Czego nauczyłem się o zmianie prowadzenia koni po drugiej stronie drogi
Kilka miesięcy temu, będąc na wakacjach w kraju, gdzie obowiązuje ruch lewostronny, wypożyczyliśmy z żoną samochód. Wiedziałem, że przyzwyczajenie się do tego zajmie trochę czasu. Nie spodziewałem się jednak, że moja pamięć mięśniowa będzie się temu tak bardzo opierać.
Za każdym razem, gdy chciałem zasygnalizować skręt, włączałem wycieraczki. Na skrzyżowaniach mózg podpowiadał mi, żebym spojrzał w lewo-prawo-lewo – ale ta kolejność była całkowicie błędna. Pomimo najlepszych chęci i pełnego skupienia, wciąż wracałem do starych nawyków. Nawet po czterech dniach nadal wycierałem przednią szybę zamiast zasygnalizować skręt.
To było frustrujące, ale i pouczające.
Jako coach kadry kierowniczej odkryłem, że ta sama dynamika występuje w przywództwie. Zakładamy, że wiedza o tym, co robić, wystarczy, aby zacząć. Ale zmiana tak nie działa. Zrozumienie właściwego ruchu i podjęcie właściwego kroku są oddzielone czymś znacznie potężniejszym niż wiedza: nawykiem.
Pułapka nawyku, która utrudnia wybitnym liderom
Jednym z najczęstszych nawyków, jakie obserwuję u początkujących liderów, jest przekonanie, że powinni znać wszystkie odpowiedzi. Wielu osobom ten nawyk bardzo się przysłużył – szczególnie na początku kariery. Bycie „najmądrzejszą osobą w pokoju” może budować pewność siebie, zdobywać pochwały i osiągać rezultaty.
Ale ten sam nawyk staje się obciążeniem, gdy podejmują się szerszych ról przywódczych. Zamiast zapraszać do siebie pomysły, odrzucają je. Zamiast wspierać współpracę, kontrolują. I często nawet nie zdają sobie sprawy, że to robią – bo nawyk działa na autopilocie.
To tutaj zaczyna się prawdziwa praca.
Świadomość to pierwszy krok. Ale to nie wystarczy.
Podczas mojego coachingu uczę klientów rozwijania mięśnia, którego większość nigdy wcześniej nie ćwiczyła: samokontroli. Definiuję to jako samokontrolę w starym schemacie – w czasie rzeczywistym. To różnica między świadomością, że przerywasz komuś, a uświadomieniem sobie w połowie zdania, że robisz to ponownie.
Z wystarczającą świadomością możesz wybrać inną reakcję. A kiedy będziesz dokonywać tego wyboru wielokrotnie, zaczniesz przeprogramowywać swoje reakcje przywódcze.
Brzmi prosto. Ale tak nie jest.
Większość liderów szybko pojmuje tę ideę. Kiwają głowami, kiedy ją wyjaśniam. Nawet cytują mi ją. Ale niewielu jest gotowych konsekwentnie ją praktykować – przynajmniej na początku. Dlaczego? Ponieważ nawyki, które próbują zmienić, to te same, które przyniosły im sukces. I trudno odejść od przepisu, który działa.
Praktykuj zmiany jak profesjonalista
Aby wesprzeć tę zmianę, uczę moich klientów cotygodniowej praktyki samoobserwacji. Wybieramy konkretne zachowanie do monitorowania – na przykład przerywanie lub pośpiech w poszukiwaniu rozwiązań – a oni rejestrują momenty w ciągu tygodnia, w których to zachowanie występuje. Następnie je oceniamy. Co je wywołało? Jakie są inne dostępne opcje? Co zrobiliby inaczej następnym razem?
Niektórzy opierają się temu ćwiczeniu. Są zajęci. Już to „załapali”. Zrobią to w myślach.
Ale ci, którzy podejmują tę praktykę – ci, którzy naprawdę się jej poświęcają – doświadczają radykalnej transformacji. Zaczynają postrzegać siebie z nową jasnością. Przestają uciekać się do starych reakcji. Zyskują to, co nazywam „zakresem” – zdolność do bycia elastycznym, adaptowalnym i kierowania się intencją, a nie impulsem.
Krótko mówiąc, zaczynają wyglądać i brzmieć jak wyrafinowani liderzy, którymi chcą się stać.
Co wyróżnia wielkich przywódców?
Przywódcy Ci, którzy górują nad resztą, nie tylko wiedzą, jak przewodzić inaczej – oni to praktykują. A ta praktyka zmienia wszystko:
- Zatrzymują się zanim odpowiedzą.
- Pozostają ciekawi, zamiast mieć rację.
- Zadają lepsze pytania.
- Dostosowują swoje działania do swoich wartości, a nie tylko do instynktów.
- Rozumieją, że przywództwo nie zawsze polega na posiadaniu odpowiedzi – chodzi o tworzenie przestrzeni, w której mogą pojawić się lepsze odpowiedzi.
To nie są cechy, z którymi się rodzisz. To zachowania, które ćwiczysz. Bez przerwy.
Jeśli więc chcesz osiągnąć kolejny poziom — nie tylko pod względem stanowiska, ale także wpływu — zadaj sobie pytanie:
Jaki nawyk już ci nie służy? Jaką nową reakcję musisz ćwiczyć, aż stanie się ona dla ciebie czymś naturalnym?
Zmiana nie następuje natychmiast. Ale jest absolutnie możliwa – dzięki świadomości, powtarzaniu i chęci wyjścia poza nawyki, które Cię tu doprowadziły.
I tak, z czasem przestaniesz włączać wycieraczki za każdym razem, gdy będziesz chciał zasygnalizować skręt.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.