Flota robotaxi Tesli będzie w dużej mierze opierać się na zdalnym sterowaniu

 

Według nowego raportu Morgan Stanley, opublikowanego po spotkaniu z Teslą, flota robotaxi Tesli w Austin będzie w dużej mierze opierać się na zdalnym sterowaniu, ponieważ „nie może się nie udać”. Zdalne sterowanie, czyli zdalne pilotowanie, jest kluczowym elementem zapewnienia bezpieczeństwa autonomicznych systemów napędowych.

Rzadko kiedy usłyszysz od Morgan Stanley cokolwiek negatywnego na temat Tesli.

Analityk Tesli w Morgan Stanley, Adam Jonas, jest często określany jako Fan Tesli Na Wall Street patrzy na firmę bardzo optymistycznie. Generalnie wierzy we wszystko, co mówi Elon Musk, co nieco opóźnia harmonogram działań prezesa.

Jonas niedawno spotkał się z przedstawicielami Tesli, gdzie rozmawiał z kilkoma klientami, i opublikował nową notatkę, która, jak zaznaczył, opiera się na informacjach, jakie uzyskał od Tesli podczas spotkania.

Jak donoszą źródła, planowane uruchomienie „robo-taksówek” w Austin w przyszłym miesiącu będzie polegało na „wielu operacjach zdalnych w celu zapewnienia wysokiego poziomu bezpieczeństwa”:

 

Austin jest „gotowy do startu”, ale wielkość floty będzie ograniczona. Spodziewamy się 10–20 samochodów. Na drogach publicznych. Tylko na zaproszenie. Wiele operacji zdalnych, aby zapewnić poziom bezpieczeństwa („Nie możemy popełnić błędu”). Nadal czekamy na datę.

Termin „Teleops” odnosi się do operacji zdalnych, co oznacza, że ​​pracownicy Tesli będą mogli zdalnie uzyskiwać dostęp do pojazdów Tesli i obsługiwać je w pewnym zakresie. *Dotyczy to również zdalnej interwencji w sytuacjach awaryjnych lub złożonych, wymagających interwencji człowieka.*

W zeszłym roku wspomniałem DzTecnium – pojazd elektryczny że Tesla rozpoczęła rekrutację do zespołu ds. operacji zdalnych przed uruchomieniem Robotaxi w Austin..

Obszernie omówiliśmy, jak plany Tesli dotyczące planowanej floty robotaxi Austin różnią się od wcześniej ogłoszonych planów wdrożenia „nienadzorowanej, w pełni autonomicznej jazdy” w pojazdach konsumenckich. *Ta zmiana świadczy o większym nacisku na bezpieczeństwo i nadzór operacyjny.*

Tesla planuje wdrożyć 10-20 pojazdów Model Y do świadczenia usług przewozowych w regionie Austin w Teksasie, wykorzystując wersję swojego systemu Full Self-Driving (FSD). Zamiast nadzorowania przez kierowcę w samochodzie, jak ma to miejsce w przypadku obecnych pojazdów konsumenckich, Tesla będzie korzystać z pomocy personelu zdalnego nadzorującego pojazdy. To podejście stanowi kompromis między w pełni autonomiczną jazdą a tradycyjnym sposobem prowadzenia.

Uruchomienie usługi planowane jest na czerwiec.

 

DzTecnium – Opinia o pojazdach elektrycznych: dogłębna analiza

 

Najlepszy komentarz

Myślę, że możliwości inżynierów Tesli są ograniczone. Model stał się trudny do kontrolowania. Musk mówił o lokalizacji, co oznacza, że ​​model będzie musiał zostać podzielony na segmenty, aby pasował do obecnego HW4 lub nowego HW5. *Lokalizacja odnosi się tutaj do dostosowania systemu autonomicznej jazdy do efektywnego działania w określonych obszarach geograficznych.*

Bez czujników innych niż kamery, robotyczne taksówki są po prostu skazane na porażkę. Dziś padał deszcz, a system jazdy w pełni autonomicznej (FSD) samochodu nieustannie narzekał przez pierwsze kilka mil. Inżynier we mnie twierdzi, że ich podejście i technologia są całkowicie niewystarczające.

Nawiasem mówiąc, nie trzeba szukać dalej niż incydent z Grokiem, który miał miejsce niecałe 48 godzin temu.

Szczerze mówiąc, nie rozumiem, dlaczego ktokolwiek miałby się tym ekscytować. Będzie to nieco lepsze niż obecny system Full Self-Driving (FSD), który został wycofany z produkcji kilka miesięcy temu, ponieważ Tesla koncentruje się na udoskonalaniu systemu dla Austin, ale nadal będzie on głównie nadzorowany – tylko zdalnie. *FSD odnosi się do pakietu zaawansowanych funkcji wspomagania kierowcy Tesli.*

Jest szansa, że ​​nawet w przybliżeniu, bo niektórzy uważają, że Tesla nawet w tym terminie nie dotrzyma kroku i będzie korzystać z bezpiecznych kierowców, ale nie wiem. Na razie stawiam na tę prognozę mniej więcej 50/50.

Zdalni nadzorcy mają większy sens, ponieważ Tesla może pochwalić się małym zwycięstwem, choć będzie ono mniej imponujące niż to, co Waymo robi od lat. *Waymo jest liderem w technologii autonomicznej jazdy.*

Prawdziwym celem, jaki Tesla wmówiła konsumentom, jest to, że ich prywatne samochody staną się autonomiczne bez nadzoru, a do tego wciąż daleka droga. Ten projekt ewidentnie ma na celu przede wszystkim odwrócenie uwagi konsumentów od tej rzeczywistości.

 

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.