Eksperyment Korei Południowej z darmową sztuczną inteligencją: świat obserwuje jej potencjalny model
Dowiedz się więcej o pionierskich doświadczeniach Korei Południowej w dziedzinie darmowej sztucznej inteligencji. Czy ta inicjatywa stanie się globalnym modelem dla innych rządów i krajów?
Najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć
- Rząd Korei Południowej finansuje krajową alternatywę w zakresie sztucznej inteligencji, która ma opierać się przynajmniej w 50% na lokalnych modelach. Celem jest zwiększenie dostępu do niej dla obywateli i ograniczenie uzależnienia od zagranicznych platform.
- Południowokoreański eksperyment skupia się na integracji sztucznej inteligencji z istniejącymi usługami publicznymi, takimi jak umawianie spotkań czy pomoc podatkowa, a nie na tworzeniu publicznego chatbota, co ma na celu zwiększenie efektywności zaspokajania potrzeb obywateli.
- Inicjatywa Korei Południowej stwarza poważne wyzwania w zakresie ochrony prywatności danych i rozliczalności, zwłaszcza w kontekście upoważnienia sztucznej inteligencji do przetwarzania poufnych informacji o obywatelach w usługach rządowych, co wymaga stosowania ścisłych zabezpieczeń przed wykorzystaniem danych do innych celów.
Podczas gdy większość rządów wciąż mówi o sztucznej inteligencji jako o czymś, co wymaga regulacji lub wsparcia finansowego, Korea Południowa podejmuje znacznie odważniejszy krok. Dąży do tego, aby zaawansowana sztuczna inteligencja była dostępna bezpłatnie dla każdego obywatela , traktując dostęp do niej nie jako płatną subskrypcję oprogramowania, ale jako fundamentalny element infrastruktury narodowej.

Ministerstwo Nauki i Technologii Informatycznych Korei Południowej wybrało trzy konsorcja, na czele z SK Telecom, KT i Kakao, do programu „AI for All” . Plan zakłada zapewnienie Koreańczykom bezpłatnego i nieograniczonego dostępu do uniwersalnych usług AI, opartych głównie na modelach krajowych. Pełne uruchomienie planowane jest na koniec 2026 roku, po okresie testów pilotażowych. Rząd dostarczy w tym roku łącznie 512 procesorów graficznych Nvidia B200 i planuje subsydiować koszty operacyjne w całym kraju od 2027 roku.
Może się to wydawać konkurencją dla wspieranego przez rząd ChatGPT, ale ambicje Korei Południowej sięgają znacznie dalej. Usługi te mają ewoluować w kierunku agentów, którzy będą pomagać obywatelom w wyszukiwaniu programów rządowych, składaniu wniosków, dokonywaniu rezerwacji i płatności oraz wykonywaniu innych zadań. Długoterminowym celem rządu jest zapewnienie jednego agenta opartego na sztucznej inteligencji każdemu obywatelowi.
Jest wiele rzeczy, które mogłyby przyciągnąć międzynarodową uwagę, ale prawdziwa wartość projektu może nie polegać aż tak bardzo na oferowaniu każdemu darmowego chatbota.
Znacznie więcej niż tylko chatbot
Korea Południowa ma mocne argumenty za interwencją. Jej Ministerstwo Nauki twierdzi, że około dwie trzecie Koreańczyków korzystało z usług sztucznej inteligencji, a około 23 miliony osób korzystało ze sztucznej inteligencji generatywnej. Szacuje się, że sam ChatGPT miał 23.45 miliona aktywnych użytkowników miesięcznie, podczas gdy Gemini i Cloud miały znacznie niższe, ale wciąż znaczące, liczby użytkowników miesięcznie, odpowiednio 8.45 miliona i 2.41 miliona.
Te liczby robią wrażenie, dopóki nie weźmiemy pod uwagę liczby osób, które tracą. Jeśli sztuczna inteligencja rzeczywiście stanie się tak ważna, jak wierzą jej zwolennicy, możliwość płacenia 20 lub 30 dolarów miesięcznie za dostęp do modeli z najwyższej półki zacznie mieć znaczenie. Darmowe plany cenowe są pomocne, ale ich ograniczenia, funkcje, a nawet dalsze istnienie, to decyzje podejmowane przez firmy prywatne.
Rząd Korei Południowej jednoznacznie uznał poleganie na zagranicznej sztucznej inteligencji za problematyczne. Argumentuje, że obywatele korzystający z darmowych wersji zagranicznych usług sztucznej inteligencji (AI) pozostają narażeni na ograniczenia użytkowania i wysokie ceny. Proponowane rozwiązanie to wspierana przez rząd alternatywa, w dużej mierze oparta na modelach koreańskich, z wymogiem, aby modele lokalne stanowiły co najmniej połowę usługi. Ponadto Korea Południowa może rozszerzyć dostęp do sztucznej inteligencji, wspierając lokalnych twórców modeli i zmniejszając zależność od platform zagranicznych. Więcej informacji na temat tego projektu można znaleźć w naszym artykule: Korea Południowa finansuje darmową sztuczną inteligencję do codziennych zadań obywateli: spotkania i podatki.
„Projekt Korei Południowej „AI for All” opiera się na zasadzie wartej obrony: dostęp do AI nie powinien zależeć od możliwości finansowych, a kraj jest silniejszy, gdy dysponuje własnymi możliwościami. Ambicja nie budzi wątpliwości, ale prawdziwe pytanie brzmi, jak to działa w praktyce” – powiedział Nick Kairinos, dyrektor generalny i współzałożyciel RAIDS AI , firmy świadczącej usługi testowania i wykrywania zagrożeń dla usług AI.
„Kiedy model lub agent dostarczany przez sektor publiczny działa nielegalnie, przekazuje komuś fałszywe informacje lub wyrządza szkodę, kto ponosi odpowiedzialność? Rząd, który zlecił usługę, firma, która ją stworzyła, czy obie strony? Obywatele nie wybrali dostawcy usług, a wielu nawet nie wie, z którego dostawcy korzysta”. Aby uzyskać więcej informacji na temat tych zagrożeń, przeczytaj nasz artykuł na temat nieuczciwych agentów AI: naruszenia, których OpenAI nie wykrywa.

Integracja sztucznej inteligencji z usługami publicznymi
Jestem również sceptyczny co do pomysłu rządów oferujących publiczne subskrypcje AI, z przyczyn czysto technicznych. Modele AI rozwijają się w zawrotnym tempie, a podatnicy w zasadzie finansowaliby niekończący się wyścig technologiczny z OpenAI, Google, Anthropic i wszystkim, co będzie dalej.
„Nie sądzę, żeby wydawanie pieniędzy na nieograniczonego, uniwersalnego chatbota, który miałby konkurować z ChatGPT, Claude czy Gemini, miało sens, biorąc pod uwagę, jak szybko zmienia się komercyjny krajobraz sztucznej inteligencji” – powiedział John Park, członek-założyciel zespołu technicznego w AGI, Inc., startupie zajmującym się sztuczną inteligencją. Możesz porównać plany Claude'a, aby dowiedzieć się więcej o tych modelach.
Zamiast tego, najwłaściwszą strategią byłoby zintegrowanie sztucznej inteligencji z usługami publicznymi, z których ludzie już korzystają, na przykład z rządowym centrum obsługi telefonicznej, aplikacjami do pobierania świadczeń, pomocą podatkową, umawianiem wizyt i tworzeniem dokumentów. W ten sposób sztuczna inteligencja staje się częścią kosztów świadczenia usług publicznych, podobnie jak strona internetowa czy centrum obsługi telefonicznej.
Moim zdaniem to jest prawdziwy wzór do naśladowania dla Korei Południowej. Rządy nie muszą budować najlepszego chatbota na świecie, ale usprawnić sposób świadczenia usług publicznych. Sztuczna inteligencja, która wie, do jakich świadczeń rodzicielskich się kwalifikujesz, znajduje odpowiedni formularz i wyjaśnia wszelkie niejasne sekcje, zanim pomoże Ci złożyć wniosek, jest użyteczna w sposób uzasadniający wydatki publiczne. Chatbot, który cokolwiek robi, nie ma takiego uzasadnienia. Więcej praktycznych zastosowań sztucznej inteligencji można znaleźć w naszym artykule: 7 zaskakujących zastosowań sztucznej inteligencji, aby ułatwić życie emerytom i osobom bezdomnym.
Taką strategię realizuje Korea Południowa. Kakao planuje zintegrować swoją usługę z aplikacją KakaoTalk. KT wprowadził agenta obsługującego usługi publiczne, edukację, finanse i zakupy, a SK Telecom planuje zaoferować agentów, którzy będą korzystać z połączeń telefonicznych i wiadomości tekstowych dla osób wahających się przed korzystaniem z aplikacji lub stron internetowych. Więcej informacji na ten temat można znaleźć w naszym artykule na temat finansowania przez Koreę Południową bezpłatnej sztucznej inteligencji do codziennych zadań obywateli.
Podobne pomysły można zaobserwować w innych krajach. W maju Wielka Brytania uruchomiła w swojej aplikacji rządowej GOV.UK Chat, umożliwiając obywatelom zadawanie pytań w języku naturalnym na temat informacji rządowych. Platforma konwersacyjnej sztucznej inteligencji VICA jest wykorzystywana w Singapurze w ponad 60 agencjach rządowych, a Francja ogłosiła plany opracowania chatbota i asystenta głosowego w zakresie zdrowia publicznego. Sztuczna inteligencja jako usługa publiczna wydaje się mieć sens, gdy „usługą” tą jest dostęp do samego rządu.

Prywatność jako gwarancja wolności
Problem zaczyna się, gdy inteligentny asystent przestaje kierować obywateli do usług i zaczyna działać w ich imieniu. Chatbot, który fałszywie przedstawia usługę, jest zły. Ale agent, który składa błędne żądanie, anuluje coś, przetwarza płatność lub podaje nieprawdziwe informacje w Twoim imieniu, to zupełnie inny poziom porażki.
Kairinos zauważył, że „gdy agent przeprowadza transakcje w imieniu obywatela w ramach usług publicznych, standard wiedzy o tym, co i dlaczego zrobił, staje się znacznie wyższy niż w przypadku systemu, który po prostu odpowiada na pytania”. Dodał: „Inne rządy będą się temu uważnie przyglądać, ponieważ większość z nich stanie przed tym samym wyborem za kilka lat. Rozszerzanie dostępu do sztucznej inteligencji jest wartościowe, ale nie może odbywać się kosztem odpowiedzialności, dowodów i zaufania publicznego”. Rodzi to pytania o kryzys bezpieczeństwa sztucznej inteligencji , na który świat nie jest jeszcze przygotowany.
To ostrzeżenie staje się szczególnie istotne, gdy weźmiemy pod uwagę, co ludzie faktycznie przekazują asystentom opartym na sztucznej inteligencji. Chętnie wpisujemy informacje do komercyjnych chatbotów, którymi moglibyśmy się wahać podzielić ze znajomymi. Ale gdy inteligentny asystent znajdzie się między obywatelem a systemem opieki społecznej, urzędem skarbowym lub służbą zdrowia, informacje stają się o wiele bardziej wrażliwe.
Park powiedział: „Obywatele korzystający ze sztucznej inteligencji do ubiegania się o świadczenia i inne usługi mogą ujawniać bardzo osobiste informacje o sobie: stan zdrowia, dochody, rodzinę i finanse. Informacje te muszą być oddzielone od innych aspektów, takich jak reklamy, profilowanie komercyjne i szkolenia modelek”. Dodał: „Obywatele potrzebują dostępu do tych niezbędnych usług bez konieczności wyrażania zgody na wykorzystywanie ich danych gdzie indziej. W przeciwnym razie bezpłatna usługa może nie kosztować obywateli nic w kategoriach finansowych, ale będzie kosztem ich danych osobowych”.
W południowokoreańskim opisie inicjatywy „AI for All” (Sztuczna inteligencja dla wszystkich) pojawia się niepokojący szczegół. Ministerstwo Nauki oświadczyło, że uczestniczące firmy będą musiały opracować modele przychodów, powołując się na przykład na wykorzystanie danych o roszczeniach zebranych w trakcie świadczenia usług. Może to pomóc w zapewnieniu finansowej stabilności darmowej sztucznej inteligencji, ale jednocześnie sprawia, że granice dotyczące wykorzystania danych są niezwykle ważne.
Obywatele nie powinni zastanawiać się, czy opisanie swojej sytuacji – takiej jak bezrobocie, niepełnosprawność, zadłużenie lub sytuacja rodzinna – w celu uzyskania kwalifikacji do pomocy publicznej, przyczynia się również do stworzenia profilu firmy lub przyszłego zbioru danych szkoleniowych. Jeśli sztuczna inteligencja stanie się integralną częścią działań rządowych, ochrona prywatności musi przypominać tę dotyczącą rejestrów publicznych, a nie być jedynie regulaminem aplikacji konsumenckiej.

Pożytek publiczny, nie publiczny ChatGPT
Korea Południowa może jednocześnie udowodnić, że powszechny dostęp do sztucznej inteligencji to dobry pomysł, a koncepcja „ChatGPT jest darmowy dla każdego” jest jego błędną interpretacją.
Park powiedział: „Korea Południowa jest udanym przykładem tego, jak kraj może zwiększyć adopcję sztucznej inteligencji, wspierać lokalne firmy, oferować lepsze rozwiązania językowe i zmniejszać zależność od międzynarodowych stron internetowych. Z drugiej strony Stany Zjednoczone prawdopodobnie rozwiną bardziej rozdrobniony system usług sztucznej inteligencji, z różnymi programami dedykowanymi podatkom, świadczeniom, opiece zdrowotnej, edukacji i aplikacjom bibliotecznym”.
Park dodał: „Podstawowe funkcje sztucznej inteligencji, takie jak wyszukiwanie, tłumaczenie, podsumowywanie, wypełnianie formularzy i pomoc w świadczeniu usług publicznych, mogą być bezpłatne lub prawie bezpłatne. Głównym zadaniem rządu będzie zapewnienie dostępności, ochrona prywatności, zachowanie przejrzystości i przestrzeganie prawa do weryfikacji przez człowieka, podczas gdy firmy prywatne będą nadal konkurować o świadczenie bardziej zaawansowanych usług”.
Ostatecznie ten fragmentaryczny model wydaje się bardziej przekonujący niż szersza wizja. Istnieje bardzo silny argument przemawiający za tym, aby zapewnić, że nikt nie zostanie pozbawiony dostępu do opieki zdrowotnej, świadczeń ani ulg podatkowych tylko dlatego, że nie stać go na narzędzia sztucznej inteligencji, które są coraz częściej wykorzystywane do zarządzania tymi sprawami.
Rządy mogą zapewnić minimalny poziom użytecznych możliwości związanych z obywatelstwem i usługami publicznymi. Z kolei firmy prywatne mogą nadal zaciekle konkurować innowacjami, oferując lepsze modele, szerokie możliwości kontekstowe, narzędzia kreatywne i wiele więcej.
Korea Południowa dąży do czegoś znacznie większego. Dąży do zapewnienia powszechnego dostępu do sztucznej inteligencji, osiągnięcia krajowej suwerenności technologicznej i docelowo stworzenia osobistych agentów zdolnych do zarządzania aspektami życia gospodarczego i społecznego obywateli. To sprawia, że kraj ten jest kosztownym, żywym eksperymentem, a nie tylko wzorem do naśladowania. Sztuczna inteligencja stała się integralną częścią sposobu, w jaki kraj myśli o swojej infrastrukturze gospodarczej i administracji publicznej.
Inne rządy powinny naśladować tę zasadę przed wdrożeniem produktu. Dostęp do podstawowych funkcji sztucznej inteligencji prawdopodobnie stanie się tak kluczowy, że pozostawienie go wyłącznie miesięcznym subskrypcjom stworzy kolejną przepaść cyfrową. Rządy mogą zapewnić, że wszyscy skorzystają z prawdziwej wartości narzędzi sztucznej inteligencji, które często będą demonstrowane w bardziej praktycznych zastosowaniach i będą wyposażone w solidne mechanizmy kontroli danych.
Jeśli plany Korei Południowej się powiodą, świat będzie miał wzór, jak uczynić sztuczną inteligencję podstawową usługą cyfrową. Każda porażka okaże się cenną lekcją.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.