Moje dwugodzinne doświadczenie z Control Resonant: i uwierzcie mi, Remedy wykonało w tej części niesamowitą robotę.
Najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć
- W nowej odsłonie protagonistą zostaje Dylan Faden, który zastępuje wariant broni palnej Jessego zaawansowanym stylem walki wręcz, kładącym nacisk na szybkie, płynne ataki, z mechanizmem przywracania zdrowia przypominającym ten z Bloodborne.
- Mimo wyjątkowej atmosfery i oprawy dźwiękowej, autor wyraził obawy co do postaci Dylana i jego mało ekspresyjnego aktorstwa głosowego w wersji demonstracyjnej, co stawia pytania o głębię narracji.
- Gra Control Resonant ukaże się 24 września 2026 roku na konsolach PS5, Xbox Series X/S i PC. Demo pokazało stabilną liczbę klatek na sekundę, ale rozdzielczość ekranu pozostawiała wiele do życzenia, choć obiecano poprawę.

W tej nowej odsłonie Control z 2019 roku, Remedy Entertainment osiągnęło to, co powinno być celem wszystkich dobrych sequeli: znalezienie równowagi między tym, co znane, a tym, co nowe. Fabuła, klimat i ogólny klimat bez wątpienia należą do Control, ale fiński deweloper wprowadził znaczące zmiany w systemie walki i rozszerzył świat gry. Więcej o świecie Control można przeczytać w naszym artykule o FBC: Firebreak. A to jeszcze zanim przejdziemy do nowej twarzy na okładce; tym razem wcielisz się w Dylana Fadena, brata głównego bohatera Control, Jessego.
Nawet po dwóch godzinach gry w Control Resonant, znaczna część gry pozostaje owiana tajemnicą (zgodnie z oczekiwaniami), ale ta zapowiedź utwierdziła mnie w przekonaniu, że w tym szalenie intensywnym wrześniu pełnym premier, Control Resonant zapowiada się jako tytuł, którego nie można przegapić. Jestem niemal pewien, że Remedy wykonało tu fantastyczną robotę.
Resonant to kontrola, ale inna od tej, do której jesteśmy przyzwyczajeni.
Moje praktyczne doświadczenie z Control Resonant składało się z trzech części. Rozegrałem cały pierwszy rozdział gry, następnie część w nowej strefie ewakuacyjnej, a na koniec ukończyłem misję w połowie gry, w której Dylan schodzi do tajemniczej jamy.
Zanim przejdę do omówienia moich wrażeń, chciałbym krótko je przedstawić – na wypadek gdybyście jeszcze nie wiedzieli – w Control Resonant wcielacie się w Dylana Fadena, którego misją jest pomoc Federalnemu Biuru Kontroli (FBC) po tym, jak główny wróg gry, Hiss, opanował ich siedzibę, The Oldest House, a obszar wokół Manhattanu zmienił się w zniekształcony, koszmarny świat.

Zmienił się nie tylko główny bohater (choć Jesse nadal jest zaangażowany) i centralna lokacja, ale także podejście Dylana do eliminowania licznych wrogów Hissa różni się nieco od podejścia jego siostry. Zniknął pistolet zmieniający kształt z pierwszej części Control, a zamiast tego Dylan preferuje walkę wręcz z przeciwnikami, dzięki zaawansowanej broni białej.
Nie mogę powiedzieć, że walka w Control wymagała odświeżenia, ale Remedy ewidentnie wie najlepiej, bo ta zmiana wydaje się prawdziwym majstersztykiem. Mówiąc wprost, uwielbiałem walkę w Resonant. Jest dynamiczna, płynna i nastawiona na ofensywę. Jeśli wolno mi się pomylić, przypominała trochę Bloodborne dzięki mechanizmowi regeneracji polegającemu na powalaniu wrogów, którzy upuszczają kule zdrowia. Po kilku ciosach nie należy się wycofywać; należy od razu wrócić do walki.

Oprócz podstawowej broni (wybrałem dwie maczugi, żeby móc szybko rozcinać wrogów, zanim zdążą mnie zaatakować) masz też potężniejszą formę drugorzędną, w skład której wchodzą potężny młot, para większych pięści (które zamieniają Dylana w Hulka) i moja ulubiona, czyli włócznia z wiertłem przymocowanym do końca.
Podobnie jak Jesse, Dylan również posiada szereg supermocy. Podobnie jak jego siostra, potrafi wystrzeliwać w powietrze, szybować, by zestrzeliwać latających wrogów, i szybko skakać, by pokonywać duże odległości.
W walce nadludzkie zdolności Dylana objawiają się w postaci uderzeń w ziemię, fal uderzeniowych, kolczastych pocisków i tarczy – która, szczerze mówiąc, w grze nastawionej na ofensywę, wydawała mi się w dużej mierze zbędna. Szybko zastąpiłem tarczę umiejętnością pozwalającą mi przywołać unoszącą się w powietrzu kulę skalną, która sama zadawała obrażenia, zanim zdążyłem rzucić nią we wroga, zadając mu ostateczny cios.

Skoro mowa o zamianie umiejętności, w drugiej części dema uświadomiłem sobie, jak rozbudowany jest system progresji w Resonant . Wydaje się dość rozbudowany i być może nieco zagmatwany. Nie chodzi tu tylko o wybór broni i umiejętności; są też rozbudowane drzewka umiejętności i akcesoria, które mogą ulepszyć Dylana. Było sporo do ogarnięcia. Mam nadzieję, że te liczne opcje zostaną wprowadzone stopniowo w pełnej wersji gry, a nie wszystkie naraz.
Mam nadzieję, że jasno to wyjaśniłem, Control Resonant to naprawdę przyjemna rozgrywka. Moje doświadczenie było zdecydowanie bardzo łatwe; ani razu nie zginąłem (nawet w starciu z gigantycznym bossem o kamiennej twarzy, rzucającym żółtymi taksówkami). Jednak ekipa Remedy zauważyła, że balans trudności nie jest idealny, więc mam nadzieję, że pełna wersja zaoferuje bardziej wymagające starcia, które sprawdzą twoje umiejętności.
Moja jedyna obawa po zagraniu w Control Resonant

Jeśli jest jakiś aspekt Control Resonant, co do którego nie jestem jeszcze całkowicie przekonany, to jest to fabuła i postacie.
Powinienem wyjaśnić, że większość mojego doświadczenia praktycznego dotyczyła walki, podczas której biegałem przez otwarty teren pełen wrogów i wykonywałem zadania, które wymagały zejścia do krętej jamy pełnej złowrogich stworzeń.
Nawiasem mówiąc, ta misja zakończyła się tak oszałamiającą sekwencją filmową, że nie jestem pewien, czy Remedy powinno ją ujawniać przed premierą. Naprawdę nie chcę zdradzać szczegółów; najlepiej będzie się nią cieszyć bez wcześniejszej znajomości.

Pierwszy rozdział trafia w sedno pod względem atmosfery i tonu, a oprawa dźwiękowa jest bezbłędna, jak można by oczekiwać po grze studia Remedy. Jednak podczas rozgrywki miałem problem z nawiązaniem kontaktu z samym Dylanem, który sprawiał wrażenie raczej nijakiego protagonisty. Jego głos, dziwnie pozbawiony wyrazu, nie pomagał. Możliwe jednak, że istnieje narracyjny powód, dla którego Dylan traktuje Nowy Jork opanowany przez upiorne potwory jako jedynie niejasną irytację.
Pojawiły się jednak przesłanki wskazujące na bardziej fascynującą postać, którą w pełni zgłębię w finalnej wersji gry. Zauważyłem, że jego inicjały w garniturze FBC były przekreślone, co sugeruje liczne tarcia między naszym protagonistą a tajemniczym Biurem, które stanowi rdzeń uniwersum Control. Dlatego prawdopodobnie muszę mieć pełny obraz sytuacji, zanim będę mógł ocenić Dylana jako postać, a oczywiście nie mogę oceniać fabuły Resonant, dopóki nie doświadczę jej w całości.
Jednak po obejrzeniu filmu zaczęło mi brakować Jessego, postaci, którą od początku uważałem za bardziej atrakcyjną. Mam nadzieję, że historia Dylana będzie równie mocna na końcu.
Moje ostatnie przemyślenia na temat Control Resonant (jak dotąd)

Z mojego doświadczenia wynika, że Control Resonant podąża za podejściem, które bardziej skłaniam się ku późniejszym odsłonom. Nie odkrywa Ameryki na nowo – to wciąż gra Control par excellence – ale nie boi się wprowadzać zmian, wprowadzając fundamentalnie odmienny system walki i nowe elementy fabularne.
Technicznie rzecz biorąc, uruchomiłem grę na PS5 i chociaż nie zauważyłem żadnych problemów z liczbą klatek na sekundę, nawet gdy ekran był wypełniony dziesiątkami syczących wrogów naraz, rozdzielczość nie była tak ostra, jak się spodziewałem. Oczywiście Remedy ma jeszcze czas na wprowadzenie niezbędnych ulepszeń, a kiedy później rozmawiałem z dyrektorem artystycznym Elmerim Raitanenem, stwierdził, że wersja beta, w którą grałem, była przestarzała.
Czy Control Resonant sprosta wysokim standardom wyznaczonym przez poprzednika? Jestem bardzo optymistycznie nastawiony po rozegraniu fragmentu gry. Ale będziemy musieli poczekać do września, żeby się przekonać. Czekajcie na naszą pełną recenzję Control Resonant w dniu premiery.
Premiera Control Resonant zaplanowana jest na 24 września 2026 roku na PS5, Xbox Series X/S i PC.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.