Microsoft Copilot: szansa na uratowanie systemu Windows i prześcignięcie macOS
Zawsze istniała znacząca różnica między macOS a Windowsem. W dużej mierze wynika ona z głęboko zakorzenionych różnic funkcjonalnych na poziomie systemu operacyjnego. A jeśli zagłębisz się w burzliwe dyskusje społeczności, zobaczysz, że toczy się walka między płynnością a elastycznością.
Gry pozostają gwiazdą przewodnią dla fanów systemu Windows. Wiele wysoce wyspecjalizowanych narzędzi przemysłowych również pozostaje zarezerwowanych dla platformy Microsoftu. Z drugiej strony, entuzjaści macOS cenią sobie płynne oprogramowanie, bogactwo opcji w erze Silicon M oraz imponujący sprzęt. Wraz z rozwojem sztucznej inteligencji porównanie stało się bardziej skomplikowane, ponieważ obie platformy oferują teraz narzędzia oparte na sztucznej inteligencji.
Nie da się jednak porównać laptopa Apple „klasy podstawowej” za 999 dolarów z laptopem z systemem Windows o połowę tańszym i z niezrównaną specyfikacją wewnętrzną. Mówiąc wprost, Gulf zostanie z nami na dłużej. Jednak w ciągu ostatniego roku pojawiło się narzędzie do poziomowania, będące u szczytu popularności sztucznej inteligencji. Niektóre z nich są mocno przereklamowane, podczas gdy inne są naprawdę przydatne. Te nowe narzędzia oparte na sztucznej inteligencji mają potencjał, aby zniwelować różnice między tymi dwiema platformami, szczególnie w obszarach takich jak produktywność i kreatywność.
Sztuczna inteligencja: od szumu informacyjnego do realnych korzyści

Microsoft nazywa swoje narzędzie do generatywnej sztucznej inteligencji Copilot, podczas gdy Apple oferuje je w ramach pakietu Apple Intelligence. Apple Intelligence na macOS jest w najlepszym razie przeciętne i zdecydowanie ustępuje temu, co oferuje Copilot firmy Microsoft.
Jak dotąd ci, którzy nie wdrożyli sztucznej inteligencji w swoich procesach pracy, nie przejmują się tym, ale organizacje szybko ją wdrażają. Analitycy z kolei opisują działania Apple w zakresie sztucznej inteligencji jako jedną z największych porażek firmy. Zmiany w zarządzaniu wewnętrznym i wycieki informacji z pewnością wywołują panikę.
Ale dla przeciętnego użytkownika liczy się to, jakie wrażenia oferuje dzisiaj, i to właśnie w tym obszarze Microsoft ma ogromną przewagę. Pakiet biurowy Office 365 firmy został już wzbogacony o Copilota. Ten entuzjazm objął nawet starego, dobrego MS Paint, który zyskał narzędzia do tworzenia obrazów oparte na sztucznej inteligencji.

Nie da się dziś otworzyć żadnego ważnego programu Microsoftu bez zobaczenia Copilota. Poza spodziewaną wszechobecnością, pakiet AI ma realną wartość.
W programie Word pełni on funkcję niezwykle przydatnego asystenta pisania w procesach kreatywnych i burzy mózgów. Użytkownicy programu PowerPoint mogą z niego korzystać, aby tworzyć efektowne prezentacje z podpowiedziami tekstowymi, a w programie Excel ułatwia wizualizację danych. Zaledwie dotknęliśmy tematu.
Zaledwie kilka tygodni temu w ramach Microsoft 365 Copilot uruchomiono narzędzie AI Researcher, które skanuje internet i dokumenty wewnętrzne w celu tworzenia kompleksowych raportów. E-maile, czaty, wewnętrzne dzienniki spotkań, kalendarze, SMS-y i udostępnione dokumenty – narzędzie to może przetwarzać wszystkie te dane, aby odpowiedzieć na Twoje zapytania.

Outlook i Teams już ją mają. Agenci sztucznej inteligencji Aby zautomatyzować rutynowe zadania, takie jak podsumowania spotkań, podsumowania rozmów i inne, Copilot może streszczać wiadomości e-mail, zapewniać tłumaczenia i tworzyć listy zadań do wykonania po spotkaniu. Jednak Copilot w pełni rozwinął swoją funkcjonalność na początku tego miesiąca, podczas wydarzenia poświęconego sztucznej inteligencji firmy Microsoft, gdzie zaprezentowano ponad pół tuzina najnowocześniejszych aktualizacji.
Ulepszona pamięć Copilota pozwala mu zapamiętywać i rozwijać się w czasie. Actions to w zasadzie agent AI, który oszczędza Ci trudu przeglądania internetu i pozwala AI obsługiwać zadania takie jak rezerwacja biletów czy kupowanie prezentów. Firmy takie jak Expedia, Booking.com i Skyscanner są już na pokładzie.
Co istotne, Copilot ma teraz funkcje Vision. Potrafi zrozumieć, co znajduje się na ekranie, a jeśli kamera jest dostępna, rozumie również otaczający Cię świat. Microsoft twierdzi: „Będziesz mógł używać Copilota do wyszukiwania, zmiany ustawień, porządkowania plików i współpracy nad projektami bez przełączania się między plikami lub aplikacjami”.
Dzięki Pages, Copilot zbierze wszystkie Twoje przypadkowe i rozproszone notatki w jednym miejscu. Może również przekształcić dowolny przesłany materiał w spersonalizowany podcast. To funkcja, z której korzystałem bardzo często i która okazała się zaskakująco przydatna.Copilot może również zdalnie sterować Twoim telefonem z podłączonego komputera.
Narzędziami prawdziwie nowej generacji są Deep Research i Recall. Deep Research to jak osobisty asystent, który może tworzyć spersonalizowane pliki wyszukiwania, oszczędzając Ci godziny żmudnego przeszukiwania internetu. Uwielbiam to. Recall, choć kontrowersyjny, to jak trwałe narzędzie do tworzenia zrzutów ekranu w pamięci, które daje Ci dostęp do aktywności komputera niczym wehikuł czasu.
W praktyce może się to nie wydawać satysfakcjonujące. Ale nie o to chodzi i nie jest to realistyczny cel. Jeśli znajdziesz jedną lub dwie przydatne części całego pakietu, to i tak będzie to pozytywny wynik. Komputery Mac nie oferują jeszcze żadnej z tych funkcji natywnie.
Najlepsza integracja z systemem macOS obejmuje obecnie ChatGPT, a jego najlepsze funkcje wymagają połączenia z internetem. Komputery Mac firmy Apple są z pewnością gotowe i niewątpliwie wydajne, ale systemowi macOS brakuje wbudowanego stosu sztucznej inteligencji, który pozwoliłby w pełni wykorzystać jego możliwości. To prowadzi nas do tematu…
Aktualizacja sprzętu dla systemu Windows

Wśród powracających debat na temat systemów Windows i Mac, temat niezawodności i płynnej pracy wyróżnia się. Do pewnego stopnia jest to prawdą, głównie ze względu na ścisłą kontrolę Apple nad sprzętem i oprogramowaniem. Często zauważam, że MacBooki działają płynniej niż laptopy z systemem Windows o podobnej specyfikacji sprzętowej.
To tylko na papierze. Inicjatywa Copilot firmy Microsoft dała jej szansę na zwiększenie wydajności systemu Windows do poziomu porównywalnego z macOS, a przynajmniej MacBookami. Ten sekret tkwi w serii komputerów PC Copilot+. Wyobraź sobie to jak znaczek Intel Evo, ale stworzony przez Microsoft z myślą o erze sztucznej inteligencji.
Aby komputer kwalifikował się jako Copilot+, urządzenie wymagało co najmniej 16 GB pamięci RAM, co najmniej 256 GB pamięci masowej oraz procesora NPU z obsługą sztucznej inteligencji (AI) o wydajności co najmniej 40 TOPS. Był to wysoki standard. W rzeczywistości Intel i AMD osiągnęły ten podstawowy poziom dopiero pod koniec zeszłego roku.

Przez pewien czas układy Qualcomm Snapdragon serii X były jedyną opcją, która mogła dorównać wydajności NPU. Dla porównania, M4 firmy Apple mógł osiągnąć jedynie 38 TOPS w procesach przetwarzania AI. Ale nie tylko wydajność AI wyróżnia Copilot+.
Patrząc na wymagania dotyczące NPU z innej perspektywy, zmusiło to firmy takie jak Intel i AMD do odpowiedniej modernizacji swoich procesorów i kart graficznych pod kątem platformy Copilot+. Aby zapewnić, że te wydajne procesory nie napotkają wąskich gardeł, producenci OEM montują w komputerach Copilot+ szybsze układy pamięci masowej i RAM.
Można to postrzegać jako pętlę sprzężenia zwrotnego, ale to tylko wprowadza urządzenia mobilne z systemem Windows na nowe terytorium, gdzie gwarantowana jest niezmiennie wysoka wydajność i najwyższej jakości wrażenia. Nasze własne testy potwierdzają te stopniowe udoskonalenia sprzętowe.

Surface Laptop (7. generacji) zebrał wysokie oceny w recenzji Digital Trends, przewyższając podobnego MacBooka Air pod względem wydajności wielordzeniowej i żywotności baterii. To nie lada osiągnięcie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że oba urządzenia mają identyczną cenę wywoławczą 999 dolarów.
Dell XPS 13 osiągnął podobne wyniki w naszej recenzji, przewyższając MacBooka Air w kilku testach porównawczych i w naszym teście wideo. Moje własne doświadczenia z XPS 13 były doskonałe, choć Dell w końcu rozwiązał pewne problemy sprzętowe w swojej zaktualizowanej linii produktów z 2025 roku.
Powolny, ale obiecujący początek
Pakiet Copilot AI nie jest magicznym rozwiązaniem, które pozwoli Ci zaoszczędzić pieniądze. WindowsAle dzięki ekosystemowi Copilot, Microsoft dysponuje platformą sprzętową umożliwiającą testowanie i dostarczanie funkcji systemu operacyjnego nowej generacji. Na jego korzyść przemawia również to, że platforma Windows on Arm jest bardzo przyjazna dla graczy.
Do tej pory największym problemem urządzeń z systemem Windows była fragmentacja. W przeciwieństwie do Apple, Microsoft przyjął niemal uniwersalne podejście do dostarczania podstawowej funkcjonalności systemu Windows na wszystkich urządzeniach, niezależnie od tego, czy mają wydajny procesor, czy są po prostu tanimi laptopami szkolnymi z energooszczędnym procesorem graficznym AMD Ryzen.
To ostatnie jest receptą na frustrację związaną z systemem operacyjnym, ale Copilot+ eliminuje to zjawisko za określoną wyższą cenę.

Microsoft będzie musiał również stawić czoła poważnemu wyzwaniu, jakim jest promocja Copilota wśród szerszej społeczności. Szybki rzut oka na Reddicie i fora Microsoftu sugeruje, że Copilot jest tematem budzącym silne kontrowersje i nie wszyscy są zadowoleni z wciskania sztucznej inteligencji do systemu Windows.
Jest mało prawdopodobne, aby rozwiązało to podstawowe luki w zabezpieczeniach systemu operacyjnego, ponieważ Windows pozostaje w tyle za macOS.
Copilot oferuje możliwość tworzenia zróżnicowanych środowisk komputerowych, które koncentrują się bardziej na praktycznych korzyściach niż na efektownych prezentacjach. Sztuczna inteligencja ma swój własny zestaw problemów, więc to jest fakt. Jednak suma wszystkich dotychczasowych osiągnięć jest taka, że Copilot zmienia środowisko Windows niemal pod każdym względem.
Choć wygląda podobnie, pod względem funkcjonalnym kryje w sobie mnóstwo nowych rozwiązań. Kilka z nich jest naprawdę przydatnych. Copilot+ to wydajna i niezawodna platforma sprzętowa (w niemal identycznych cenach) z Microsoftem, która pozwoli mu przełamać makabryczną otoczkę Maca. Nie jest to niemożliwe, ale z pewnością zasługuje na przemyślaną próbę. Aby to osiągnąć, Microsoft musi skupić się na poprawie integracji Copilot+ z podstawowymi aplikacjami i usługami, zapewniając płynne i intuicyjne środowisko użytkownika. Ponadto Microsoft musi zainwestować w kompleksowe materiały edukacyjne, które pomogą użytkownikom zrozumieć, jak w pełni wykorzystać potencjał Copilot+.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.