Najczęstsze błędy w tym tygodniu: fakty na temat odry
Internet jest pełen dezinformacji, teorii spiskowych i kłamstw. Co tydzień omawiamy szybko rozprzestrzeniające się błędne przekonania.
Niedawna epidemia odry w zachodnim Teksasie doprowadziła do 159 zachorowań w tym stanie; 22 pacjentów wymagało hospitalizacji, a jeden zmarł. W odpowiedzi na tę śmiertelną epidemię, niektórzy rodzice w Teksasie podobno rozważają organizowanie „ imprez z okazji odry ” zamiast szczepień swoich dzieci. Błędne informacje na temat odry mogą mieć poważne konsekwencje, dlatego przyjrzyjmy się niektórym powszechnym błędnym przekonaniom na temat tej choroby.

Mit: Szczepionki przeciwko odrze mogą być niebezpieczne.
Chociaż niewielki odsetek osób doświadcza skutków ubocznych szczepionki przeciwko odrze, śwince i różyczce (MMR), są one zazwyczaj łagodne. Najczęstszym skutkiem ubocznym jest gorączka, która dotyka od 5% do 10% zaszczepionych. U około 2% do 5% osób rozwija się łagodna wysypka, a u około 1 na 4000 rozwija się coś poważniejszego. Z drugiej strony, skutki uboczne samego zachorowania na odrę są znacznie poważniejsze: u prawie 100% osób, które zachorowały na odrę, występują takie objawy, jak gorączka, zaczerwienienie oczu, ból gardła i wysypka. Około 1 na 300 osób zachorowanych na odrę umiera.
Mit: Szczepionka przeciwko odrze To uderza Osoby chore na odrę
W niektórych kręgach narasta przekonanie, że przyczyną epidemii jest szczepionka przeciwko odrze. Popierają je tacy zwolennicy, jak Children's Health Defense, grupa antyszczepionkowa założona przez byłego Sekretarza Zdrowia i Opieki Społecznej Roberta F. Kennedy'ego Jr.
Szczepionka przeciwko odrze działa poprzez wprowadzenie osłabionej formy wirusa odry do organizmu w celu stymulacji odpowiedzi immunologicznej. Dlatego teoria głosi, że osoby zaszczepione szczepionką przeciwko odrze mogą zarażać innych. Jednakże, chociaż wirus odry może być wykryty u ludzi do czterech tygodni po szczepieniu, jest niezwykle mało prawdopodobne, aby wirus został przeniesiony na kogokolwiek w tak osłabionej formie — co jest ważne, biorąc pod uwagę, że odra sama w sobie jest wysoce zaraźliwa . Jeśli chodzi o wybuch epidemii w Teksasie, aby to potwierdzić, wszystkie przypadki zostały przebadane i uznane za wynik „dzikiej” odry . Nikt nie zaraził się chorobą w wyniku „rozprzestrzeniania się” szczepionki, ponieważ w rzeczywistości nie dzieje się tak w przypadku szczepionki przeciwko odrze.
Mit: Szczepionka przeciwko odrze wiąże się z autyzmem.
Szczepionka przeciwko odrze jest dostępna od 1963 roku. Zapobiegła niezliczonym przypadkom tej choroby i od dawna jest bezpieczna i skuteczna. Mimo to ludzie wciąż wahają się przed jej przyjęciem i/lub podaniem jej swoim dzieciom. Jednym z powodów jest przekonanie, że szczepionka przeciwko odrze, podobnie jak jakakolwiek inna szczepionka, może powodować autyzm. Niedawne badanie przeprowadzone przez Annenberg Public Policy Center na Uniwersytecie Pensylwanii wykazało, że 24% Amerykanów uważa, że istnieje związek między szczepionkami a autyzmem, a 3% ma co do tego wątpliwości.
Domniemany związek między autyzmem a szczepionkami opiera się na dwóch wadliwych badaniach, które zostały gruntownie i kategorycznie obalone . Mówiąc wprost, jeśli wsłuchać się w naukę, nie ma czegoś takiego. Szczepionki przeciwko odrze są bezpieczne i skuteczne; zapobiegają chorobie, a tym samym ratują życie. Gdyby zaszczepiono wystarczająco dużo osób, moglibyśmy wyeliminować odrę z naszego kraju (w rzeczywistości Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła jej wyeliminowanie w Stanach Zjednoczonych w 2000 roku, chociaż spadające wskaźniki szczepień doprowadziły ostatnio do częstszych epidemii, więc ta klasyfikacja jest teraz zagrożona ). To naprawdę takie proste.
Mit: Odrę można leczyć i zapobiegać jej za pomocą witaminy A.
Pomysł, że witamina A mogłaby być stosowana w leczeniu odry, ma pewne uzasadnienie, ale jest ograniczony. Badania przeprowadzone w krajach rozwijających się sugerują , że witamina A może pomóc w zapobieganiu powikłaniom w ciężkich przypadkach odry, a dzieci z niedoborem witaminy A mają tendencję do cięższego przebiegu choroby. Jednak w Stanach Zjednoczonych, gdzie niewiele dzieci cierpi na taki niedobór, nie jest jasne, czy podawanie witaminy A w leczeniu odry przynosi jakiekolwiek korzyści . Niektórzy lekarze pytają: „Dlaczego nie?”. Witamina A nie jest jednak częścią protokołu leczenia odry w Stanach Zjednoczonych, nie mówiąc już o uznanym leczeniu lub środku zapobiegawczym. Z pewnością nie zastępuje ona szczepień.
Aby zapobiec zachorowaniom na odrę w obecnej epidemii, władze zdrowia publicznego zachęcają do szczepień. Jedną z zalet szczepionki przeciwko odrze jest to, że jak podkreśla Departament Zdrowia Teksasu , nadal możliwe jest podanie dawki w ciągu 72 godzin od kontaktu z wirusem, aby złagodzić przebieg choroby, jeśli już zachorujesz.
Mit: Odrze można zapobiegać „naturalnymi metodami”.
Jedynym „naturalnym” sposobem zapobiegania rozprzestrzenianiu się odry jest unikanie innych osób, jeśli się na nią zachoruje. Odrze nie zależy, czy zdrowo się odżywiasz i ćwiczysz. Jest wysoce zaraźliwa – według Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC): „ Jeśli jedna osoba zachoruje na odrę, nawet 9 na 10 osób w jej pobliżu zachoruje, jeśli nie są na nią odporni ”. Dbanie o dobry stan zdrowia publicznego może prowadzić do lepszych wyników w przypadku zachorowania na odrę , ale unikanie jej w ogóle (poprzez szczepienie) jest znacznie bezpieczniejszą i zdrowszą opcją.
Mit: Imprezy poświęcone odrze mogą pomóc dzieciom wykształcić „naturalną odporność”.
Chociaż przeżycie odry chroni przed ponownym zachorowaniem, ta „naturalna” odporność nie zapewnia lepszej ochrony przed chorobą niż szczepienie, a co gorsza, jest bardziej niebezpieczna: około 3 na 1000 osób, które zachorują na odrę, umiera ( w tej liczbie niestety znalazło się dziecko w Teksasie w trakcie obecnej epidemii ), a Plus cierpi na powikłania zmieniające życie. Jak powiedział dr Ron Cook, dyrektor ds. zdrowia w Centrum Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Technologicznego w Lubbock, na konferencji prasowej : „Nie możemy przewidzieć, kto ucierpi na skutek odry, kto trafi do szpitala, kto może zachorować na zapalenie płuc lub mózgu, a kto umrze”.
„To głupota chodzić na imprezy poświęcone odrze” – dodał i wyobrażam sobie, że westchnął z bólu.
Mit: Obecna epidemia odry jest zjawiskiem normalnym.
Śmiertelna epidemia odry jest rzadkością w Stanach Zjednoczonych. Do tego roku nie widzieliśmy ani jednego dziecka zmarłego na odrę od 2015 roku. W rzeczywistości odra jest uważana za wyeliminowaną zarówno w Ameryce Północnej, jak i Południowej od 2000 roku. Od 2000 roku epidemie odry były niewielkie i sporadyczne, wywoływane przez podróżnych, którzy przywieźli chorobę z zagranicy. Szybkie działania Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) oraz lokalnych władz sanitarnych zazwyczaj utrzymywały sytuację pod kontrolą. Jednak niskie wskaźniki szczepień przeciwko odrze ułatwiają rozprzestrzenianie się tych małych ognisk na większe obszary, a my możemy stawić czoła nowemu, narastającemu problemowi.
Oprócz Teksasu, przypadki odry odnotowano w tym roku w Kentucky , Kalifornii , Nowym Meksyku, Georgii, na Alasce, w New Jersey i Pensylwanii , ale łącznie odnotowano ich mniej niż 200, więc nie jest jasne, czy obecna epidemia jest początkiem większego problemu. Nie jest to jednak dobra wiadomość. Istnieje obawa, że obecny klimat niechęci do szczepień i spadające wskaźniki szczepień zmniejszą odsetek osób wystarczająco odpornych, aby odra mogła powrócić w Stanach Zjednoczonych. Według CDC, 95% wskaźnik szczepień jest niezbędny do uzyskania „odporności zbiorowej”, ale wciąż nie osiągnęliśmy tego magicznego poziomu. W czternastu stanach wskaźnik ten spadł poniżej 90%.
Mit: Nie można zarazić się odrą po zaszczepieniu.
Szczepionka przeciwko odrze jest wysoce skuteczna (i bezpieczna), ale nie w 100%. Jej skuteczność wynosi „tylko” 97% . Nikt nie wie, dlaczego tak mało osób choruje na odrę, mimo że są zaszczepieni. Dobra wiadomość jest jednak taka, że u osób zaszczepionych, u których wystąpiła epidemia odry, przebieg choroby jest zazwyczaj łagodniejszy.
Mit: Nie możemy nic zrobić w sprawie wysokiej zachorowalności na odrę.
Nagły wzrost zachorowań na odrę jest niepokojący, ale blednie w porównaniu z epidemią odry z początku lat 90. Tamta epidemia była znacznie poważniejsza , ale dostarcza również historycznych dowodów na to, jak zwalczać epidemie odry.
Chociaż szczepionka miała wówczas prawie 30 lat, w 1990 roku w Stanach Zjednoczonych odnotowano 27 000 przypadków odry. Szczególnie mocno ucierpiały społeczności o niskich dochodach w Nowym Jorku , choć ogniska choroby odnotowano również w Filadelfii, Chicago, Los Angeles i Houston. Przyczyna była taka sama jak w przypadku obecnego ogniska: zbyt mała liczba zaszczepionych osób. W 1990 roku Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) oszacowały, że około połowa wszystkich małych dzieci w śródmieściu Nowego Jorku nie została zaszczepiona do ukończenia drugiego roku życia, głównie z powodu braku dostępności lub kosztów szczepionki.
Reakcja władz federalnych, stanowych i lokalnych obejmowała szeroko zakrojone kampanie uświadamiające społeczeństwo, mobilne centra szczepień, utworzenie Federalnego Programu Szczepień Dziecięcych (FCEP), uchwalonego przez Kongres, pro-szczepionkowe hasła migające na Times Square, a nawet pojawienie się Michała Anioła z Wojowniczych Żółwi Ninja wyłaniającego się z kanałów, aby zachęcić dzieci do szczepień. Krótko mówiąc, poszliśmy na całość z przekazem pro-szczepionkowym i przeciwodrowym. I to zadziałało: wskaźniki wyszczepialności wzrosły do ponad 90% w Nowym Jorku . Czy podobne działania odniosłyby sukces w dzisiejszym klimacie nieufności i dezinformacji, pozostaje kwestią otwartą, ale przynajmniej istnieją dowody na to, że szczepienia były skuteczne w powstrzymywaniu epidemii w przeszłości.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.