The Hundred Line: The Last Defense Academy zapowiada się na wyjątkowy epos.

Co jakiś czas pojawia się gra, która wygląda, jakby miała stać się kolejnym przełomem w grach wideo. Persona 5 Ożywiła długoletnią serię gier RPG i ogólnie przyczyniła się do ponownego spopularyzowania japońskich gier. Chociaż gra zajęła Fire Emblem Awakening Seria gier strategicznych, która miała problemy, została przerobiona tak skutecznie, że Fire Emblem jest obecnie jedną z najpopularniejszych serii gier Nintendo. Chociaż gra Stu Linia: Akademia Ostatniej Obrony To nowa gra i nie jest częścią dłuższej serii, ale stanowi zwieńczenie pracy dwóch znanych twórców gier, mimo że specjalizują się w konkretnej dziedzinie.

Deweloper Kazutaka Kodaka jest najbardziej znany ze swojej pracy nad grami z serii Danganronpa, a Kotaro Uchikoshi jest znany z reżyserii serii Zero Escape i AI: The Sominum Files. Obaj twórcy gier mają rzesze fanów, ale nie osiągnęli jeszcze tak dużej popularności jak Persona czy Fire Emblem. Teraz, po raz pierwszy, pracują razem nad grą w Too Kyo Games. Po rozmowie z nimi na GDC 2025 i po wypróbowaniu gry, to połączenie powieści wizualnej i gry taktycznej zapowiada się jako niezapomniane przeżycie.

„Lubisz Personę?”

Gra jak Linia stu Persona to gra o grupie licealistów, którzy muszą współpracować, aby stawić czoła siłom nadprzyrodzonym. Jednak uczniowie są zmuszeni… Linia stu Robią to wbrew swojej woli. Wszyscy mieszkają w kopulastym mieście zwanym Kompleksem Mieszkalnym Tokio, ale zostają przeniesieni do tajemniczej szkoły poza kompleksem. Trafiają do szkoły noszącej nazwę gry i mają za zadanie bronić jej przez 100 dni, używając specjalnych mocy, które zdobywają, wbijając sobie magiczny miecz w klatkę piersiową.

Jest tak osobliwa, jak można by się spodziewać po grze twórców Danganronpy i Zero Escape, ale jednocześnie dzieli mocne strony tych gier. Już po kilku chwilach od spotkania z każdym z uczniów uwięzionych w kompleksie, od razu poczułem, że są to wyjątkowe i zapadające w pamięć postacie. Moimi ulubionymi postaciami są Darmoi, psychicznie niestabilny uczeń, który początkowo wierzy, że uczniowie zostali wezwani do szkoły, aby zagrać w grę w stylu Danganronpy, oraz Shoma, wiecznie samokrytyczny dzieciak, który nosi kapelusz w kształcie żaby i podczas walki przemienia się w Gundama.

Większość historii rozgrywa się w widocznej połowie gry. Linia stu W tym miejscu gra ściśle nawiązuje do poprzednich prac deweloperów. Podczas konferencji Game Developers Conference 2025 Kodaka i Uchikoshi chwalili się, że gra zawiera liczne animowane sceny, 100 ekspresyjnych obrazów dla każdego ucznia i 100 możliwych zakończeń zależnych od wyborów gracza.

Rozmowa z Darumi w The Hundred Line.

Ogólnie rzecz biorąc, twórcy gier chcą, aby gra oferowała Linia stu Coś dla każdego. Dla niektórych fabuła gry może rozwinąć się w bardzo poważny sposób. Dla innych może stać się… Linia stu Raczej komedia. Niezależnie od tego, jak potoczy się historia, będziesz musiał walczyć z potworami w strategicznych, turowych bitwach.

Podczas gdy większość gier strategicznych koncentruje się na pojedynczych jednostkach, ta gra koncentruje się na walce graczy z większymi grupami wrogów, którzy atakują wiele pól. Gracze wykorzystują punkty AP do wykonywania ataków każdego ucznia. Zabijanie wrogów zwiększa napięcie paska, a gdy przekroczy on 100%, można użyć potężnych ataków specjalnych, aby zadać dodatkowe obrażenia.

Gracze będą mogli w końcu używać potężnych ataków, aby poświęcać jednostki w bitwach, ale nie martw się, gra nie ma Linia stu Funkcja permanentnej śmierci w samotnej walce. Chociaż The Hundred Line nie jest rewolucją w gatunku gier strategicznych, podobał mi się szerszy zakres bitew. To przystępna gra, ale na tyle wyróżniająca się w świecie RPG, że myślę, że może spodobać się zarówno graczom strategicznym, którzy zazwyczaj nie grają w powieści wizualne.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.