Recenzja Moto Buds Loop: najodważniejsze i najjaśniejsze słuchawki, jakie kiedykolwiek widzieliśmy
Motorola ogłosiła szereg nowych urządzeń podczas wydarzenia inauguracyjnego w Nowym Jorku, ale podczas gdy Razr Ultra 2025 Ze wszystkich nowszych modeli najbardziej lubię te pierwsze, ale nie można ignorować Moto Buds Loop.
Opierając się na podejściu projektowym bardzo podobnym do słuchawek dousznych Huawei FreeClip, które trafiły na rynek na początku 2024 roku, słuchawki Moto Buds Loop charakteryzują się konstrukcją typu open-ear i są dostępne w dwóch kolorach, z których jeden ma wykończenie na wysoki połysk. Te słuchawki douszne to atrakcyjna opcja dla użytkowników poszukujących komfortowego i wyjątkowego brzmienia.
Wodoodporna konstrukcja z kryształowym dotykiem
Słuchawki douszne Moto Buds Loop zostały zaprojektowane tak, aby przylegały do ucha, sięgając mniej więcej do połowy, i wyglądają bardziej jak biżuteria niż słuchawki douszne. Nie są to jednak pierwsze słuchawki otwarte na rynku, a jest ich wiele, w tym tak liczące się marki jak Bose i Shokz.
Jednak podobnie jak opcja FreeClip firmy Huawei, słuchawki Buds Loop stawiają na bardziej zorientowane na design podejście, które ma na celu oddanie idei noszenia ich, zamiast wybierać bardziej konserwatywny wygląd, jak w przypadku słuchawek dousznych Bose Ultra Open.
Kiedy mówię, że warto je nosić, naprawdę mam to na myśli. Słuchawki douszne Buds Loop są dostępne tylko w dwóch wersjach kolorystycznych, ale jedna z nich ma kryształki Swarovskiego na pętelce, przez co wyglądają bardziej jak biżuteria niż słuchawki douszne.
Wersja French Oak to model z kryształami, natomiast Trekking Green jest zdecydowanie bardziej subtelny z tych dwóch i ma głęboki zielony kolor, który bardzo przypomina kolor Pantone Scarab telefonu Motorola Razr Ultra – niestety jednak nie jest to jego idealne dopasowanie.
Niezależnie od tego, czy zdecydujesz się na wyróżnienie błyszczącymi kryształkami, czy wybierzesz model Trekking Green, obie opcje charakteryzują się wodoodporną konstrukcją, która wytrzyma lekki deszcz. Lepiej jednak unikać brania ich pod prysznic.
Wyjątkowo lekka konstrukcja
Kiedy odebrałem słuchawki Moto Buds Loop na targach Motoroli, pierwszą rzeczą, na którą zwróciłem uwagę, była ich lekkość. Chociaż w specyfikacji technicznej nie podano dokładnej liczby, zapewniam, że te słuchawki są zaskakująco lekkie, łącznie z wagą etui.
Ta funkcja jest absolutnie niezbędna, ponieważ noszenie czegoś ciężkiego wokół słuchawki zaprojektowanej do tych słuchawek byłoby wyjątkowo niewygodne. Motorola twierdzi, że Buds Loop są wykonane z elastycznego metalu z pamięcią kształtu i mają „nieważką konstrukcję”. Chociaż sam ich nie testowałem, mogę potwierdzić ich lekkość, zarówno samych słuchawek, jak i etui.
Obudowa ma kształt kamyka, podobnie jak etui AirPods firmy Apple i wiele innych etui do bezprzewodowych słuchawek dousznych dostępnych na rynku, choć nie ma fizycznych przycisków. Apple zrezygnowało z fizycznego przycisku parowania w 4 AirPods Choć premiera odbędzie się we wrześniu 2024 r., nadal wydaje mi się dziwne, że nie ma przycisku, który wymusiłby tryb parowania, gdybyś go potrzebował.
Na dole etui znajduje się port USB-C do ładowania, ale poza tym, charakterystyczne logo Motoroli w kształcie litery „M” jest widoczne pośrodku przodu etui. Po otwarciu pokrywy, w środku znajdują się ciemnozielone lub błyszczące złote słuchawki douszne, a pod literą „M” znajduje się dioda LED.
Same słuchawki douszne wkłada się do etui szybko i łatwo – można je włożyć tylko w jeden sposób, jak inne słuchawki douszne, co zdecydowanie pomaga uniknąć pomyłek. Niestety, zdarzyło mi się trafić na parę, która nie leżała idealnie w etui i wymagała trochę kombinowania, zanim klapka się zamknęła.
Dźwięk zmodyfikowany przez Bose
Być może najciekawszą cechą Moto Buds Loop, poza ich genialnym brzmieniem, jest to, że ich dźwięk został dostrojony przez Bose. To nie pierwszy raz, kiedy Motorola współpracuje z Bose – firma wypuściła Buds+ w kwietniu 2024 roku, a większość recenzentów uznała je za przyzwoite, budżetowe słuchawki.
Jednak te słuchawki poszły drogą tradycyjnych słuchawek bezprzewodowych, wyposażonych w wypustki takie jak AirPods firmy Apple i najnowsze Galaxy Buds firmy Samsung, więc Buds Loop oferują zupełnie inne wrażenia. Idea – jak w przypadku wszystkich słuchawek z otwartym tyłem – polega na tym, że możesz słuchać muzyki lub rozmów, a jednocześnie słyszeć, co dzieje się wokół Ciebie.
Podobnie jak w przypadku wagi i wymiarów, pomijając zmiany wprowadzone przez Bose, Motorola nie ujawniła zbyt wielu szczegółów na temat tego, co znajduje się w tych słuchawkach dousznych z otwartym tyłem, a słuchanie ich bezpośrednio nie było możliwe podczas testów, w których je przeprowadzałem. Jakość dźwięku będzie więc musiała poczekać na pełną recenzję, ale biorąc pod uwagę, że Buds+ są wystarczająco dobre jak na swoją cenę, mam duże nadzieje, ponieważ Bose słynie z jakości dźwięku swoich słuchawek.
Motorola wspomniała o 12-milimetrowych przetwornikach bez metalu w słuchawkach Buds Loop, a także o dwóch mikrofonach i funkcji o nazwie CrystalTalk AI – widać, co Moto tam zrobiło. Zabawne. Dźwięk przestrzenny jest również obsługiwany, ale to najwięcej szczegółów.
Żywotność baterii: Graj przez wiele dni
Jeśli chodzi o żywotność baterii, to jest to kolejny czynnik, który będziemy musieli dokładnie sprawdzić podczas recenzji tych słuchawek. Motorola deklaruje jednak, że same słuchawki zapewnią 8 godzin odtwarzania, a etui ładujące 38 godzin. Żywotność baterii to jedna z najważniejszych specyfikacji bezprzewodowych słuchawek dousznych.
To ta sama żywotność baterii, którą Motorola promuje w swoich słuchawkach Buds+, która jest dłuższa niż w innych bezprzewodowych słuchawkach dousznych. AirPods 4 firmy Apple oferują 5 godzin pracy na baterii w słuchawkach i kolejne 25 godzin w etui, co daje łącznie 30 godzin. Natomiast Bose Ultra Open deklarują 7 godzin odtwarzania i 48 godzin czuwania, czyli nieco dłużej niż w przypadku tych słuchawek.
Mówi się, że ładowanie słuchawek Moto Buds Loop trwa 60 minut, jednak firma nie podała jeszcze szczegółów, czy słuchawki obsługują szybkie ładowanie, np. 5 minut ładowania wystarcza na godzinę słuchania.
Cena i dostępność nie zostały jeszcze w pełni ogłoszone, chociaż słuchawki Motorola Buds+ były dostępne w Ameryce Północnej, więc spodziewamy się, że te słodkości również będą dostępne. Na razie nie wiadomo, ile będzie kosztować dodanie blasku Waszym uszom, więc bądźcie czujni.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.