoby.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.