Pokémon Pokopia: 200 godzin, które zmieniły moje spojrzenie na gry casualowe i nadal jestem pod wrażeniem

Najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć

  • Pokémon Pokopia to gra symulacyjna, w której gracze wcielający się w Ditto budują i personalizują różnorodne siedliska dla Pokémonów o unikalnych osobowościach, w celu zwiększenia poziomu komfortu Pokémonów i odblokowania nowych przedmiotów.
  • Gra charakteryzuje się wyjątkowymi dialogami, łączącymi humor i wzruszające emocje z nostalgicznymi odniesieniami do świata Pokémonów, takimi jak nieoczekiwane akcenty i frazy inspirowane memami.
  • Głównym problemem gry jest system zarządzania ekwipunkiem, w którym brakuje scentralizowanego rozwiązania do przechowywania przedmiotów, przez co gracze są zmuszeni do rozmieszczania przedmiotów w wielu pudełkach, z których trudno jest się wydostać.

Cóż za fantastyczny rok dla serii Pokémon, prawda? Nigdy nie spodziewałem się, że powiem to w pełnym wrażeń roku 2026. Jako ktoś, kto uwielbiał anime od dziecka, pilnie oglądał każdy odcinek o 17:00, kiedy był emitowany, i miał kilka figurek, nie sposób opisać, jak bardzo kocham Pokémony. Wyobraźcie sobie więc moje zdziwienie, gdy Nintendo ogłosiło Pokémon FireRed i LeafGreen na Nintendo Switch.

Oczywiście, to nie był jedyny znaczący tytuł z serii Pocket Monsters, który pojawił się na Switchu w 2026 roku. Kto by pomyślał, że Pokémon Pokopia stanie się tak popularna , że ​​większość sklepów wyprzedała fizyczne egzemplarze w ciągu tygodnia od premiery? Ja na pewno nie, ale z drugiej strony, nigdy nie przepadałem za „przytulnymi” grami. I nie, Animal Crossing ani Stardew Valley mnie nie interesują.

Ale nie boję się, że się mylę i w końcu rozumiem szum wokół gier Cozy. Po spędzeniu 150 godzin na próbach stworzenia idealnej wyspy w Pokopii, jestem przekonany. Pokopia roi się od ponad 300 Pokémonów , z których każdy ma swoją unikalną osobowość i osobliwe, zabawne dialogi, które sprawiają, że kochasz je jeszcze bardziej. Widzę je, gdy zamykam oczy i myślę o nich, gdy się budzę. Nazwijcie to latami 90., bo oficjalnie wróciłem do mojej fazy Pokémonowej.

Daję moim Pokémonom najlepsze życie, na jakie zasługują

Zrzut ekranu z gry Pokémon Pokopia na Nintendo Switch 2

Podobnie jak Animal Crossing i The Sims, Pokémon Pokopia to gra symulacyjna, w której budujesz domy i robisz, co chcesz, w zróżnicowanych krajobrazach. Wcielisz się w Ditto przebranego za swojego trenera, a do eksploracji czekają cztery różne regiony, które odblokowujesz w ramach fabuły. Po drodze tworzysz siedliska, aby przyciągnąć różne Pokémony i odblokowujesz umiejętności, które ułatwiają ulepszanie wysp (gdzie wszędzie pełno śmieci, rośliny obumierają, bo nie były podlewane itd.).

Wszystkie zdobyte umiejętności pomogą Ci przekształcić krajobrazy, czyniąc je pięknymi lub dzikimi, w zależności od preferowanego stylu. Twój cel jest prosty: stworzyć siedliska dla swoich Pokémonów, zwiększyć ich poziom komfortu, pytając je, czego chcą, i podnieść poziom otoczenia w każdym obszarze, aby odblokować nowe przedmioty, w tym meble i dekoracje. A ponieważ każdy napotkany Pokémon ma swoją własną osobowość (więcej o tym wkrótce), chcesz zapewnić mu jak najlepsze życie, co jest moim celem odkąd zacząłem grać.

Podczas gdy ludzie w sieci tworzą szalone rzeczy (i zazdroszczę im), ja wybrałam styl mojej wyspiarskiej stylizacji, który łączy w sobie „dzikie, trawiaste i naturalne Pokémony, ale w pełnym komforcie”. Stworzyłam zacienione drzewami siedliska, zainstalowałam paleniska, zbudowałam papierowe rzeźby i… spa z gorącymi źródłami! Moje Pokémony też chyba to lubią, bo najczęściej właśnie tam trafiają.

Ale jeszcze nie skończyłem. Chcę osiągnąć tak wiele na moich wyspach, a możliwości są naprawdę nieograniczone. Planuję zbudować baldachim na szczycie wzgórza, ozdobiony zabawkami, pięknym oświetleniem i wygodnymi siedziskami, gdzie moje Pokémony będą mogły się zrelaksować i odprężyć (po długim dniu zbierania 99 cegieł i 99 sztabek złota dla mnie). Pokopia ma na mnie dziwny wpływ; jest wręcz uzależniająca. To jedyne, o czym myślę, kiedy się budzę, a nawet kiedy idę spać – planowanie moich wysp i budynków, kiedy odpływam.

Odkryj, dlaczego dialogi w Pokémon Pokopia są najlepsze

Zrzut ekranu z gry Pokémon Pokopia na Nintendo Switch 2
Zrzut ekranu z gry Pokémon Pokopia na Nintendo Switch 2
Zrzut ekranu z gry Pokémon Pokopia przedstawiający Cubone'a na jałowych, odludnych terenach.

Pokémon Pokopia nie byłaby tym, czym jest, bez znakomitego scenariusza – i nie mówię tu tylko o głównym wątku. Nie będę tu omawiał głównego wątku, aby uniknąć spoilerów, a zamiast tego chcę skupić się na dialogach. Twórcy wyraźnie chcieli trafić do pokolenia Z i milenialsów, którzy dorastali oglądając Pokémony poprzez dialogi, ponieważ większość kieszonkowych potworów lubi mówić „Yo!”. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się tego i byłem zaskoczony, kiedy zacząłem grać. Nie mogłem też powstrzymać się od śmiechu, gdy pojawiał się pewien legendarny Pokémon i mówił… z południowym akcentem?

Nawet jeśli nie grałeś w Pokopię (naprawdę powinieneś spróbować), prawdopodobnie widziałeś wiele memów krążących w internecie, a jednym z najpopularniejszych jest ten z Charmanderem mówiącym: „ Ja… ja się wywróciłem ”. Charmander to jeden z moich ulubionych Pokémonów (zawsze jest moim numerem jeden), więc bardzo chciałem zobaczyć ten dialog. Nienawidzę tego mówić, ale on nigdy nie wymiotuje. Zamiast tego mówi: „Ja… ja się potknąłem”. Chociaż nie jest to tak zabawne jak wersja z memem, to i tak rozśmiesza mnie, gdy marszczy brwi, jakby go kopnięto.

Dialogi w grze łączą humor i szczere emocje, pozostając wierne istocie świata Pokémon. Od aluzji Laprasa o podróżach morskich z Ashem na plecach, po komentarz Cubone'a: ​​„Moja mama pewnie też pokochałaby takie miejsce”, jest mnóstwo nostalgii, która spodoba się tym, którzy dorastali z anime Pokémon, tak jak ja. A jako ktoś, kogo ulubioną ewolucją jest Pidgeot, wzruszyłem się do łez, gdy mój Pokémon powiedział mi, że bardzo mnie kocha.

Mój jedyny problem z Pokopią: system zarządzania zapasami

Już teraz jest jasne, że absolutnie uwielbiam Pokémon Pokopia i niewiele rzeczy bym w niej zmienił. Jest jednak jeden aspekt gry, na który często narzekam, prawie za każdym razem, gdy w nią gram, a mianowicie system zarządzania ekwipunkiem. Na początku w plecaku jest ograniczona ilość miejsca na przedmioty, które zdobędziesz i stworzysz. Ale w miarę postępów w grze, odbudowywania PokéCentrów i podnoszenia rangi Trenera, możesz kupić „Wskazówki dotyczące pakowania” na swoim komputerze w różnych momentach przygody.

Wskazówki dotyczące pakowania zasadniczo zwiększają liczbę przedmiotów, które możesz nosić w plecaku, i gorąco polecam ich zakup, jeśli narzekasz na brak miejsca. Mimo to, łatwo jest zabraknąć miejsca i albo zostawiam przedmioty w otwartym świecie, albo przechowuję je w pudełkach do przechowywania. Ale mam pudełka do przechowywania wszędzie, w każdym miejscu. Czy pamiętam, gdzie położyłem wodorosty? Nie. Czy pamiętam, w którym pudełku do przechowywania jest 20 sztabek żelaza potrzebnych do budowy tego domu? Nie!

Nie ma scentralizowanego systemu zarządzania pamięcią masową. Nie da się sprawdzić na komputerze, który schowek zawiera dany przedmiot, a ja bardzo bym sobie tego życzył, bo granie w grę byłoby o wiele łatwiejsze (i o wiele ciekawsze niż jest teraz). Wiem, że ludzie w sieci wykazują się kreatywnością w kwestii rozwiązań do przechowywania danych, ale ja po prostu chcę scentralizowanego systemu pamięci masowej, do którego dostęp jest łatwy, i myślę, że to nie jest zbyt wygórowane żądanie. Mam nadzieję, a wręcz szczerą nadzieję, że Nintendo wyda aktualizację, która to umożliwi.

Zrzut ekranu z gry Pokémon Pokopia na Nintendo Switch 2

Mimo wszystko, Pokopia nadal dostarcza mnóstwo frajdy, a system przechowywania przedmiotów nie jest idealny, ale nie przeszkodził mi w czerpaniu pełnej przyjemności z gry. Pisanie jest świetne; zmiana terenu i budowanie staje się łatwe po odblokowaniu wszystkich umiejętności; a kojąca ścieżka dźwiękowa dodaje grze relaksującego charakteru. Uwielbiam to, jak obszary ożywają, gdy pojawiają się Pokémony, i sposób, w jaki wchodzą ze sobą w interakcje, czy to poprzez dialogi, czy poprzez wspólną grę.

Chociaż zazwyczaj nie przepadam za grami relaksacyjnymi, teraz rozumiem ten szum. Nie jestem już sceptyczny, a zawdzięczam to swojej miłości do Pokémonów. Po prawie 200 godzinach gra szybko stała się nie tylko jedną z moich ulubionych gier Pokémon, ale jedną z moich absolutnie ulubionych.



Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.