Odczucia dzieci wobec sztucznej inteligencji opisane ich własnymi słowami

Najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć

  • W artykule opisano badanie, w którym poproszono dzieci o ocenę szeregu zastosowań sztucznej inteligencji.
  • Proces oceny obejmował klasyfikowanie wykorzystania sztucznej inteligencji przez dzieci jako całkowicie akceptowalnego lub niedopuszczalnego.
  • Czytelnicy mogą otrzymywać najnowsze informacje z MIT Technology Review, w tym oferty specjalne, najważniejsze artykuły i informacje o nadchodzących wydarzeniach.

Kiedy zaczęliśmy rozmawiać z dziećmi o sztucznej inteligencji, myśleliśmy, że wiemy, czego słuchać. Spodziewaliśmy się, że niektórzy powiedzą, że używają jej do lekkiego oszukiwania, tak jak milenialsi i pokolenie X otwierali CliffsNotesy lub programowali równania w swoich kalkulatorach TI-82. Spodziewaliśmy się również, że inni podzielą się inspirującymi sposobami jej wykorzystania. Spodziewaliśmy się również, że dzieci będą miały mniej osobistych obaw, takich jak deepfake czy destrukcja miejsc pracy. Jednak to, co faktycznie usłyszeliśmy, pytając dzieci w wieku od 10 do 18 lat o sztuczną inteligencję, było pełne niuansów.

Wiele z tych dzieci, które mogłyby długo rozmawiać o muzyce, wspinaczce skałkowej czy piłce nożnej, odpowiadało na nasze pytania słowami takimi jak "Koleś" i "Meh" - albo było tak zaciekle przeciwnych sztucznej inteligencji, albo tak niezainteresowanych uczynieniem jej częścią swojego życia, że ​​w ogóle nie chcieli o tym rozmawiać. Jeden nastolatek powiedział, że jego rówieśnicy używają jej do rzeczy, o których wiedzieli, że nie powinni, jak pisanie prac badawczych . Inna powiedziała nam, że nie tknie sztucznej inteligencji ze względu na jej wpływ na środowisko. Kilkoro stwierdziło, że cała ta dziedzina ich zniechęca: "Sztuczna inteligencja nie jest odpowiedzią na nasze problemy", powiedział 17-letni Winter. "Obawiam się, że to będzie koniec kreatywności i krytycznego myślenia". Jednak większość dzieci, z którymi przeprowadziliśmy wywiady, przyznała się do przynajmniej trochę używania sztucznej inteligencji.

Sztuczna inteligencja nie wydaje się być głównym tematem rozmów wielu uczniów szkół podstawowych i średnich – nie domagają się jej tak bardzo, jak iPhone'ów i kont Snapchat. Wielu z nich przyznało, że pierwsze zetknięcia ze sztuczną inteligencją mieli w domu lub w szkole. Czasami mówili, że jest ona po prostu wbudowana w urządzenia i aplikacje, z których już korzystają. Jest obecna, na przykład w wyszukiwarce Google.

To, co usłyszeliśmy, pokrywa się z danymi. W badaniu opublikowanym w lutym 2026 roku , Pew Research Center wykazało, że 57% nastolatków w Stanach Zjednoczonych korzystało z chatbotów do wyszukiwania informacji, 54% korzystało z nich w celu pomocy w odrabianiu prac domowych, a 47% dla zabawy lub rozrywki. Tylko 12% korzystało z nich w celu uzyskania wsparcia emocjonalnego lub porady. Nastolatki czterokrotnie częściej korzystają ze sztucznej inteligencji w sposób nieszkodliwy niż w sposób potencjalnie szkodliwy. Niektórzy wykorzystują ją nawet do tworzenia różnych rzeczy – czy to jako narzędzie osobiste, platformę technologiczną, czy też korepetytora pomagającego innym dzieciom w nauce.

To wszystko nie oznacza, że ​​obawy są bezpodstawne. Dzieci mogą natknąć się na niefiltrowane treści, polegać na chatbocie zamiast na własnym osądzie lub zaufać błędnej odpowiedzi – i należy je chronić przed tymi zagrożeniami. Ale to właśnie niebezpieczeństwo jest powodem, by uczyć, a nie unikać. Nie uczymy nastolatków, żeby nigdy nie prowadzili. Uczymy ich, by sprawdzali swoje martwe pola.

Najbardziej zaskoczyło nas to, w jakim stopniu młodzi ludzie mogli edukować dorosłych na temat sztucznej inteligencji i jak jasno dzieci korzystające z niej definiowały, co są skłonne oddać SI, a czego odmówić. Ich największym zmartwieniem nie było to, że SI odbierze im pracę, ale to, że zaszkodzi społeczeństwu. Wraz z rosnącym dostępem do narzędzi, które teoretycznie mogłyby za nich myśleć, mówić, a nawet nawiązywać przyjaźnie, większość z nich wydaje się chcieć trzymać stery w rękach.

Wywiady zostały zredagowane w celu zachowania zwięzłości i przejrzystości.


Programista

Remi, 16 lat, Nowy Jork
  • Co zrobiła sztuczna inteligencja, co cię zaskoczyło?

    Grupa hakerów wykorzystała chatbota Instagrama, aby uzyskać dostęp do popularnych kont . Hakerzy przekonali bota do zresetowania haseł do kont takich jak konto Obamy i wysłania wiadomości e-mail z resetem na swój adres e-mail. Następnie zmienili hasło na koncie i opublikowali treści z kilku popularnych kont jednocześnie, wykorzystując lukę w zabezpieczeniach, która powstała wyłącznie za sprawą sztucznej inteligencji.

Słowo, które przychodzi mi na myśl, gdy myślę o sztucznej inteligencji, to „obojętna”. Nie uważam, żeby obecne aplikacje były dla mnie interesujące. Chodzę do szkoły. Uczę taekwondo. Czytam. Gram w gry z przyjaciółmi. Nic z tego nie wymaga sztucznej inteligencji. To znaczy, korzystam z niej. Korzystam głównie z Cloud, darmowej wersji, do programowania poza szkołą. Pomogła mi napisać program, żeby sprawdzić, czy mogę podkręcić procesor mojego komputera. Więc widzę w tym potencjał.

Ale w szkole myślę, że sztuczna inteligencja głównie pogarsza moje prace domowe, a nie je poprawia. Na angielskim wszystko jest teraz pisane na lekcji, bo nauczyciele nie chcą, żeby uczniowie oszukiwali. Mamy więc tylko 70 minut na napisanie pełnego eseju i myślę, że to mnie powstrzymuje. (Czy wiesz, że Uniwersytet Princeton po raz pierwszy od ponad wieku głosował za tym, żeby wykładowcy mogli nadzorować egzaminy? Ich kodeks honorowy sięga 1893 roku, a teraz zniknął z powodu sztucznej inteligencji).

Jeśli chodzi o programowanie, również wolę tworzyć rzeczy samodzielnie. Pracowałem z kolegą nad modelem uczenia maszynowego dla silnika gry; na początku porusza się losowo, jest nagradzany za podejście do monety, a po wystarczającej liczbie iteracji uczy się najefektywniejszej ścieżki. Testowałem również sztuczną inteligencję pod kątem tworzenia gier i nie spełnia ona oczekiwań. Generuje słaby kod i nie radzi sobie z integracją mechaniki w coś spójnego. Wolałbym poświęcić więcej czasu na debugowanie niż na pisanie jej samemu.

Myślę, że sztuczna inteligencja jest trochę jak pierwszy samochód czy pierwszy samolot. To fascynujące, ale prymitywne. To bez wątpienia niesamowity wynalazek, ale jeszcze nie do końca udoskonalony.

Ogólnie rzecz biorąc, myślę, że sztuczna inteligencja jest trochę jak pierwszy samochód czy pierwszy samolot. Jest fascynująca, ale wciąż szczątkowa. To niewątpliwie niesamowity wynalazek, ale jeszcze nie do końca dopracowany. Będzie lepiej. Czytałem coś o sztucznej inteligencji, która dokładniej identyfikuje raka piersi i została wyszkolona do wykrywania własnych fałszywie dodatnich wyników, aby człowiek mógł je nadal sprawdzać. To właśnie ta wersja mnie interesuje.


organizacja

Daniel, 18 lat, Kalifornia
  • Co Cię ekscytuje lub niepokoi w sztucznej inteligencji?

    „Najbardziej martwi mnie nasza zdolność do krytycznego myślenia i potencjalne rozprzestrzenianie się dezinformacji, fałszywych wiadomości i uprzedzeń w wyniku nadmiernego zaufania do sztucznej inteligencji”.

Studiuję inżynierię i moim celem w życiu jest tworzenie technologii, która pomoże jak największej liczbie ludzi. Z mojej perspektywy sztuczna inteligencja nie jest z natury dobra ani zła; to zależy od ludzi, którzy jej używają. Jest już wykorzystywana do wielu dobrych celów. Pomyślcie tylko, jak pomaga ludziom, oferując spersonalizowaną edukację i łatwiejsze diagnozy medyczne.

PING ZHU

Jak dotąd największym projektem opartym na sztucznej inteligencji, nad którym pracowałem, jest Next Voters . Moi koledzy z zespołu skupiają się bardziej na aspektach technicznych, podczas gdy ja koncentruję się na skalowaniu projektu. Obecnie koncentrujemy się głównie na radach miejskich i stanowych. Nasz system przekształca gęste dokumenty, czasem liczące setki stron, w zwięzłe nagłówki i listy wypunktowane, napisane prostym językiem, które trafiają do Twojej skrzynki odbiorczej. Wszystko jest udokumentowane, więc możesz kliknąć bezpośrednio na oryginalną politykę, aby wyświetlić informacje Plus. Informacje docierają do Ciebie, bez konieczności pamiętania o ich wyszukiwaniu lub zamawianiu.

Jeden agent AI wyszukuje oficjalne źródła rządowe dla danego miasta lub stanu – takie jak strona internetowa rady, proponowane projekty ustaw i protokoły z posiedzeń. Inny agent weryfikuje ich dokładność i wiarygodność; kolejny co tydzień zbiera od nich dane, aby uzyskać najnowsze informacje; kolejny agent kategoryzuje te informacje w kategoriach takich jak prawa obywatelskie, imigracja i gospodarka; a ostatni redaguje nasz cotygodniowy newsletter.

Celem projektu jest zmniejszenie barier utrudniających uczestnictwo w demokracji – zapewnienie każdemu, niezależnie od rasy, płci, dochodów czy wykształcenia, łatwego dostępu do potrzebnych informacji i możliwości krytycznego myślenia o ich wykorzystaniu. Stworzyliśmy go, ponieważ obecnie większość nastolatków wydaje się być w dużej mierze niezainteresowana. Byłem na lekcji angielskiego, kiedy pojawił się temat wojny na Ukrainie i ktoś zapytał: „Czy trwa wojna?”. Ta luka, w połączeniu z całą nacechowaną emocjonalnie dezinformacją w mediach społecznościowych, która jest promowana, ponieważ generuje najwięcej kliknięć, sprawia, że ​​martwię się o kolejne pokolenie wyborców.

Nie chcemy, żeby sztuczna inteligencja myślała za ludzi; chcemy ją wykorzystać do szerzenia wiedzy. Innymi słowy, chcemy dać ludziom karty i pozwolić im grać nimi według własnego uznania, ale najpierw musimy się upewnić, że je mają.


Skala irytacji AI

Poprosiliśmy dzieci o ocenę szeregu zastosowań sztucznej inteligencji – od całkowicie akceptowalnych po nieakceptowalne.



Zainteresowany środowiskiem

Hazel, 17 lat, Nowy Jork
  • Jak jednym słowem opisałbyś swoje odczucia wobec sztucznej inteligencji?

    "Zły."

  • Czy masz jakieś rady dla innych dzieci?

    "Po prostu przestań tego używać."

Kiedy ChatGPT pojawił się po raz pierwszy, pokazał mi go mój ojciec i wydawał się fajny. Ale wraz z jego upowszechnianiem się i rosnącą popularnością, zacząłem czuć się nieswojo. Wtedy dowiedziałem się o jego wpływie na środowisko.

Jestem wspinaczem skałkowym i dużo chodzę po górach. To świetne, bo kiedy jestem na ścianie, skupiam się tylko na tym, żeby tam pozostać. Nie myślę o telefonie ani o niczym innym i to właśnie kocham. Uwielbiam też krajobrazy i przebywanie wśród zwierząt – nawet owadów. Chcę zostać ekologiem i im więcej czasu spędzam na łonie natury, tym bardziej chcę chronić te dzikie tereny.

To, co najbardziej mnie wkurza w sztucznej inteligencji, to centra danych, które firmy budują, aby ją obsługiwać. W tych centrach znajdują się ogromne bloki serwerów, które zużywają ogromne ilości wody. Woda ta jest pobierana z okolicznych miejscowości i nie pozostawia jej wystarczająco dużo dla ich mieszkańców. A kiedy te centra stają się zbyt duże, emitują tak dużo ciepła, że ​​mogą podnieść lokalną temperaturę o stopień lub dwa.

Dlatego podejmuję drobne decyzje. Kiedy gdzieś pojawia się sztuczna inteligencja, nie akceptuję jej po prostu. Mogę czuć się osamotniony, gdy wszyscy wokół z niej korzystają, ale nie chcę, żeby AI była powodem niszczenia miejsc, które kocham.


narrator

Wesley, 14 lat, Ohio
  • Co chciałbyś nadal robić sam?

    „Chcę, aby moje dzieła były moje własne i aby nie ingerowała w nie sztuczna inteligencja, dlatego nie chcę, aby sztuczna inteligencja pomagała mi w żadnych projektach twórczych”.

  • Jak można wykorzystać sztuczną inteligencję i jednocześnie pozostać kreatywnym i pomysłowym?

    „Możesz wykorzystać sztuczną inteligencję do pomocy technicznej, np. do korekty tekstu, zamiast zlecać jej generowanie części projektu lub pisanie pracy badawczej”.

Moi znajomi i ja słyszeliśmy o sztucznej inteligencji i oglądaliśmy filmy stworzone z jej wykorzystaniem, ale ja używam jej głównie do nauki. Napisałem krótkie opowiadanie i przepuściłem je przez ChatGPT, aby poprawić błędy gramatyczne i ortograficzne, a także użyłem go do naprawienia błędów programistycznych w małej grze, którą stworzyłem na potrzeby projektu. Martwi mnie to, że może ona pozbawić nas zdolności do kreatywnego myślenia lub samodzielnego myślenia.

Ale próbowałem też używać sztucznej inteligencji dla zabawy. Kiedy się nudziłem, raz czy dwa próbowałem porozmawiać z ChatGPT, ale nie przypadło mi to do gustu. Character.AI jest o wiele ciekawsze. Wpisujesz wszystkie te informacje, wydajesz zestaw komend i zdjęcie profilowe, a następnie możesz opublikować swoją postać opartą na sztucznej inteligencji, aby każdy mógł z niej skorzystać. Po prostu umieszczasz to, co stworzyłeś, i rozmawiasz z nią. Moim ulubionym serialem jest *One Piece* na Netflixie, więc dołączyłem do jego pirackiej załogi, używając postaci, którą znalazłem.

Inni wykorzystali Character.AI do stworzenia całych gier. Jest symulator gwiazdy rapu, w którym wybierasz poziom trudności i miejsce pochodzenia, a sztuczna inteligencja tworzy grę na tej podstawie. Są też symulatory II wojny światowej i chatboty, w których wchodzisz w interakcję z zabójcami z serialu telewizyjnego. Można tu znaleźć praktycznie wszystko.

Myślę, że poleciłbym to, ale z ostrożnością. Treści są w dużej mierze nieuregulowane, więc trzeba uważać, w co się klika. Szybko też poznaje się jego ograniczenia. W darmowej wersji brakuje pamięci: jeśli za bardzo zagłębisz się w rozmowę, program zwalnia i zapomina, co się wydarzyło. To jak ze wszystkim innym w sztucznej inteligencji. Jeśli zaufasz jej, że działa sama, to się zawiesza. Trzeba ją stale prowadzić tam, gdzie chcesz.

Myślę, że poleciłbym to, ale z ostrożnością. Treści są w dużej mierze niefiltrowane, więc trzeba uważać, w co się klika. Szybko też poznaje się jego ograniczenia.


Artystka

Sylvia, 10 lat, Michigan
  • Jak myślisz, jaki wpływ na Twoją przyszłość może mieć sztuczna inteligencja?

    „Może nie będę musiał sam zdawać testu z matematyki. Sztuczna inteligencja nie poda mi odpowiedzi, ale mi pomoże”.

Sam nie korzystałem z narzędzi takich jak ChatGPT czy Cloud, ale moja mama tak. Uwielbiam rysować i pisać piosenki, ale nie używam do tego sztucznej inteligencji. Nie mam do niej żadnych sentymentów. To trochę jak kalkulator; tak jak kalkulator robi za ciebie obliczenia, tak sztuczna inteligencja robi inne rzeczy. Ale nie lubię, gdy sztuczna inteligencja robi ci psikusy, jak wtedy, gdy moja mama znalazła piosenki, które jej się spodobały na Spotify, a potem sprawdziła wykonawcę, żeby zobaczyć, jak brzmią. Okazało się, że wszystko zostało stworzone przez sztuczną inteligencję. Byłem zaskoczony, chociaż piosenka nadal mi się podobała.

W szkole korzystam ze sztucznej inteligencji za pośrednictwem programu SchoolAI. Często umieszczam w nim swoje teksty, a on podsuwa mi pomysły lub pomaga mi w poprawianiu. Nie możesz sprawić, by pisał za ciebie bezpośrednio, ale możesz go użyć, by mi pomagał. Kiedy dorosnę, chcę zostać artystą, a może bibliotekarzem. Prawdopodobnie w obu przypadkach będę korzystał z technologii. Ale rysowanie i pisanie piosenek? Chcę się tym zajmować.


Skala zażenowania (ciąg dalszy)

Poprosiliśmy dzieci o ocenę szeregu zastosowań sztucznej inteligencji – od całkowicie akceptowalnych po nieakceptowalne.



przyszły student medycyny

Evelyn, 13 lat, Oregon
  • Co najbardziej Cię ekscytuje lub niepokoi w związku ze sztuczną inteligencją?

    „Nie sądzę, żebyśmy powinni zbytnio polegać na sztucznej inteligencji. Myślę, że jeśli będziemy jej używać zbyt często, zwłaszcza dzieci, przestaną się przykładać do nauki w szkole. Będą myśleć, że jej nie potrzebują, dopóki mamy sztuczną inteligencję”.

  • Jakiej jednej rzeczy nigdy nie chciałbyś, żeby sztuczna inteligencja ci zrobiła?

    „Nigdy nie chcę, żeby był moim lekarzem”.

W styczniu zdiagnozowano u mnie cukrzycę typu 1 i od tego czasu sztuczna inteligencja stała się coraz ważniejszą częścią mojego życia. Teraz, kiedy gotujemy, możemy wprowadzić przepis do ChatGPT, podać mu wielkość porcji, a on obliczy zawartość węglowodanów. Często korzystamy z AI w ten sposób.

Mój glukometr i pompa insulinowa komunikują się ze sobą, wykorzystując własny rodzaj sztucznej inteligencji do przewidywania dawek. Monitor śledzi poziom cukru we krwi, a pompa wykonuje obliczenia. Jeśli przewiduje, że poziom cukru we krwi będzie wysoki w ciągu 30 minut, podaje dawkę korygującą, a jeśli przewiduje, że poziom cukru we krwi będzie niski, zatrzymuje podawanie insuliny, zanim do tego dojdzie. Kiedy postawiono mi diagnozę, nadal byłam uzależniona od zastrzyków i prawie każdej nocy miałam niski poziom cukru we krwi. To było naprawdę wyczerpujące. Teraz pompa potrafi przewidywać te problemy i w nocy dzwoni mój telefon, gdy poziom cukru we krwi spada, więc budzę się i piję sok. Dzięki temu zazwyczaj mogę spać dłużej.

Ale najtrudniejsza część życia z cukrzycą to nie to, do czego mogę wykorzystać sztuczną inteligencję. To pamiętanie o tym, żeby wszędzie ze sobą zabrać wszystkie niezbędne rzeczy – do szkoły czy na długi dzień aktywności.

Czasami korzystam ze sztucznej inteligencji w szkole. Sztuczki pamięciowe, gdy uczę się do testu, pomysły na rozpoczęcie projektu. To bardzo dobre narzędzie. Ale nie wiem dokładnie, jak będę korzystać ze sztucznej inteligencji w przyszłości. Chcę kiedyś zostać endokrynologiem, więc spodziewam się, że coś się wydarzy, skoro już korzystam z niej, aby kontrolować cukrzycę. Wiem, że inni martwią się, że sztuczna inteligencja przejmie władzę nad światem. Ja tak naprawdę nie sądzę. Nadal wierzę, że mamy nad nią kontrolę i myślę, że korzyści przewyższają ryzyko.

Nie wiem dokładnie, jak wykorzystam sztuczną inteligencję w przyszłości. Chciałbym kiedyś zostać endokrynologiem, więc spodziewam się, że coś się wydarzy, skoro już teraz korzystam z niej, aby kontrolować cukrzycę.


ا’ „’… Ø®ØªØ ± ع

Kreshev, 18 lat, Ontario, Kanada
  • Czy masz jakieś rady dla innych dzieci?

    „Biorąc pod uwagę miliardy dolarów inwestowane w aktywną sztuczną inteligencję, jasne jest, że inicjatywa, autonomia i samodzielność należą do najważniejszych umiejętności, jakie można rozwinąć”.

Dorastając, zawsze uwielbiałem budować: zestawy Lego, światy Minecraft, a potem gry wideo w Scratchu. Tworzyłem małe gry, publikowałem je, żeby inne dzieci mogły w nie grać, czytałem komentarze i ulepszałem je. Potem, kiedy poszedłem do liceum, musiałem poświęcać o wiele więcej czasu na naukę niż wcześniej i szczerze mówiąc, chciałem po prostu budować. Zacząłem więc szukać sposobów na dobre oceny, poświęcając mniej czasu na naukę. Khan Academy zatrudniała nauczyciela sztucznej inteligencji, ale utknęli na liście oczekujących, więc pomyślałem: czemu nie zbudować własnej?

Po miesiącach uruchamiania różnych rzeczy, stworzyłem tutora AI o nazwie Aceflow. Możesz dodać do niego wszystko, czego potrzebuje nauczyciel – 30-minutowy wykład na YouTube, wpis na blogu, plik PDF z podręcznika czy slajdy prezentacji – a on wygeneruje nieskończoną liczbę pytań ćwiczeniowych, a dodatkowy tutor będzie wyjaśniał wszystko tak, jak robiłby to mój nauczyciel. Stworzyłem go tylko dla siebie, pokazałem znajomym, a następnie opublikowałem na TikToku. Zdobył mnóstwo wyświetleń na TikToku i tysiące użytkowników.

Czy bałem się, że ludzie nazwą to oszustwem? Właściwie nie. Wiedziałem, jak się przed tym bronić: to narzędzie niczym nie różni się od zamożnych rodzin zatrudniających drogich korepetytorów, z tą różnicą, że wszyscy je otrzymują. Ten aspekt był dla mnie ważny. W ósmej klasie nauczyciel zlecił mi prowadzenie małej klasy informatycznej dla około 30 dzieci ze specjalnymi potrzebami, a kiedy już otrzymały indywidualną opiekę, tworzyły gry, których nikt się po nich nie spodziewał. To przekonało mnie, że dzieci są w stanie osiągnąć o wiele więcej, niż ludzie sobie wyobrażają, i że sztuczna inteligencja może pomóc zapewnić każdemu taki poziom indywidualnej uwagi. To otwiera przed nimi ogromny wachlarz możliwości.

Mój pierwszy projekt dydaktyczny z zakresu sztucznej inteligencji pomógł mi zdobyć pracę na pół etatu w BenchSci (jednej z największych kanadyjskich firm z branży sztucznej inteligencji) oraz Simple Ventures (firmie inwestycyjnej). Niedawno dołączyłem do laboratorium sztucznej inteligencji na MIT; prowadziłem kurs o agentach AI z profesorem z MIT; oraz uruchomiłem CheetahPrep.com , platformę do przygotowania do egzaminu SAT, która wykorzystuje sztuczną inteligencję, aby dostosować się do każdego ucznia.

Generalnie jestem optymistycznie nastawiony do wpływu sztucznej inteligencji na ludzkość, ale kiedy pierwszą reakcją innych dzieci jest strach, myślę, że to również istotny wskaźnik. To przypomnienie, że powinniśmy z entuzjazmem patrzeć w przyszłość, jednocześnie mając świadomość zagrożeń związanych ze sztuczną inteligencją i wspólnie pracować nad tym, aby służyła ona ludzkości.

Sprostowanie (13 sierpnia): W poprzedniej wersji artykułu błędnie podano wiek Kryszewa. W momencie publikacji miał on 18 lat.


 

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.