Niezauważalna cecha aparatu
Najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć
- Dyskretne aparaty, takie jak Nikon Coolpix A, pozwalają fotografom uchwycić autentyczne chwile w delikatnym otoczeniu, nie zwracając na siebie uwagi.
- Kompaktowe aparaty fotograficzne ze stałym obiektywem i dużą matrycą (np. APS-C lub pełnoklatkowa) są w stanie zapewnić doskonałą jakość obrazu przy niewielkich rozmiarach, dzięki czemu idealnie nadają się do fotoreportażu.
- Mimo spadku pozycji Nikona w tym sektorze, nadal istnieją solidne opcje aparatów kompaktowych z dużymi matrycami, takie jak Ricoh GR III, FUJIFILM X100V, Sony RX1R II i Leica Q2, które stanowią alternatywę dla smartfonów.
Często mówi się, że „liczy się nie to, co robisz, ale jak wyglądasz”. Do pewnego stopnia jest to prawdą. Fotograf w najnowszym stroju myśliwskim, z obiektywem 600 mm f/4 zamocowanym na statywie z włókna węglowego, z pewnością wygląda imponująco. Ale są chwile, kiedy prosty strój i niepozorny aparat zdecydowanie wygrywają.


Przygotowując się do mojej trzeciej wyprawy do Kolumbii, przeglądam swoje archiwa i przypominam sobie moją ostatnią podróż w 2015 roku. Kolumbia, która od lat cierpiała z powodu długiej wojny domowej, nie podpisała jeszcze wówczas porozumień pokojowych z grupami rebeliantów. Co jakiś czas można było spotkać patrole wojskowe w miastach i ich okolicach. Ale nawet tam dało się wyczuć łagodzenie napięć.
W tym czasie wraz z moimi przyjaciółmi fotografami odwiedziliśmy Park Narodowy Tatama, miejsce o bardzo wysokiej wartości biologicznej w zachodnich Andach. Zrozumiałe było, że zainteresowaliśmy się tym obszarem ze względu na bogactwo gatunków ptaków, w tym wiele gatunków endemicznych i krytycznie zagrożonych. Jednak szkoda byłoby przegapić inne tematy fotograficzne, gdy nadarzyła się okazja.

Fotografując dziką przyrodę w sercu natury, wielu fotografów ma również tendencję do robienia zdjęć krajobrazowych. Ale to nie jedyne gatunki fotograficzne, jakie można znaleźć w lesie; istnieje również, na przykład, fotoreportaż. Ale kiedy nadejdzie taki moment, trzeba być przygotowanym psychicznie i technicznie.
Jadąc powoli wyboistą leśną drogą, która wiła się na szczyt wzgórza Montezuma, natknęliśmy się na niewielki posterunek wojskowy. Młodzi żołnierze obozowali wzdłuż drogi w bardzo prymitywnych warunkach. Ich zadaniem była obrona bazy wojskowej z wieżami radiowymi na szczycie wzgórza.

Nasi znajomi w samochodzie przed nami postanowili się nie zatrzymywać. Mieli ze sobą tylko duże, profesjonalne aparaty , wyposażone w ogromne teleobiektywy. Nawet jeśli założymy coś bardziej „normalnego” na taki aparat jak Nikon D5 – na przykład obiektyw 24-70 mm f/2.8 – to i tak jest to imponujący aparat . A generalnie nie chce się używać imponującego aparatu, fotografując ludzi, a tym bardziej tych w mundurach wojskowych. Na szczęście miałem w kieszeni aparat, który idealnie nadawał się do tego celu.
Moi przyjaciele ruszyli dalej, ale ja postanowiłem się zatrzymać i krótko porozmawiać z żołnierzami. Trzymałem w ręku swój niepozorny aparat Nikon Coolpix A. Po upewnieniu się, że mogę robić zdjęcia, udało mi się uchwycić przynajmniej kilka chwil z codziennej rutyny tych młodych żołnierzy. Dzięki mojemu dyskretnemu Coolpixowi A, strażnicy górscy szybko mnie zignorowali i kontynuowali swoje działania.

W tak wilgotnym środowisku żołnierze spędzają większość czasu chroniąc broń, amunicję, odzież i siebie przed uszkodzeniem i zniszczeniem. Jako fotograf, byłem podbudowany tymi jaskrawymi kontrastami; na tej samej plandece, obok granatnika, leżały środki higieny osobistej. Za niedbale zaniedbanym karabinem maszynowym żołnierz prał ubranie, a inny golił się obok towarzyszy broni czyszczących broń.
COOLPIX A był wyjątkowy. Na pierwszy rzut oka wyglądał jak typowy aparat kompaktowy – po prostu jeden z wielu. Jednak w przeciwieństwie do zdecydowanej większości podobnych aparatów kompaktowych, „A” posiadał matrycę APS-C. Nawiasem mówiąc, ta 16-megapikselowa matryca była tą samą, którą w tamtym czasie montowano w Nikonie D7000. Nikon podjął odważną decyzję o wyposażeniu aparatu w obiektyw o stałej ogniskowej 18.5 mm (odpowiednik 28 mm w matrycy pełnoklatkowej) i maksymalnym otworze przysłony f/2.8.

Dodaj do tego niezwykle kompaktową obudowę, przyjazną dla użytkownika konstrukcję i wyjątkową jakość obrazu, a przekonasz się, że ten aparat idealnie nadaje się do tego typu fotografii. W poprzednim akapicie użyłem słowa „śmiałość”. Niestety, Nikon stracił tę śmiałość w tym segmencie rynku. Nigdy nie wyprodukowali kolejnego aparatu kompaktowego z matrycą APS-C. Dlatego Nikon Coolpix A był naprawdę wyjątkowy. Co za szkoda.
Około trzy lata po premierze modelu Coolpix A, Nikon przygotował komplet trzech aparatów kompaktowych oznaczonych jako DL (Digital Lens). Aparaty te miały być wyposażone w matrycę 1-calową, a także w obiektywy 18-50 mm, 24-85 mm i 24-500 mm (wszystkie odpowiadające pełnej klatce). Nie pamiętasz tych aparatów? Nic dziwnego. Nikon posunął się nawet do uruchomienia kampanii reklamowej i wysłania części aparatów do dealerów, ale nagle anulował projekt, a wszystkie te piękne aparaty Nikon DL trafiły na wysypisko.

Prawdą jest, że aparaty bezlusterkowe i tak stopniowo wypełniają tę lukę, więc być może nie ma powodu do zbytniego rozpaczania. Na przykład Nikon Z30 z nadchodzącym obiektywem typu „pancake” 26 mm f/2.8, czy jeszcze niezapowiedziany obiektyw typu „pancake” DX 24 mm, mogłyby wypełnić podobną lukę. Nie wspominając o zalewie smartfonów, które praktycznie sprawiły, że niepozorny aparat kieszonkowy stał się przeżytkiem.
Oczywiście, nawet ja ostatnio często korzystam z telefonu komórkowego, choć noszę torbę z dwoma aparatami. Ale żaden smartfon nie zastąpi rzeczywistego rozmiaru matrycy i wrażeń z korzystania z prawdziwego aparatu. Przynajmniej nie teraz.

Jeśli interesuje Cię koncepcja dyskretnego aparatu, jaki aparat wybrać? Oprócz wspomnianego Z30 i podobnych aparatów Sony i Canon, istnieją jeszcze firmy produkujące aparaty kompaktowe ze stałymi obiektywami i dużymi matrycami.
Typowym przykładem tej kategorii jest aparat Ricoh GR III , wyposażony w obiektyw 18.3 mm f/2.8 (ekwiwalent ogniskowej 28 mm) i matrycę formatu APS-C. Jego rozdzielczość 24.2 MP jest nieco wyższa niż w przypadku Coolpix A. Aparat jest nadal bardzo kompaktowy, dzięki czemu z łatwością zmieści się w kieszeni spodni.

FUJIFILM X100V jest nieco większy. Oprócz klasycznego, atrakcyjnego wzornictwa, posiada również wizjer. Choć wizjer jest standardem dla użytkowników lustrzanek cyfrowych i aparatów MILC, stanowi on godny uwagi wyjątek w tym segmencie rynku. Aparat ma matrycę APS-C o rozdzielczości 26.1 MP i nieco dłuższy obiektyw 23 mm f/2 (ekwiwalent ogniskowej 35 mm).

Wśród bardziej dyskretnych modeli w kategorii aparatów, Sony Cyber-shot RX1R II wyróżnia się. Ten aparat wyposażony jest w stały obiektyw 35 mm o maksymalnej przysłonie f/2. Posiada pełnoklatkową matrycę o rozdzielczości 43.6 MP, zapewniającą wyjątkową jakość obrazu. Jednak ze względu na wystający obiektyw może wymagać większej kieszeni do noszenia. Jest też dość drogi – jego cena wynosi 3300 dolarów.

Ostatni przykład pochodzi od firmy Leica, będącej synonimem fotoreportażu. Seria M jest legendarna zarówno w wersji analogowej, jak i cyfrowej. Jednak Leica Q2 lepiej pasuje do tematu tego artykułu. Wyceniony na 5,795 dolarów lub 5,995 dolarów za wersję Reporter Edition w kolorze khaki, aparat ten jest znacznie droższy, ale jednocześnie oferuje znacznie więcej funkcji. Posiada pełnoklatkową matrycę o rozdzielczości 47.3 megapiksela i, co najważniejsze, obiektyw 28 mm f/1.7. Solidna konstrukcja i jasność obiektywu wiążą się jednak z mniejszym rozmiarem i poręcznością aparatu.

Jak widać, aparaty kompaktowe ze stałoogniskowymi obiektywami nie wymarły jeszcze całkowicie, choć wybór nie jest ogromny, jeśli szukasz matrycy pełnoklatkowej lub APS-C. To nieco ułatwia decyzję. A Wy? Macie któryś z wyżej wymienionych aparatów w kieszeni? Będzie mi miło, jeśli podzielicie się swoimi wrażeniami w komentarzach poniżej.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.