Recenzja The Hundred Line: Last Defense Academy: Uczeń przyćmiewa mistrza

„The Hundred Line: Last Defense Academy to satysfakcjonująco wciągająca gra RPG taktyczna, czerpiąca inspirację z Danganronpy”.

Zalety:

  • Wciągająca historia
  • atrakcyjne taktyki
  • Grupa uroczych postaci
  • kolorowy styl artystyczny

Negatywy:

  • Słabe mini-gry
  • Długi czas ładowania na Switchu

Kiedy twórca gier wideo osiągnie wielki sukces, który zapewni mu uznanie, naturalne jest, że będzie próbował trzymać się tej samej formuły i powtórzyć sukces. Metaphor: ReFantazio Persona firmy Atlus jest tego doskonałym przykładem, podwajając strukturę Persony, aby stworzyć ulepszoną grę RPG, która spełnia wiele tych samych założeń. Podobnie, Stu Linia: Akademia Ostatniej ObronyStworzona przez Too Kyo Games, gra mocno czerpie z elementów Danganronpy. Nic dziwnego, że twórcy tej osobliwej serii powieści wizualnych odpowiadają za doskonałą nową grę RPG, która bazuje na jej DNA.

Gra może Ci się spodobać. Stu Linia: Akademia Ostatniej Obrony Dzięki temu samemu stylowi graficznemu co Danganronpa i podobnym mechanizmom rozgrywki, gra wyróżnia się na tle swoich inspiracji, oferując doświadczenie zarówno znane, jak i świeże. Krwawe taktyki turowe, wciągająca historia o ratowaniu ludzkości i niezwykłe postacie sprawiają, że jest to jedna z najlepszych gier RPG 2025 roku i godna kontynuacja dziedzictwa Danganronpy.

Inny rodzaj gry śmierci

Śledzenie gry Ostatnia Akademia Obrony Takumi Sumino, młody chłopak, budzi się w tajemniczej szkole po ataku kosmitów na jego rodzinne miasto. Wraz z kilkoma kolegami z klasy dowiaduje się, że są oni ostatnią linią obrony ludzkości przed wrogimi najeźdźcami z kosmosu, których celem jest zdobycie potężnego artefaktu ukrytego głęboko w szkole. Jako członek specjalnej jednostki obronnej, Takumi i jego koledzy muszą chronić artefakt przez 100 dni, a następnie zostają nagrodzeni podróżą do domu. Liczne zwroty akcji i odkrycia sprawiają, że historia jest ekscytująca, od pochodzenia najeźdźców po szczegóły dotyczące artefaktu. Ma ten sam poziom oczekiwania i napięcia, który fani Danganronpy pokochali i którego oczekują.

Przerysowane postacie idealnie wpasowują się w komediowo-tragiczny ton.

Wciągająca historia jest wzbogacona o inteligentne zastosowanie Nowej Gry Plus. Podczas gdy inne gry, takie jak Bóg wojny Ragnarok أو Elden Ring Po prostu poproś graczy o powtórzenie tej samej historii, Ostatnia Akademia Obrony Gra opiera się na rozgrywce, budowaniu świata i fabule. Pierwsza runda jest wąska, co prowadzi mnie do jednego wniosku, ale Nowa Gra Plus oferuje zupełnie nową historię pełną zwrotów akcji i nowych grywalnych postaci.

Jest tu ogromny schemat blokowy z wieloma zakończeniami, zupełnie jak w tradycyjnej powieści wizualnej. Co jeszcze bardziej imponujące, choć niektóre z zakończeń to drobne wariacje w zależności od decyzji Takumiego, wiele z nich jest na tyle istotnych, że można je uznać za kanoniczne, nawet gdy Takumi próbuje osiągnąć ostateczne zakończenie, w którym wszyscy przeżywają 100 dni. W grze nie brakuje treści. Ostatnia Akademia Obrony.

Maska Akademii Ostatniej Obrony, Sirei.

mam Ostatnia Akademia Obrony Ma własną obsadę barwnych i ekscentrycznych postaci, podobnie jak Danganronpa. Na szczególną uwagę zasługuje Kiyoshika Magadori, oddana „dziewczyna ze wsi”. Pomimo bycia samurajem, jej przeszłość jest pełna typowych stereotypów ninja, takich jak dorastanie w ukrytej wiosce. Darumi Animiya jest inspirowana sadystyczną główną antagonistką Danganronpy (ale bez obaw, jest po naszej stronie). Często nawiązuje do tej serii, narzekając, że wolałaby grać w grę na śmierć i życie, w której członkowie obsady nieustannie zwracają się przeciwko sobie. Przerysowane osobowości idealnie pasują do komediowego i tragicznego tonu.

Co zabawne, Darumi nie wie, że czasami dostaje to, czego pragnie. Bohaterowie kłócą się i spierają, podczas gdy Takumi na próżno próbuje utrzymać grupę w całości.

Życie po śmierci

Drugą ważną częścią rozgrywki jest Ostatnia Akademia Obrony Gra ma podobne taktyki strategiczne jak Fire Emblem. Zamiast skupiać się wyłącznie na statystykach, jej mechanika koncentruje się na ruchu i zasięgu ataku. To minimalizuje liczbę akcji zwiększających statystyki i sprawia, że ​​bardziej strategicznie myślę o tym, gdzie rozmieszczać ataki, aby wyeliminować jak najwięcej najeźdźców.

Pozycjonowanie jest ważne, ponieważ gracze mają ograniczoną liczbę punktów akcji (PA) do wydania w każdej bitwie, więc niekoniecznie mogą przemieścić wszystkie swoje jednostki w jednej turze. Podczas gdy mniejsi najeźdźcy mają tylko jeden punkt zdrowia, więksi mają Plus i nagradzają dodatkowymi punktami akcji (PA) po pokonaniu. Gracze nie mogą jednak pozwolić tym niepozornym wrogim siłom szaleć, ponieważ mogą zaatakować samą szkołę i zniszczyć jej barierę, co skutkuje przegraną. W rezultacie rozgrywka zachowuje kluczową równowagę między ofensywą a defensywą, zapewniając świeżość bitew.

Walka taktyczna w Akademii Ostatniej Obrony.

Mogłem bardziej skupić się na zabawie taktycznej, gdy nie martwiłem się o ciągłą utratę postaci.

Z każdym ruchem wskaźnik napięcia powoli wzrasta do maksymalnie 300%. Wykorzystując część napięcia, jednostki mogą zyskać dodatkowy ruch, wzmocnić atak permanentny lub przygotować się do kontrataku na nadchodzące ataki wroga. Dodaje to dodatkowej głębi rozgrywce, która w innym przypadku miałaby ograniczone możliwości ruchu.

To, co naprawdę wyróżnia rozgrywkę taktyczną, to Ostatnia Akademia Obrony Unikalną cechą gry w porównaniu z jej współczesnymi odpowiednikami jest to, że zachęca graczy do zabijania swoich postaci. Dzięki Revive O'Matic mogę w pełni wykorzystać śmierć bez żadnych kar. Kiedy postacie osiągną krytyczny poziom zdrowia, mogą odpalić swoje ataki ostateczne, nie zużywając Napięcia kosztem śmierci. Jestem nawet za to nagradzany, ponieważ dodaje to kolejne 100% do wskaźnika Napięcia, a ekran wyników po bitwie dodaje bonus za każdą poświęconą postać.

Mogłem bardziej skupić się na frajdzie z taktyki, gdy nie martwiłem się o trwałą utratę postaci. To ogromny kontrast w porównaniu z innymi grami taktycznymi, w których robiłem wszystko, by zapewnić moim postaciom przetrwanie. Zamiast tego, z radością wystawiałem je na niebezpieczeństwo, by zginęły z hukiem, wiedząc, że wrócą w kolejnej fali wrogów.

Śmierć i jej rola w walce zrobiły na mnie największe wrażenie podczas mojej pierwszej walki z bossem. Pod koniec większości walk z bossami gracze mogą wybrać jedną postać, która go pokona i wchłonie jego moc, zapewniając sobie stały wzrost mocy. Ekran wyboru postaci jest jednak prezentowany z perspektywy bossa, a Jednostka Obrony Specjalnej patrzy na niego ze złośliwymi zamiarami.

Kopiowanie prac domowych

Kiedy Takumi nie jest zajęty obroną szkoły, przygotowuje się Ostatnia Akademia Obrony Podobnie jak w grze Persona, w ciągu 100 dni Jednostka Obrony Specjalnej spotyka się w stołówce, aby omówić wszelkie istotne wydarzenia lub odkrycia. Te elementy narracyjne przeplatane są momentami, w których Takumi może angażować się w aktywności w szkole. Może on nawiązywać kontakty towarzyskie z kolegami z klasy, brać udział w symulowanych bitwach VR i eksplorować lokacje poza murami szkoły. Wszystkie te aktywności są warte uwagi, ponieważ zapewniają Takumi korzyści w rozgrywce, takie jak punkty BP do ulepszania umiejętności, materiały do ​​ulepszania broni czy wzrost jego statystyk społecznych. Swoboda w organizacji harmonogramu sprawia, że ​​100 dni mija w mgnieniu oka.

W grze jest kilka momentów, w których Takumi musi wykonać misje perswazyjne, aby przekonać pozostałych członków drużyny do walki u jego boku. To jedna z niewielu przeszkód w grze. Ostatnia Akademia ObronyWciągam się w minigrę, w której muszę wybrać odpowiednią frazę i wypełnić wskaźnik – kolejny koncept rozgrywki wyraźnie zapożyczony z gier Danganronpa. Nie ma tu stanu porażki, a wybór niewłaściwej frazy po prostu odsyła mnie do wcześniejszego punktu rozmowy. Stawki są niskie i niewiele wnoszą do ogólnego doświadczenia.

Czasami wpadam też w minigry skradankowe, w których muszę poruszać się po szkole, nie dając się złapać. Chociaż te minigry są stosunkowo łatwe w porównaniu z wymuszonymi misjami skradankowymi w innych grach, zdarzają się tak rzadko, że wydają się zupełnie bezcelowe. Mogłyby być równie dobre, co zwykłe przerywniki filmowe.

Misje perswazyjne w Akademii Ostatniej Obrony.

Jeśli natrafisz na misje perswazyjne i misje skradankowe, przygotuj się na kilka sekund oczekiwania. Czas ładowania jest długi na Switchu i nierównomierny między trybem podłączonym do telewizora a trybem przenośnym. Czas ładowania w tym drugim trybie jest nieco krótszy niż w pierwszym. Długi czas ładowania jest również uciążliwy podczas poruszania się po szkole. Poza tym nie ma innych problemów z wydajnością.

Na pierwszy rzut oka wygląda to tak Stu Linia: Akademia Ostatniej Obrony Choć nazwa wskazuje, że to po prostu kolejna odsłona Danganronpy. Robi jednak wystarczająco dużo, by się wyróżnić, a nawet lepiej wykorzystuje formułę. Dzięki mocnemu szkieletowi powieści wizualnej, rozbudowane systemy RPG i fabuła przewyższają… Ostatnia Akademia Obrony Jej inspiracja. Pomimo pewnych zastrzeżeń w raporcie z ocen, uczennica przewyższyła nauczyciela.

Stu Linia: Akademia Ostatniej Obrony Premiera 23 kwietnia na Nintendo Switch i PC.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.