Ta mała funkcja w Androidzie przekonała mnie, że całkowite przejście na iPhone'a jest niemożliwe
Nie potrzebowałem trzeciego telefonu, ale znudził mi się Android i zamiast gonić za najlepszym telefonem z Androidem w 2025 roku, szukałem czegoś nowego.
Nie musiałem się zbytnio wysilać, żeby go znaleźć; naturalnym wyborem było Apple, dzięki Google i monopolowi Apple na rynku mobilnych systemów operacyjnych.
Nie, to nie był zakup pod wpływem impulsu. Chciałem go wypróbować odkąd kupiłem swojego pierwszego Maca jakieś siedem lat temu.
Moje znużenie Androidem osiągnęło w tym roku apogeum, co ostatecznie skłoniło mnie do zakupu mojego pierwszego iPhone'a. Moje pierwsze wrażenia były świetne. iPhone'a 16e.
Jednak gdy zacząłem używać go jako telefonu podstawowego, zaczęło mi brakować Androida bardziej niż kiedykolwiek.
A co dziwniejsze? To nie jakieś spektakularne funkcje personalizacji najbardziej mi brakowało. To proste, codzienne funkcje Androida sprawiały, że wracałem.
Myślałem, że wiem w co się pakuję.
To, co wydawało się proste, wcale takie nie było.
Nie spodziewałem się, że przejście z Androida na iPhone'a będzie płynne i miałem rację. Choć momentami było to niewygodne, z przyjemnością konfigurowałem iPhone'a i bawiłem się nim. Promowane funkcjetakie jak iMessage i FaceTime.
Wszystko było w porządku, dopóki nie zacząłem używać go jako codziennego narzędzia do prostych zadań. Ciekawostka: dopiero po przejściu na iPhone'a zdałem sobie sprawę, że to, co uważałem za proste i intuicyjne, w rzeczywistości było efektem działania Androida.
Nie wiem, czy chwalić Androida, czy ganić Apple za to, że nie opanował podstaw. Tak czy inaczej, podważyło to moją wiarę w to, że wiem, w co się pakuję.
Byłem zaskoczony sposobem, w jaki iOS radzi sobie z powrotem do poprzedniej wersji.
Android to opanował
System gestów w iOS jest niepotrzebnie skomplikowany i niekompletny. Odczuwałem to podczas nawigacji między różnymi stronami aplikacji, zwłaszcza podczas powrotu do poprzedniego ekranu.
Jedynym sposobem powrotu do aplikacji jest przesunięcie palcem od lewej krawędzi ekranu. Dlatego, jeśli używasz telefonu prawą ręką, kciuk musi sięgać lewej krawędzi za każdym razem, gdy chcesz wrócić.
Próbowałem zrekompensować tę niedogodność, trzymając telefon w taki sposób, aby prawy kciuk mógł łatwiej sięgnąć do lewej strony ekranu. Ale to oznaczało lżejszy chwyt.
Nie raz zdarzyło mi się, że mój iPhone wyślizgnął mi się i upadł na twarz, gdy leżałem w łóżku i z niego korzystałem, a to z powodu słabszego chwytu.
O tej porze dnia częściej niż inni używam obu rąk do obsługi iPhone'a: jedną do mocnego chwytu, a drugą do nawigacji.
Jeśli Twój iPhone jest większy, może zaistnieć konieczność częstszego używania obu rąk, zwłaszcza podczas uruchamiania aplikacji.
Jeśli brak możliwości przesuwania palcem po obu stronach ekranu to za mało, czasami trzeba skorzystać z przycisków Wstecz znajdujących się na ekranie.
Obwiniam Apple za to, że nie zaimplementowało gestu „wstecz” na poziomie systemu operacyjnego i pozostawiło to twórcom aplikacji. W rezultacie obsługa gestu „wstecz” na iPhonie jest niespójna.
Najczęściej ten problem napotkałem podczas korzystania z aplikacji YouTube na moim iPhonie.
Z drugiej strony, gest „wstecz” w Androidzie działa uniwersalnie w nawigacji. Niezależnie od używanej aplikacji, gest „wstecz” po prostu działa, chyba że programiści zdecydują się go wyłączyć.
Nie ma też podziału na lewą i prawą stronę ekranu. Możesz przesuwać palcem od prawej strony ekranu, trzymając telefon prawą ręką, lub od lewej, trzymając go lewą ręką.
Próbowałem się do tego przyzwyczaić przez miesiąc, ale wciąż nie mogę znaleźć sposobu, żeby było to tak łatwe, jak w Androidzie.
Cieszę się, że dałem szansę iPhone'owi.
Nie można przesuwać palcem po żadnej stronie ekranu To sprawia, że waham się używać iPhone'a. Przez długi czas. Mimo to nie zrezygnuję z mojego iPhone'a 16e.
Nadal będę go używać jako telefonu dodatkowego, głównie ze względu na płynność działania i możliwość nagrywania niesamowitych filmów. Oprócz oczywistych zalet, podoba mi się, że różni się od Androida w sposób, który nie jest na pierwszy rzut oka oczywisty.
To w żadnym wypadku nie oznacza, że porzucę Androida na rzecz iOS, jeśli Apple naprawi system gestów w iPhone'ach. Wymagałoby to od Apple znacznie większego wysiłku, żeby mnie przekonać.
Nie sądzę, żeby to się stało w najbliższym czasie, głównie dlatego, że wizja Apple'a dotycząca telefonów kłóci się z tym, jak ja chcę używać swojego. Mimo to cieszę się, że dałem iPhone'owi szansę.
Przejście na iPhone'a uświadomiło mi po raz kolejny, jak drobne rzeczy mogą uczynić doświadczenie jeszcze lepszym.
Nie sądziłem, że płynność działania może być tak dużym czynnikiem wpływającym na polubienie iPhone'a, i nie spodziewałem się, że tak bardzo będzie mi brakowało systemu gestów z Androida.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.