Między morderstwem a małżeństwem: skomplikowana relacja ludzkości ze sztuczną inteligencją
Poznaj złożoną relację między ludzkością a sztuczną inteligencją. Dlaczego czasami się jej boimy, a czasami przyjmujemy ją całym sercem? Poznaj ten paradoks i jego wpływ na naszą przyszłość.
Najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć
- Kulturowa koncepcja sztucznej inteligencji jest o wiele starsza niż współczesne komputery, a jej korzenie sięgają tysięcy lat wstecz, aż do mitologii greckiej (złoci poszukiwacze Hefajstosa) i judaizmu (golemy).
- Książka „Maszyny utkane mitami” bada, w jaki sposób nasze pojmowanie współczesnej sztucznej inteligencji kształtowane jest przez opowieści i mity, które ludzie opowiadali sobie na przestrzeni dziejów.
- Starożytne mity, które ukształtowały nasze pojmowanie sztucznej inteligencji, podkreślają konieczność rozróżniania faktów i wizji przyszłości z jednej strony, a propagandy i fantazji z drugiej, gdy mamy do czynienia z tą technologią.
Za każdym razem, gdy nowy model sztucznej inteligencji (AI) zostaje wydany w wersji o ograniczonej funkcjonalności, ponieważ jest zbyt wydajny, lub gdy wykracza poza swoje środowisko eksperymentalne i niespodziewanie atakuje stronę internetową firmy, często słyszymy żarty o tym, że Skynet lub HAL 9000 staną się rzeczywistością. Takie sytuacje przypominają nam o potrzebie mechanizmów kontrolujących potężną sztuczną inteligencję.

Ale science fiction nie tylko przewidziało naszą obecną relację ze sztuczną inteligencją, ale wręcz ją ukształtowało. Nasza fascynacja sztucznym życiem rozpoczęła się na długo przed pojawieniem się komputerów, a nawet elektryczności. Starożytne greckie opowieści opowiadały o mechanicznych sługach stworzonych przez boga Hefajstosa, a żydowski folklor przedstawiał nam golema – sztuczną istotę obdarzoną duszą, która miała wykonywać polecenia swojego twórcy.
W swojej nowej książce Myth-Made Machines: The Stories Behind Artificial Intelligence autorzy Dave Bradley i Kelly Vero analizują ludzkie marzenia i obawy dotyczące myślących maszyn, odwołując się do mitów, literatury, filmów i telewizji.
Ich zdaniem historie te nie tylko przewidziały nadejście sztucznej inteligencji, ale także ukształtowały sposób, w jaki o niej mówimy, czego od niej oczekujemy, a w niektórych przypadkach także technologie, które później opracowali ludzie.
Rozmawiałem z Bradleyem i Vero o tym, dlaczego ludzkość nadal tworzy maszyny na swoje podobieństwo, czy science fiction wpłynęło na dzisiejszych twórców sztucznej inteligencji i dlaczego nasza reakcja na sztuczną inteligencję wciąż oscyluje między dwiema skrajnościami: „Jeśli nam się nie podoba, to ją zniszczymy. Jeśli nam się podoba, to się z nią ożenimy”.
Początki sztucznej inteligencji
DzTecnium: Wyjaśnij mi tytuł – dlaczego nazywa się Myth-Made Machines?
Dave Bradley: Główną ideą książki jest to, że ludzie od zawsze fascynowali się ideą tworzenia myślących maszyn i sztucznego życia. Kiedy ChatGPT oficjalnie wystartował w 2022 roku, jednym z pierwszych żartów, jakie zobaczyłem w mediach społecznościowych, był ten o uruchomieniu Skynetu. Zrozumieliśmy, że sposób, w jaki rozumiemy i mówimy o tej nowej technologii, jest ukształtowany przez historie, które opowiadamy sobie od lat. Kelly ma głęboką wiedzę i zamiłowanie do mitologii greckiej i rzymskiej, a także opowieści takich jak Frankenstein , podczas gdy ja jestem wielkim fanem science fiction (i okazjonalnym badaczem średniowiecza). Podczas naszych rozmów uświadomiliśmy sobie, że nasza kulturowa koncepcja „sztucznej inteligencji” jest znacznie starsza niż współczesne komputery. Ta historyczna relacja między ludźmi a myślącymi maszynami nawiązuje do minionych przełomów technologicznych.
Kelly Ferraux: Książka „*Myth-Made Machines*” stanowi sedno każdego elementu sztucznej inteligencji czy przyszłości robotyki i wywodzi się z mitologii. W przypadku mitologii my, ludzie, musimy odróżniać rzeczywistość i futurystyczne wizje z jednej strony od propagandy i fantazji z drugiej.
DT: Kiedy sztuczna inteligencja po raz pierwszy pojawiła się w ludzkich opowieściach?
KW: Kiedy rozpoczynaliśmy badania nad książką, punktem wyjścia była mitologia grecka. Znaleźliśmy naszych własnych Sama Altmana, Elona Muska i Dario Amodiego czających się tuż przed naszymi oczami.
DB: Pomysł jest bardzo stary. W mitologii greckiej Hefajstos tworzy złotych robotników, którzy pomagają mu w warsztacie. Żydowska legenda opowiada nam o Golemie. Pomysł budowania niezależnych sług z materii nieożywionej sięga tysięcy lat wstecz.
Jeśli chodzi o coś bliższego temu, co nazwalibyśmy komputerem, „ Podróże Guliwera” Jonathana Swifta oferują fascynujący, wczesny przykład z XVIII wieku. „Maszyna z Lagado” losowo przestawia słowa w nadziei na wygenerowanie użytecznej wiedzy. Czytana dzisiaj, wydaje się dziwnie satyrycznym prekursorem generatywnej sztucznej inteligencji.
Termin „sztuczna inteligencja” we współczesnym rozumieniu uczenia maszynowego i rozumowania został ukuty w latach 50. XX wieku przez informatyka Johna McCarthy'ego – i od tego czasu wkradł się również do telewizji i filmu. Niektóre znakomite, wczesne odcinki „ Strefy mroku” i „Star Treka” zgłębiają możliwości i zagrożenia, jakie maszyny stwarzają w naszych domach i miejscach pracy.
DT: Które z robotów/systemów AI w science fiction lub filmach i programach telewizyjnych wykorzystują sztuczną inteligencję jako inspirację?
KV: Jestem fanem Lawnmower Mana , ale mając na koncie pracę nad serią Transformers , jestem też całkowitym Decepticonem w każdym tego słowa znaczeniu.
DB: Jestem wielkim fanem science fiction i do dziś uważam R2-D2 za najważniejszą postać w Gwiezdnych Wojnach. Ma misję, wykonuje ją sumiennie, ratuje wszystkich raz po raz i rzadko kiedy otrzymuje jakiekolwiek uznanie.
Ale uwielbiam też Marvina w Autostopem przez GalaktykęCyloni w obu wersjach Battlestar GalacticaI oczywiście dane w Star Trek: The Next GenerationKtórego postrzegam jako bohatera, który wyrusza w prawdziwą podróż bohatera w tej serii.
Uwaga: HAL 9000 trochę mnie denerwuje, głównie dlatego, że ludzie od dziesięcioleci powtarzają mi: „Przykro mi, Dave, ale obawiam się, że nie mogę tego zrobić”.

DT: Czy uważa Pan, że nasze mity na temat świadomych maszyn wpłynęły na rzeczywisty rozwój sztucznej inteligencji?
KV: Zdecydowanie! Życie ludzkie kręci się wokół tworzenia koncepcji, które kochamy lub których się boimy; taka jest nasza natura.
DB: Dzisiejsi inżynierowie i biznesmeni wychowali się na takich dziełach jak „Gwiezdne Wojny” , „Star Trek” , „Isaac Asimov” i „William Gibson”, a istnieją mocne dowody na to, że science fiction wpływa na ludzi kształtujących przyszłość. Na przykład badanie z 2022 roku wykazało, że 93% brytyjskich astronomów lubi science fiction, a 69% stwierdziło, że wpłynęło to na ich decyzje zawodowe.
Czasami powiązanie jest dość bezpośrednie. Pete Bonasso z TRACLabs cytował HAL 9000 z filmu „2001: Odyseja kosmiczna” jako inspirację dla swojej pracy nad kosmicznymi systemami sztucznej inteligencji NASA. Trzy prawa robotyki Asimova zostały stworzone na potrzeby fikcji, ale stały się punktem odniesienia dla realistycznego myślenia o bezpieczeństwie sztucznej inteligencji. Na przykład „Konstytucja robotów” Google DeepMind z 2024 roku określa zasady bezpieczeństwa maszyn w sposób w dużej mierze nawiązujący do tej tradycji. W tym duchu OpenAI opracowuje mechanizm awaryjnego wyłączania, aby sprostać wyzwaniom modeli sztucznej inteligencji.
DT: Co sądzisz o obecnej generacji modeli sztucznej inteligencji?
DB: Śledzę tę dziedzinę tak uważnie, jak to możliwe, mimo że zmienia się ona niemal codziennie. Właśnie byliśmy świadkami pojawienia się kolejnej generacji przełomowych modeli. Rozwija się ona dynamicznie, co jest interesujące dla autorów tekstów technicznych, ale wyjaśnia również, dlaczego napisaliśmy książkę, która koncentruje się głównie na wydarzeniach sprzed setek lat, zamiast próbować uchwycić stan sztucznej inteligencji w 2026 roku!
Jeśli chodzi o gry wideo — które wciąż są częścią mojego codziennego życia zawodowego — myślę, że ważne będzie określenie, jakie nowe doświadczenia może zaoferować sztuczna inteligencja, a nie tylko tego, jak szybko automatyzuje ona istniejące procesy.
KV: Są dokładnymi replikami każdej książki, serialu, filmu czy gry, jaką kiedykolwiek poznaliśmy. Nie są tak inteligentne jak my i nigdy nie będą.
DT: Czy uważa Pan, że sztuczna inteligencja stanowi zagrożenie dla ludzkości, czy też szansę?
KV: Wspaniała okazja, by sięgnąć po ogromne pokłady wiedzy cywilizacyjnej? To aż za piękne, żeby było prawdziwe. Jeśli się nad tym zastanowić, do czasu pojawienia się sztucznej inteligencji , ludzie mieli monopol na inteligencję. Wiedzieliśmy tylko to, co potrafiliśmy odkryć lub zbadać jako ludzie (historię zawsze piszą zwycięzcy). Dziś możemy skutecznie delegować nasze pragnienie wiedzy na coś innego i wskazać mu, jak powinniśmy interpretować wyniki; w większości przypadków udaje nam się zachować równowagę: reszta to płatne treści!
DB: Mówienie „oba” brzmi zbyt uproszczone, choć sam jestem do tego skłonny. Osobiście jestem z natury optymistą i lubię wierzyć, że ogólny trend zmierza w kierunku postępu, rozwoju i lepszego życia. Nie oznacza to, że wszyscy prosperują równo ani że po drodze nie będzie poważnych konfliktów o pracę, własność, etykę i władzę. William Gibson powiedział kiedyś, że przyszłość już nadeszła; po prostu nie jest równo rozłożona. Myślę, że to również użyteczny sposób myślenia o sztucznej inteligencji. Interesujące pytanie nie brzmi po prostu, czy technologia jest dobra, czy zła, ale raczej, kto z niej korzysta, kto ją kontroluje i jak szeroko dzielą się korzyściami (i ryzykiem).

DT: Czy sądzi Pan, że kiedyś osiągniemy poziom sztucznej inteligencji? A jeśli tak, to co się wtedy stanie?
KV: Wszystko inne stworzyliśmy własnymi rękami, prawda? Dlaczego miałoby być inaczej? Dla mnie kluczowa różnica leży w świadomości. Mamy już superinteligencję stworzoną przez człowieka, ale nie mamy jeszcze w pełni funkcjonalnej świadomości. Kiedy coś potrafi mrugać bez myślenia tak szybko jak ludzie, cóż, wtedy znów możemy mówić.
DB: Nie sądzę, żeby to po prostu wynikło z rozszerzenia istniejących modeli transformatorów, niezależnie od niektórych bardziej entuzjastycznych przewidywań na ich temat. Jakkolwiek pomysłowe i interesujące mogą być modele dużego języka (LLM), są one zasadniczo systemami probabilistycznymi, które generują tekst, obrazy i inne media. To nie czyni ich świadomymi.
Krzemowy, wszechmocny superzłoczyńca, taki jak Skynet, to świetny materiał na dramaty kinowe – ale jeśli kiedykolwiek uda nam się stworzyć prawdziwą superinteligencję, szczerze mam nadzieję, że umysł połączony w sieć, z dostępem do ogromnych zasobów informacji, zdolny do postrzegania problemów z wielu perspektyw, naturalnie będzie skłaniał się ku komunikacji i pomocy, a nie ku destrukcji. Ale nie jestem w tym naiwny. Systemy również wzmacniają nasze uprzedzenia, wady i przesądy. Dlatego tak ważne jest dostosowanie.
DT: Czego dowiedziałeś się o relacji ludzkości ze sztuczną inteligencją dzięki napisaniu tej książki?
KV: Jesteśmy jedynymi interesariuszami. Jesteśmy panami naszych dzieł; jeśli nam się nie podobają, zabijemy je. Jeśli nam się podobają, weźmiemy je za mąż. Sztuczna inteligencja to my wszyscy, a moim głównym zmartwieniem jest to, że zaledwie 6% światowej populacji decyduje obecnie, jak pozostałe 94% będzie żyć, pracować i dostosowywać się do przyszłości sztucznej inteligencji . Jednak, jeśli historia jest jakimkolwiek wyznacznikiem, prawdopodobnie wszystko będzie dobrze. (Wiem, że to słynne ostatnie słowa!)
DB: Technologia i automatyzacja to ludzkie twory. Stało się jasne, że ludzie nieustannie dążą do tworzenia rzeczy na swój obraz i podobieństwo, jednocześnie zmagając się z konsekwencjami. Boimy się utraty pracy, zastępstwa i utraty tożsamości. Fascynuje nas tworzenie czegoś potężnego, by szybko ogarnąć nas strach, że nas to obali. Ale strach przed sługą, który mógłby się przeciwko nam zwrócić, lub niepewnym sojusznikiem, który mógłby nas niepostrzeżenie zastąpić, nie jest wyłączną cechą maszyn, prawda? Możemy przypisywać te historie komputerom w naszych książkach i filmach, ale ukryte znaczenie często koncentruje się wokół ludzkiej paranoi związanej z podziałami klasowymi, polityką i wojną…
Dokładniej rzecz ujmując, istnieje powtarzająca się oscylacja między naszą miłością do a strachem przed naszą własną technologią. W latach 70., pośród paranoi Zimnej Wojny, komputery były często przedstawiane jako narzędzia destrukcji: Colossus, Cyloni, HAL 9000, a nawet V'Ger w Star Trek: The Motion Picture . W latach 80., gdy komputery PC i konsole do gier stały się powszechnymi urządzeniami domowej rozrywki, kultura popularna coraz częściej przedstawiała maszyny jako wiernych towarzyszy: KITT, Metal Mickey, Twiki, Nono i Data. Następnie wahadło odchyliło się ponownie: pod koniec lat 80. i w latach 90. pojawiły się filmy takie jak Terminator i Matrix . Te naprzemienne fale optymizmu i niepokoju można prześledzić do rewolucji przemysłowej, odbijając echem wcześniejsze skoki technologiczne. Technologia zmienia się, ale nasze emocjonalne reakcje na nią pozostają zadziwiająco stałe.
O autorze i szczegółach książek
Kelly Vero
Kelly Ferro pracuje w branży gier wideo i technologii od 30 lat, przechodząc od programowania do zarządzania, i pracowała nad kultowymi tytułami, takimi jak Tomb Raider , seria Halo , seria Transformers i Subway Surfers . Ferro, globalna mówczyni i liderka opinii w dziedzinie gamifikacji i metawersum, regularnie pojawia się na listach poświęconych technologii i przyszłości, takich jak lista Forbesa 100 Najpotężniejszych Kobiet Przyszłości. Jest wielokrotnie nagradzaną edukatorką i nominowaną do nagród autorką, a jej bestsellerowe prace non-fiction obejmują m.in. książki: * Breaking Through Bytes: Women Shaping the Digital World * oraz * From Pixels to Portals: How Video Games Made the Metaverse *. Mieszka w Zurychu w Szwajcarii.
Dave Bradley
Dave Bradley pracuje w mediach od prawie 30 lat, pełniąc funkcje dziennikarza czasopism i portali internetowych, pisarza, redaktora, gospodarza wydarzeń oraz starszego menedżera ds. doradztwa. Pisał i redagował artykuły dla takich publikacji dostępnych w kioskach, jak Microsoft Windows: The Official Magazine , SFX i Comic Heroes . Pisał i publikował również dla takich serwisów jak Pocket Gamer , PC Games Insider i Crime Fiction Lover . Jako wielki fan science fiction, Bradley spędza czas na oglądaniu filmów, graniu w gry i intensywnych podróżach. Nadzoruje newsletter AI Gamechangers i regularnie uczestniczy w konferencjach Pocket Gamer Connects. Mieszka w Bath w Wielkiej Brytanii.
Maszyny, które tworzą mity: historie kryjące się za sztuczną inteligencją
Współautorzy: Dave Bradley i Kelly Ferro
Opublikowano przez Bloomsbury 3 września 2026 r.
Dostępne jako e-book lub w twardej oprawie
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.