4 problemy z Apple CarPlay, których kierowcy nie mogą już tolerować
Wyobraź sobie: Jedziesz gdzieś w okolicach zachodniego Teksasu. Najbliższa stacja benzynowa jest oddalona o jakieś 65 kilometrów. Zasięg komórkowy jest słaby, ale ponieważ zaplanowałeś trasę z wyprzedzeniem, nie martwisz się zbytnio. Nagle Apple CarPlay postanawia, że czas się wylogować na następne 20 minut podróży. Zerkasz na fotel pasażera, a Twój partner jest wyraźnie zaniepokojony. Ty też zaczynasz się lekko pocić, gdy zauważasz, że wskaźnik paliwa oscyluje wokół ćwierć baku.

To nie bajka, drogi czytelniku. To raczej rzeczywistość ostatnich wakacji mojego narzeczonego. Dotarliśmy do celu w dobrym stanie, ale to nie był jedyny raz, kiedy CarPlay postanowił wyłączyć swoją funkcję w połowie podróży, tylko po to, by pojawić się ponownie po przejechaniu kilku kilometrów, wyłączeniu samochodu i ponownym podłączeniu. W rzeczywistości jest to bardzo częste zjawisko i większość ludzi się z tym utożsamia. Najważniejsze pytanie brzmi: w 2026 roku, z jakimi innymi problemami będzie się nadal borykać jedna z najpopularniejszych platform informacyjno-rozrywkowych na rynku?
Król przerw w trakcie jazdy
Podnieś rękę, jeśli doświadczasz przerwy w połączeniu Apple CarPlay.

Największym problemem ze wszystkich pozostają problemy z łącznością, zwłaszcza z bezprzewodowym CarPlay, na którym polegam w moim VW Atlasie z 2025 roku. Nie zrozumcie mnie źle, nadal uwielbiam opcje systemu informacyjno-rozrywkowego w moim Atlasie, ale przypadkowe awarie wydają się być nawracającym problemem, niezależnie od samochodu. Zdarzyło się to ponownie zaledwie kilka dni temu, gdy próbowaliśmy dotrzeć do nieznanego miejsca, aby zrobić zdjęcia narzeczeńskie.
Połączenia przewodowe są z pewnością bardziej stabilne, ale kable zdają się przecierać szybciej niż kiedykolwiek. Jeśli samochód oferuje łączność bezprzewodową, powinna być ona przynajmniej niezawodna w większości przypadków. To największy problem Apple CarPlay, ale nie traktujmy go jako jedynego.
Siri jest niesamowicie słabym punktem
Apple pokłada duże zaufanie w jednym ze swoich największych atutów sprzedażowych

Nie jest tajemnicą, że Siri od dawna pozostaje w tyle za konkurencją, ale najbardziej widać to w CarPlay. CarPlay w dużej mierze opiera się na zdolności Siri do słyszenia i rozumienia poleceń, a gdy Siri nie potrafi tego zrobić (lub po prostu w danym momencie uzna, że nie może działać), całe doświadczenie CarPlay rozpada się.
Błędy w pisaniu głosowym są powszechne, polecenia wciąż są pomijane, a kiedy Siri słyszy nas poprawnie, opóźnienie między poleceniem a faktycznym działaniem jest czasami zdecydowanie za długie. Jeśli cała idea CarPlay polega na tym, aby zapewnić jak największą swobodę rąk, Siri konsekwentnie traci ten cel, ponieważ wolę samodzielnie wprowadzać polecenia niż słuchać tego, co ma być zbawcą CarPlay, potykającego się o moje polecenia głosowe. Myśleliśmy, że iOS 26 CarPlay rozwiąże ten problem, ale w rzeczywistości spowoduje jedynie przeniesienie starych problemów do ubrań ze szkła płynnego.
Funkcjonalność aplikacji pozostaje kwestią sporną.
W tej kategorii Android Auto zdecydowanie przewyższa CarPlay.

Wiele aplikacji oferuje obecnie kompatybilność z Apple CarPlay, ale sama kompatybilność nie oznacza, że jest dobra. Apple sprawuje ścisłą kontrolę nad tym, co programiści mogą osiągnąć w interfejsie CarPlay, w wyniku czego aplikacje są zazwyczaj uproszczone i oferują znacznie mniej funkcji niż ich mobilne odpowiedniki. Nawet gdy samochód jest zaparkowany, aplikacje wideo są niedostępne, a opcje przesyłania wiadomości są bardzo ograniczone, co zmusza do polegania na Siri (zobacz poprzedni punkt, aby dowiedzieć się, jak to działa).
Aplikacje innych firm cierpią na tym bardziej niż na cokolwiek innego. Istnieją nawet aplikacje opracowane specjalnie dla CarPlay i Android Auto, a w prawie każdym przypadku wersja Android Auto oferuje znacznie lepszą funkcjonalność niż jej odpowiednik. Punkt sporny jest oczywisty i to główny powód, dla którego niektórzy producenci samochodów dystansują się od tego trendu. O CarPlay Zdecydowanie jestem za systemem operacyjnym bazującym na Androidzie.
Nie ma dwóch takich samych CarPlayów
Integracja z samochodami negatywnie wpływa na interfejs użytkownika platformy.

Niektóre samochody dobrze radzą sobie z interfejsem użytkownika CarPlay, inne nie. Na przykład moja mama przez kilka lat jeździła Nissanem Armadą z 2021 roku i to było... Najgorsza konfiguracja CarPlay Nigdy wcześniej tego nie widziałem. CarPlay zajmował tylko około 2/3 ekranu, resztę stanowił interfejs Nissana, który sam w sobie wyglądał dobrze, ale w połączeniu z interfejsem użytkownika CarPlay wyglądał okropnie.
Dlaczego nie wypełnić całego ekranu? Jest jeszcze gorzej, jak w nowych Mazdach CX-70 i CX-90, gdzie cały ekran mieści się w kierownicy obok kierowcy, z wyjątkiem korzystania z CarPlay. Wtedy staje się ekranem dotykowym, wyświetlaczem zaprojektowanym do obsługi z dużej odległości, który zmusza kierowców do wyciągania szyi do przodu, aby zmienić dowolne ustawienie. Właściwie to jedyny powód, dla którego go nie kupiłem.
Można spojrzeć na te problemy i zignorować je jako drobne niedogodności, ale problem polega na tym, że wszyscy się z nimi zmagaliśmy i wszyscy korzystamy z tej samej platformy. Z takimi problemami nic dziwnego, że CarPlay walczy o przetrwanie z dużymi producentami samochodów.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.