Przeglądarka Chrome oferuje wspomagane sztuczną inteligencją automatyczne przeglądanie procesów składających się z wielu etapów.
Każdy z nas to przeżył: jest późny wieczór, próbujesz zaplanować wakacje albo znaleźć tę konkretną parę butów, którą widziałeś na Instagramie, i nagle zdajesz sobie sprawę, że masz otwarte 43 karty w Chrome. Wentylator w laptopie wrzeszczy, przegapiłeś najtańszą trasę lotu i masz ochotę się poddać. Nowoczesny internet jest niesamowity, ale to także chaos pełen tarć, wyskakujących okienek i niekończących się porównań.

Google o tym wie i Jej najnowsze ogłoszeniePróbuje to naprawić, radykalnie zmieniając sposób, w jaki przeglądamy internet. Przedstawiamy „Automatyczne przeglądanie”, nową funkcję wbudowaną w Gemini 3, która obiecuje przekształcić przeglądarkę internetową z pasywnego okna w aktywnego uczestnika cyfrowego życia.
Koniec „zmęczenia kartami”
Zapowiedziana w niedawnym wpisie na blogu o produkcie, funkcja Auto Browse to nie tylko kolejny chatbot podsumowujący artykuł z Wikipedii. Widzieliśmy już wiele takich. Ten jest inny, ponieważ naprawdę działa. Funkcja ta, testowana obecnie w wersji Chrome na komputery stacjonarne, wykorzystuje pasek boczny Gemini do obsługi większości nawigacji.

Wyobraź sobie, że próbujesz odświeżyć swoją garderobę. Zamiast ręcznie szukać „vintage jeansowej kurtki”, przeglądać pięć różnych sklepów, filtrować według rozmiaru i porównywać koszty wysyłki, po prostu przesyłasz zdjęcie modelu, który Ci się podoba. Mówisz funkcji automatycznego przeglądania: „Znajdź mi coś podobnego za mniej niż 50 dolarów z dostawą do mojego miasta”. Następnie – i to jest najlepsze – sztuczna inteligencja faktycznie nawiguje po stronach. Klika linki. Czyta opisy. Filtruje opcje. Działa jak cyfrowy asystent osobisty, który wraca do Ciebie z wyselekcjonowaną listą opcji, dzięki czemu Ty nie musisz się tym trudzić.
To ogromna zmiana w naszym myśleniu o internecie. Przez ostatnie 20 lat relacja była prosta: wpisujemy zapytanie, Google wyświetla nam listę niebieskich linków, a my uzupełniamy resztę. Automatyczne przeglądanie ma usprawnić ten proces. Odchodzimy od biernych „pomocników”, którzy czekają na dane wejściowe, w stronę „aktywnej” sztucznej inteligencji, która może samodzielnie wykonywać wieloetapowe zadania.
Zastanów się, ile czasu studenci poświęcają na zbieranie źródeł do pracy badawczej lub ile czasu zajmuje im zapoznanie się ze specyfikacją przy zakupie nowego laptopa. Funkcja automatycznego przeglądania została zaprojektowana tak, aby usprawnić cały ten proces i przekształcić go w jedną interakcję. Integruje ona gromadzenie informacji, porównywanie i wspieranie decyzji w jeden płynny proces.
Ale czy to jest bezpieczne?
Oczywiście, pomysł, by sztuczna inteligencja przeglądała internet za Ciebie, brzmi nieco onieśmielająco. Google zdaje się być tego w pełni świadomy. W swoim ogłoszeniu podkreślono, że bezpieczeństwo i zgoda użytkownika są integralną częścią produktu. Sztuczna inteligencja nie zbłądzi i nie wyczerpie środków z Twojej karty kredytowej; w przypadku kluczowych działań, zwłaszcza związanych z pieniędzmi lub danymi osobowymi, musi poprosić o Twoją zgodę. To delikatna równowaga między łatwością automatyzacji a koniecznością nadzoru ze strony człowieka.

Obecnie funkcja automatycznego przeglądania jest wciąż w fazie testów, ale jej implikacje są znaczące. Jeśli okaże się sukcesem, zgodnie z obietnicami, strona wyników wyszukiwania „10 niebieskich linków” może stać się przestarzała w przypadku złożonych zadań. Oznacza to mniej czasu poświęconego na interfejsy użytkownika, a więcej na faktyczne wykonywanie zadań.
W miarę jak Google pracuje nad udoskonaleniem tej technologii i docelowo wprowadzeniem jej na urządzenia mobilne, z optymizmem patrzymy w przyszłość, w której przeglądarka nie będzie już tylko narzędziem do wyświetlania treści w sieci, ale silnikiem interakcji z nią. Niezależnie od tego, czy jesteś łowcą okazji, badaczem, czy po prostu osobą, która nie lubi mieć zbyt wielu otwartych kart, to spojrzenie w bardziej usprawnioną i zautomatyzowaną przyszłość internetu. Czasy żmudnego „pasywnego przeglądania” wyników wyszukiwania mogą wreszcie dobiec końca.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.