Laptop Surface 13 firmy Microsoft jest bliski przewyższenia MacBooka Air: Słabości
Microsoft otwiera nowy rozdział dla urządzeń Surface, konkurując z najlepszymi produktami Apple w różnych formatach. Najnowszym produktem firmy jest laptop, który może konkurować z MacBook Air (pod względem formy) iTablet inspirowany iPadem.
Przygotować Nowy 13-calowy Surface Laptop 12-calowy tablet Surface Pro i Surface Pro to interesujące uzupełnienie oferty Microsoftu. Co jest najbardziej zastanawiające? Microsoft ponownie zwrócił się w stronę Qualcomma (i Windows on Arm) zamiast Intela i AMD, które oferują teraz procesory gotowe do pracy z urządzeniami Copilot+.
Wyjątkiem może być tablet, ale nowy Surface Laptop celuje prosto w tron MacBooka Air. Oferuje również kilka istotnych funkcji. To najcieńszy i najlżejszy Surface Laptop, jaki kiedykolwiek stworzył Microsoft, a nawet przewyższa konkurencyjne laptopy Apple, oferując lepsze porty i niższą cenę.
Jednak pomimo wszystkich tych imponujących funkcji na papierze, trudno uznać go za najlepszy wybór, pomimo korzystnej ceny. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego zestawu, ale szkoda, że Microsoft nie posunął się o krok dalej i nie dał swojemu najnowszemu urządzeniu zdecydowanej przewagi w kilku ważnych kryteriach.
Niewielka, chybiona krawędź ekranu
Ekran MacBooka Air działa bez większych problemów. Z kilkoma obejściami, Można nawet pominąć kontrowersyjne wcięcie.Ale nie jest to produkt najlepszy ani pod względem jakościowym, ani ilościowym.
Firmy takie jak Asus oferują wyświetlacze OLED w niższej cenie, a wyświetlacze o wyższej częstotliwości odświeżania można znaleźć w niższej cenie. Niestety, nowy Surface Laptop nie przewyższa swojego konkurenta Apple pod żadnym względem, decydując się na wyświetlacz LCD 60 Hz.
To niesamowite, ponieważ wersja 13.8-calowa oferuje szybszy wyświetlacz 120 Hz z elastyczniejszą szklaną warstwą na wierzchu, obsługę HDR i automatyczne zarządzanie kolorami.
To nie jest zły ekran, sądząc po moich osobistych doświadczeniach z 15-calowym Surface Laptopem, ale też niczym szczególnym się nie wyróżnia. Gdyby tylko nowy 13-calowy model mógł pochwalić się wyższą częstotliwością odświeżania lub wyświetlaczem OLED, od razu zyskałby znaczną przewagę nad MacBookiem Air.
Słaba sytuacja magazynowa: wyzwania i rozwiązania w 2025 r.
Apple wciąż spotyka się z krytyką za swoją „skąpą” politykę w zakresie pamięci masowej i słusznie. Jeśli płacisz 1000 dolarów za laptopa, zasługujesz na coś więcej niż tylko 256 GB pamięci masowej. Status quo Apple nie zmieni się do 2025 roku. Ta pojemność jest uważana za niewystarczającą dla użytkowników profesjonalnych i wpływa na ogólne wrażenia użytkownika.
Niestety, Microsoft również nie robi nic innego. Miałem nadzieję, że firma w końcu skoryguje kurs w kolejnej generacji urządzeń, ale nie stało się tak w przypadku nowego 13-calowego Surface Laptopa. Odzwierciedla to ogólny trend w branży, polegający na zmniejszaniu podstawowej pojemności pamięci masowej, co niepokoi użytkowników.
Kolejną kwestią jest rodzaj pamięci masowej. Wybierając model 256 GB, otrzymujesz dysk SSD, ale wariant 512 GB oferuje dysk UFS. Nie jest on wymienialny przez użytkownika i w razie potrzeby będzie wymagał wizyty w serwisie. Ogranicza to możliwości modernizacji i komplikuje konserwację.
Nauczyłem się na własnej skórze o problemach z pamięcią masową i nie popełnię już tego błędu. Wybierając laptopa z 256 GB pamięci masowej, prawie na pewno będziesz potrzebować zewnętrznego dysku w ciągu roku lub dwóch.
Jeśli Twoja firma nie opiera się w dużym stopniu na chmurze, powinieneś dążyć do posiadania co najmniej 512 GB, jeśli planujesz korzystać z laptopa długoterminowo. To święta zasada, szczególnie w 2025 roku, biorąc pod uwagę przestrzeń zajmowaną przez jednostki sztucznej inteligencji (AI) niezbędne do lokalnego przetwarzania w narzędziach takich jak Copilot czy Apple Intelligence. Przejście na AI wymaga większej przestrzeni dyskowej, aby sprostać lokalnym potrzebom przetwarzania.
Ograniczone tylko do procesora Snapdragon
Moje doświadczenia z laptopami Copilot – i ogólnie urządzeniami z systemem Windows na platformie Arm – były dość bezproblemowe. Należę jednak do grona tych szczęśliwców, u których kompatybilność aplikacji nie stanowi problemu, a surowa emulacja nie wpływa na wydajność mojego procesu pracy.
Wybór procesora ARM niesie ze sobą wymierne korzyści. Jest on zdecydowanie bardziej wydajny i to główny powód imponującej żywotności baterii laptopów. Jego wydajność jednordzeniowa przewyższa nawet procesory Apple M4 w niektórych testach porównawczych.
Jednak ograniczanie użytkowników do środowiska ARM nie jest najrozsądniejszym podejściem, zwłaszcza dla profesjonalistów kreatywnych poszukujących pełnego ekosystemu aplikacji x86. Co więcej, zarówno Intel, jak i AMD produkują obecnie układy, które spełniają podstawowe wymagania wydajnościowe NPU dla komputerów Copilot, co ostatecznie zapewnia użytkownikom szerszy wybór.
Gry pozostają istotną słabością systemu Windows na ARM, podobnie jak niestabilna dostępność sterowników Arm64 dla urządzeń peryferyjnych, takich jak drukarki. Obecna sytuacja nie jest wcale beznadziejna, ale nie jest też uniwersalna. Kompatybilność z grami stanowi poważne wyzwanie dla urządzeń z systemem Windows na ARM.
Utrata charakterystycznej tożsamości projektu Surface

Choć Microsoft nie wywołał wielkiego szoku na rynku laptopów, urządzenia Surface zawsze grały w swojej własnej lidze. Ich ostre krawędzie i płaskie powierzchnie nadają im niepowtarzalny, charakterystyczny wygląd. Jednym z najważniejszych czynników wyróżniających urządzenia Surface jest ich innowacyjny design.
Klawiatura z alcantary to jeden z moich ulubionych elementów konstrukcyjnych w laptopie. Wyglądała i sprawdzała się rewelacyjnie, choć jej naprawa była koszmarem. Microsoft eksperymentował również z obudową całkowicie metalową, ale bez zmiany podstawowego wyglądu.
W swojej wyraźnej pogoni za przebiciem MacBooka Air, Microsoft niestety porzucił swój charakterystyczny design i niemal zapożyczył od swojego rywala, Apple. 13-calowy Surface Laptop ma industrialny wygląd z zaokrąglonymi bokami u podstawy, całkowicie metalową obudową i kilkoma znanymi kolorami, podobnie jak MacBook Air. Ta zmiana designu oznacza radykalną zmianę w filozofii projektowania Surface.
Najnowsza wersja Microsoftu nie wygląda źle. Wręcz przeciwnie. Nowy design to zawsze mile widziana zmiana, ale nie wtedy, gdy powraca do sprawdzonej formuły w tym samym produkcie, który ma prześcignąć. Jedynym plusem jest to, że zastrzeżone złącze magnetyczne zniknęło na rzecz portu USB-C i dodatkowego portu USB-A. Ta zmiana jest zgodna z nowoczesnymi standardami branżowymi.
Miejmy nadzieję, że Microsoft naprawi pewne wewnętrzne błędy i zapewni nowej generacji Surface Laptop namacalną przewagę nad konkurentem Apple, zakładając, że znajdzie się to w planach firmy. Aby osiągnąć sukces na rynku laptopów, Microsoft musi skupić się na autentycznej innowacji, a nie na naśladowaniu konkurencji.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.