Wpływ sztucznej inteligencji na zatrudnienie: Czy rządy poświęcają temu wystarczająco dużo uwagi?
W artykule zbadano, w jaki sposób sztuczna inteligencja zmieni charakter pracy i postawiono kluczowe pytanie: Czy rządy są przygotowane na stawienie czoła tej poważnej zmianie na rynku pracy?
Najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć
- Sztuczna inteligencja różni się od poprzednich rewolucji przemysłowych tym, że nie tworzy zastępczych miejsc pracy o takiej samej skali jak te, które likwiduje, w szczególności zagrażając miejscom pracy na stanowiskach początkowych.
- Zawody programistyczne na poziomie podstawowym zanikają, a role programistów zaawansowanych przesuwają się w kierunku doradztwa w zakresie sztucznej inteligencji. Jednocześnie kluczowe sektory, takie jak obsługa klienta i transport, stoją w obliczu znacznego ryzyka.
- Zbliżające się zakłócenia na rynku pracy spowodowane przez sztuczną inteligencję i roboty wymagają od rządu natychmiastowego i poważnego rozważenia mechanizmów wsparcia socjalnego, takich jak dochód powszechny, w celu uniknięcia kryzysu społecznego.
Kiedy Marco Redesser skontaktował się ze mną i zaproponował poważną rozmowę na temat sztucznej inteligencji i pracy, moja pierwsza reakcja była zapewne podobna do Twojej: Czy nie rozmawialiśmy już o tym wcześniej?
Wydaje się, że każdy dzień przynosi nowy nagłówek o firmie zwalniającej tysiące pracowników, częściowo zrzucając winę na sztuczną inteligencję. Co tydzień pojawia się kolejna historia o absolwentach uczelni, którzy odkrywają, że stanowiska pracy na poziomie podstawowym, do których mieli się przygotowywać, mogą już nie istnieć w tej samej formie. I co kilka dni ktoś z przekonaniem oznajmia nam, że to albo początek złotej ery, albo koniec pracy, jaką znamy.

Prawda, jak zwykle, jest prawdopodobnie bardziej skomplikowana.
Dlatego chciałem porozmawiać z Marco. Jest przedsiębiorcą z Innsbrucka w Austrii i podchodzi do tego tematu z interesującej perspektywy. Nie jest teoretykiem akademickim ani osobą, która wygłasza przesadzone ostrzeżenia dotyczące sztucznej inteligencji spoza branży technologicznej. Jest specjalistą od sprzętu i poświęcił swoją karierę budowaniu prawdziwych rzeczy.

Marco rozpoczął karierę w branży elektronicznej. Jedna z jego pierwszych firm opracowała laserowy sprzęt treningowy dla policji, wojska i obronności. Później założył Controlino, firmę specjalizującą się w automatyce przemysłowej. Niedawno wprowadził na rynek Frienda, fizycznego towarzysza AI, który miał być czymś więcej niż tylko uśmiechniętym chatbotem.
Innymi słowy, Marco nie jest przeciwnikiem technologii; jest jej twórcą. Tworzy technologie i dogłębnie rozumie automatyzację. Być może dlatego jego ostrzeżenia dotyczące wpływu sztucznej inteligencji na miejsca pracy mają inną wagę.
Nie wzywa do „rozbijania maszyn”, ale raczej do „najpewniej rozpoczęcia od planowania”.
To jest zasadnicza różnica, na którą należy zwrócić uwagę.
Dlaczego tym razem wydaje się inaczej?
Przeżyliśmy już podobne sytuacje, przynajmniej w ogólnym zarysie. Dwieście lat temu rewolucja przemysłowa wykorzystała parę wodną, wodę i maszyny do transformacji pracy w fabrykach. Później automatyzacja rolnictwa zmieniła oblicze rolnictwa. W ostatnich latach automatyzacja przemysłowa radykalnie zmieniła produkcję. Za każdym razem narastały ostrzeżenia, że maszyny zniszczą miejsca pracy, ale świat się nie skończył.
Marco argumentuje jednak, że sztuczna inteligencja może tym razem różnić się w sposób fundamentalny: nie obserwuje jeszcze powstawania nowych miejsc pracy na taką skalę, jak zanikanie obecnych. Sztuczna inteligencja formułuje słowa, a nie wiedzę specjalistyczną.
To prawda, że pojawią się nowe stanowiska w obszarach zgodności z przepisami dotyczącymi AI, zarządzania i nadzoru. Ale jeśli firma zwolni 7000 lub 8000 pracowników, jest mało prawdopodobne, aby zatrudniła 8000 specjalistów ds. zgodności z przepisami dotyczącymi AI. To po prostu się nie opłaca. Marco uważa, że negatywny wpływ może być szczególnie dotkliwy na stanowiskach początkowych.
Problemy zawodowe dla początkujących
W tym momencie rozmowa przybiera niezręczny obrót.
Przez lata standardowa rada dla młodych ludzi brzmiała prosto: Naucz się kodować. Studiuj przedmioty ścisłe. Zdobądź umiejętności techniczne. Przyszłość należy do oprogramowania. Teraz Marco radzi swojemu siostrzeńcowi, aby nie zakładał, że programowanie automatycznie stanie się bezpieczną ścieżką. Uważa, że miejsca pracy dla początkujących programistów już zanikają, a bardziej zaawansowane zawody programistyczne mogą się radykalnie zmienić w ciągu najbliższych pięciu lat.
Opisał programistę, który nie pisze już kodu w tradycyjny sposób. Zamiast tego rozmawia z agentem AI, informuje go o tym, co należy zmienić, poprawia, przekierowuje i kształtuje wynik. To nadal wymaga specjalistycznej wiedzy. Marco dostrzega jednak, że rola ta z czasem zmienia się z programisty w kogoś bliższego dyrektorowi lub mentorowi. Pojedynczy wizjoner może być w stanie pokierować sztuczną inteligencją, podczas gdy znaczna część mechanicznego tworzenia kodu zanika. W tym kontekście eksperci ds. rekrutacji podkreślają, że sztuczna inteligencja tworzy słowa, a nie wiedzę specjalistyczną, podkreślając wagę czynnika ludzkiego na zmieniającym się rynku pracy.

Marco ostrożnie sugerował, że wszelka praca zniknie. Zawody wymagające autentycznego kontaktu fizycznego, zaufania do ludzi czy kunsztu mogłyby przetrwać dłużej. Stolarz nadal musiałby zbudować kuchnię. Fryzjer nadal miałby kontakt z klientem. Ludzie nadal mogliby chcieć wchodzić w interakcje z innymi w pewnych kontekstach, nawet jeśli technologia mogłaby technicznie wykonać to zadanie.
Jednak lista grup wrażliwych jest długa. Obsługa klienta, centra telefonicznej obsługi klienta, wsparcie sprzedaży, transport, praca w fabryce i tworzenie oprogramowania na poziomie podstawowym to nie są mało znane sektory gospodarki. To kluczowe ścieżki wejścia na rynek pracy.
Co się stanie, jeśli zmieni się charakter pracy?
Sztuczna inteligencja nie pojawia się sama; pojawia się wraz z robotyką. Marco wskazał na roboty poruszające się po fabrykach, autonomiczne systemy napędowe, automatyzację transportu, a docelowo także na szerszą automatyzację fizyczną. Sztuczna inteligencja może zaczynać jako oprogramowanie, ale nie ogranicza się do laptopa.
W tym miejscu rozmowa przeniosła się z kwestii technologii na kwestie rządowe.
Głównym argumentem Marco jest to, że rządy muszą zacząć poważnie rozważać, jak społeczeństwo poradzi sobie z powszechnymi zakłóceniami na rynku pracy. W tym kontekście Dario Amode (Anthropic) argumentuje, że istnieje kryzys zaufania między obywatelami a rządami w odniesieniu do sztucznej inteligencji, który wymaga pilnej uwagi. Poważne rozważania muszą rozpocząć się teraz, a nie po kryzysie, który już nastąpił, i nie po tym, jak ludzie będą na tyle rozgniewani, by „szturmować centra danych”, jak to ujął.

Jego zdaniem, jakaś forma dochodu powszechnego ostatecznie stanie się częścią rozwiązania. Może się to wydawać radykalne w Stanach Zjednoczonych, ale w dużej części Europy, gdzie tradycja wsparcia społecznego jest silniejsza i panuje większe przyzwyczajenie do idei, że społeczeństwo ma obowiązek troszczyć się o ludzi, wydaje się to mniej radykalne.
Jeden z najistotniejszych podziałów w debacie na temat sztucznej inteligencji może leżeć właśnie tutaj. W Europie reakcja może być kształtowana przez systemy zabezpieczenia społecznego, krajową opiekę zdrowotną i kulturę polityczną, która jest bardziej przychylna interwencji rządu. W Stanach Zjednoczonych transformacja może być trudniejsza, ponieważ praca, dochody i tożsamość są ze sobą głęboko powiązane. Lubimy postrzegać siebie jako kapitalistów, samowystarczalnych i odpowiedzialnych.
To silna tradycja, ale jednocześnie trudne rozwiązanie, jeśli gospodarka nagle będzie potrzebowała znacznie mniej pracowników w kategoriach, które wcześniej zapewniały stabilne ścieżki kariery.
Łatwo wyobrazić sobie ciemniejszą stronę tej debaty: utratę pracy, niepokoje społeczne, utratę celu, problemy ze zdrowiem psychicznym i pokolenie zastanawiające się, co zrobić ze swoim czasem.
Ale dyskusja nie była po prostu katastroficzną wizją. Jej sednem była inna możliwość. Być może sztuczna inteligencja złagodziłaby część presji przetrwania. Być może ludzie nie musieliby już definiować swojej wartości wyłącznie poprzez pracę. Być może młodzi ludzie, którzy już teraz opierają się 60-godzinnym tygodniom pracy i starej kulturze nieustannego wysiłku, wcale nie są leniwi. Być może dostrzegają coś, co reszta z nas nie potrafiła pojąć.
Marco, który trenuje karate od ponad 30 lat, mówił o tym, jak ważne jest posiadanie celu poza pracą. To kluczowe. Jeśli technologia zmieni ekonomię pracy, społeczeństwo będzie musiało również na nowo przemyśleć jej znaczenie, ambicje i wpływ. To znacznie szersza dyskusja niż tylko o zdolności sztucznej inteligencji do pisania kodu czy odbierania połączeń z obsługą klienta.

Pod koniec naszej dyskusji poruszyliśmy temat Frienda, towarzysza Marco w fizycznej sztucznej inteligencji. Ta idea jest interesująca, ponieważ odzwierciedla jego szerszą filozofię. Friend nie został zaprojektowany jako kolejny system sztucznej inteligencji, który mówi ci, że jesteś genialny, atrakcyjny i masz rację. Marco chce rzucić ci wyzwanie, ponieważ prawdziwy przyjaciel rzuca wyzwanie swojemu przyjacielowi.
Być może jest to najlepsza analogia dla całej dyskusji na temat sztucznej inteligencji.
Nie potrzebujemy technologii, która jedynie nam schlebia, ani nie musimy panikować. Potrzebujemy poważnej i dojrzałej rozmowy o tym, co się stanie, jeśli sztuczna inteligencja rzeczywiście zmieni charakter pracy w takim stopniu, jakiego wielu się spodziewa.
Marco może się mylić co do czasu i powagi sytuacji. Historia może nas znów zaskoczyć, jak to często bywa, i stworzyć nowe rodzaje działań, których jeszcze nie potrafimy sobie wyobrazić. Ale w jednej kwestii ma niemal pewność: czekanie, aż przewrót stanie się oczywisty, nie jest planem.
Wartość takich rozmów nie polega na udzielaniu gotowych odpowiedzi, wręcz przeciwnie. Zadają one trudniejsze pytania niż przynoszą odpowiedzi i właśnie dlatego warto je zadać już teraz.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.