Sztuczna inteligencja może rzeczywiście udoskonalić smartfony, ale nie w ten sposób.

Szum wokół sztucznej inteligencji (AI) rozkwita i dominuje w dyskusjach o smartfonach. Szczerze wierzę, że AI może ulepszyć smartfony i uczynić je ciekawszymi, ale istnieje na to dobry sposób... i zły.

Mówiąc o technologii w 2025 roku, nie sposób poświęcić chwili na wspomnienie o sztucznej inteligencji. I czy się to komuś podoba, czy nie, nie bez powodu. Generatywna sztuczna inteligencja ma naprawdę nieograniczony potencjał i z każdym dniem staje się coraz lepsza i bardziej użyteczna. Osobiście jestem raczej sceptykiem wobec sztucznej inteligencji niż jej użytkownikiem, ale rozwiązania takie jak integracja Gemini z aplikacjami Google, wykorzystanie sztucznej inteligencji do podsumowywania rozmów lub tworzenia zadań i wiele innych są bardzo kuszące i, jak już wspomnieliśmy, stale się rozwijają.

W wielu przypadkach sztuczna inteligencja faktycznie sprawia, że ​​nasze smartfony stają się lepsze.

Doskonałym przykładem jest zeszłoroczna seria Pixel 9. Na poziomie oprogramowania modele Gemini firmy Google odblokowują nowe funkcje, takie jak inteligentniejsza aplikacja Pogoda, bardziej przyjazna dla użytkownika aplikacja Notatki połączeń i aplikacja Pixel Screenshots, która sprawia, że ​​zrzuty ekranu są bardziej przydatne, a także dodaje funkcje Plus. Podobnie telefon Nothing Phone (3a) wykorzystuje „Essential Space” do przekształcania zrzutów ekranu i notatek głosowych w elementy nadające się do wykonania przy mniejszym wysiłku. Nawet pomijając te funkcje, technologia sztucznej inteligencji na urządzeniu przesunęła granice rzeczywistych specyfikacji sprzętowych, takich jak 16 GB pamięci RAM, które są standardem w Pixel 9 Pro, a także nieco mocniejszy chipset średniej klasy.

Ale na każdą świetną aplikację AI w smartfonie przypada też bałagan.

Jeśli chodzi o iPhone'a, Apple Intelligence to katastrofa pełna opóźnień, obietnic bez pokrycia i Plusa. To chyba idealny przykład niewłaściwego zarządzania sztuczną inteligencją, do tego stopnia, że ​​Apple zostało poproszone o usunięcie odniesień do tych funkcji ze swojej strony internetowej.

Choć to nie jest ta sama sytuacja, myślę, że Motorola niedawno pokazała kolejny przykład niewłaściwego korzystania ze sztucznej inteligencji, skupiając się na niej zbyt mocno.

Wraz z niedawną premierą serii Razr 2025, Motorola poświęciła większość swojego wydarzenia premierowego na omówienie sztucznej inteligencji i różnych partnerstw. Z trwającego godzinę i dziesięć minut wydarzenia , zaledwie 10 minut poświęcono na omówienie samego sprzętu, co jest wystarczająco niepokojące, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że większość funkcji AI została zapowiedziana na miesiące przed tym wystąpieniem. Należy jednak przyznać Motoroli, że to niedopatrzenie dotyczyło głównie tego wydarzenia. Post z zapowiedzią prezentował znacznie lepszą równowagę między sztuczną inteligencją a smartfonami, ale nadal było jasne, że to właśnie sztuczna inteligencja była głównym celem tej generacji.

Nie oznacza to, że faktyczne funkcje Motoroli są niewystarczające. Moto AI ma kilka naprawdę interesujących funkcji, ale jeszcze nie widzieliśmy, jak działają w rzeczywistych sytuacjach. Jednak od samego początku jasne jest, że niezbędna równowaga między sztuczną inteligencją a funkcjonalnością smartfona jest tutaj zachwiana. Motorola Razr Ultra to naprawdę imponujące urządzenie, będące tym potężnym telefonem z klapką, którego domagali się fani, ale wszystko to jest przyćmione przez funkcje sztucznej inteligencji, które nie są dokładnie przełomowe. Co więcej, sztuczna inteligencja jest funkcją, a nie całością doświadczenia. Szczerze mówiąc, jest daleka od bycia całością doświadczenia. Niezależnie od tego, kto nim steruje, wszystkie te doświadczenia z AI pozostają szczególnie zawodne z powodu sporadycznych halucynacji lub po prostu niezdolności do prawidłowego rozumowania, często prezentując nieprawdziwe informacje z pewnością kogoś innego.

Motorola nie jest jedyną marką, która wpadła w tę pułapkę. Google I/O 2024 również mocno koncentrowało się na sztucznej inteligencji i można by argumentować, że wydarzenia związane z premierą Pixela w Google były pod tym względem nieco przesadzone. Samsung również mocno koncentruje się na sztucznej inteligencji w Galaxy, ale moim zdaniem obie marki osiągają tutaj lepszą równowagę i tradycyjnie lepiej pokazują, jak te funkcje działają i jak mogą być przydatne w rzeczywistych sytuacjach.

Co sądzisz o sztucznej inteligencji w marketingu smartfonów? Czy jest przereklamowana? Gdzie powinniśmy znaleźć równowagę? Porozmawiajmy!

Najważniejsze wiadomości tygodnia

Samsung aktywnie wprowadza aktualizacje One UI 7

Po opóźnionym starcie, Samsung intensywnie pracuje nad aktualizacją One UI 7. Firma wdraża teraz One UI 7 na wszystkich kwalifikujących się urządzeniach flagowych, a kilka premier w Stanach Zjednoczonych nastąpi pod koniec tygodnia. W międzyczasie, nowa aktualizacja dla Galaxy Watch jest również wdrażana na wszystkich modelach Samsunga z systemem Wear OS.

Android Auto przygotowuje się do wprowadzenia dwóch ważnych dodatków.

W tym tygodniu ujawniono dwie nowe funkcje Android Auto, w tym sterowanie klimatyzacją i aktualizacje trybu Light. Nie wiadomo, kiedy będą dostępne, ale jasne jest, że prace nad nimi trwają.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.