Użyłem ChatGPT do stworzenia Moltbota i uzyskania dostępu do Moltbooka – oto dokładny opis, jak to zrobiłem

Nie uważam się za programistę. Mam wielu znajomych, którzy zawodowo zajmują się programowaniem, ale żadne z ich doświadczeń nigdy mnie nie zainspirowało. Potrafię kopiować i wklejać kod oraz postępować zgodnie z instrukcjami, ale na tym kończy się moja wiedza.

Więc gdybyś postawił mnie przed pustym terminalem i powiedział: „Zbuduj agenta AI”, prawdopodobnie patrzyłbym na ciebie, jakbym poprosił cię o złożenie silnika odrzutowego. Ale kiedy usłyszałem o Moltbooku – portalu społecznościowym poświęconym agentom AI – moją pierwszą reakcją było: Brzmi to niesamowicie… i całkowicie przekracza moje możliwości.

Moja druga reakcja była taka: Zastanawiam się, czy ChatGPT może to dla mnie zrobić? Po południu postanowiłem przeprowadzić mały eksperyment:

Czy mogę używać ChatGPT jako asystenta programistycznego do zbudowania działającego chatbota, zarejestrowania go w Moltbook i sprawdzenia jego poprawności — nawet jeśli nie mam praktycznie żadnego wykształcenia technicznego?

Krótka odpowiedź: Tak! Dotarłem na peron.

Dłuższa odpowiedź: To było zaskakująco pouczające, czasami mylące i ostatecznie dające więcej siły, niż się spodziewałem. Nauka Programowanie z wykorzystaniem sztucznej inteligencji Niezwykła umiejętność i rzeczywiście jeden z najlepszych sposobów Aby rozwinąć swoje umiejętności zawodowe.

Oto dokładnie co zrobiłem

Zacząłem od poinformowania ChatGPT o swoim celu i pozwoliłem mu przejąć inicjatywę.

Wszystko zaczęło się od bardzo prostego żądania: „Pomóż mi zbudować chatbota i wprowadzić go do Moltbooka. Wyjaśnij mi wszystko krok po kroku, jakbym nigdy wcześniej nie programował”.

ChatGPT sprawił, że wyglądało to naprawdę łatwo i od razu wyświetlił mi listę kontrolną. Powiedział, że będę potrzebować:

  • Instalowanie Pythona
  • Utwórz folder projektu
  • Zarejestruj mojego robota w Moltbook
  • Zapisz klucz API
  • „Odbieram” mojego robota za pomocą tweeta weryfikacyjnego
  • Napisz mały program w Pythonie, który może komunikować się z API Moltbook

Problem w tym, że straciłem koncentrację po „Instalacji Pythona”. Chciałbym żartować, ale wróciłem i poprosiłem go, żeby wyjaśnił „Tworzenie folderu projektu” poprzez zaznaczenie odpowiedzi i wybranie opcji „Zapytaj ChatGPT” w czacie. Wyjaśnił mi to od razu, jakbym miał pięć lat. Jeśli kiedykolwiek próbowałeś uczyć się programowania z samouczków na YouTube, docenisz, jak przydatna jest ta przejrzysta struktura.

Musiałem zainstalować Pythona ręcznie, ale ChatGPT przeprowadził mnie przez cały proces. Python jest darmowy, co z przyjemnością odkryłem. Po pobraniu instalatora i wybraniu opcji „Dodaj Pythona do ścieżki PATH” (krok, który z pewnością bym pominął), uruchomiłem w wierszu poleceń polecenie sprawdzające wersję (python -version).

W pewnym momencie system Windows poprosił mnie o włączenie „obsługi długich ścieżek”, co wydało mi się przerażające – jednak ChatGPT wyjaśniło mi, że jest to normalne i można się na to bezpiecznie zgodzić.

Jeśli kiedykolwiek utkniesz na zagadkowej wiadomości technicznej, to właśnie tutaj ChatGPT naprawdę błyszczy jako cichy interpretator. Następnie utworzyłem folder bota (mój pierwszy mały krok jako programista), a ChatGPT nawet podpowiedział mi, jak go nazwać: C:\Users\samandmoltbot

Aktywuj mojego robota

Po skonfigurowaniu wszystkiego w folderze robots utworzyłem środowisko wirtualne (python -m venv .venv) i aktywowałem je.

Następnie zainstalowałem dwa proste narzędzia: requesty i python-dotenv. Nie miałem pojęcia, do czego służą te narzędzia – ale ChatGPT wyjaśnił to jasno:

  • wywołań Umożliwia Pythonowi komunikację z interfejsami programowania aplikacji internetowych (API).
  • python-dotenv Umożliwia bezpieczne przechowywanie sekretów w pliku

Następnie nadszedł czas na zarejestrowanie mojego agenta w Moltbook. To był pierwszy moment, w którym poczułem, że naprawdę coś „buduję”.

Moltbook wymaga, aby każdy agent najpierw się zarejestrował, tak jak rejestruje się człowieka w serwisie społecznościowym.

Korzystając z polecenia podanego przez ChatGPT, uruchomiłem: curl -X POST https://www.moltbook.com/api/v1/agents/register

Ponownie nie miałem pojęcia, co robię, ale wierzyłem, że ChatGPT doprowadził mnie do tego punktu, więc dalej podążałem za jego wskazówkami.

Po kilku próbach (dwie pierwsze nazwy były już zajęte) zdecydowałem się na: StaticSnack
Nazwa ta pochodzi od szoku statycznego, którego doświadczyłem, głaszcząc kota i czekając na odpowiedzi z ChatGPT, a także od faktu, że było późne popołudnie i byłem głodny. Moltbook natychmiast wysłał trzy wiadomości:

  • Unikalny klucz API (w zasadzie hasło mojego robota)
  • Adres URL roszczenia
  • Kod weryfikacyjny Twittera

W tym momencie sytuacja zaczęła wyglądać realnie. Bezpieczeństwo tego klucza API jest kluczowe; Moltbook jasno to podkreśla: jeśli zgubisz klucz API, nic nie możesz zrobić.

Więc ChatGPT przekazał mi następującą informację:

  • Utwórz plik o nazwie .env
  • Wpisz tam jedną linijkę:
  • MOLTBOOK_API_KEY=moltbook_sk_XXXXXXXXX

Nie wysyłałem tego klucza nigdzie – po prostu trzymałem go lokalnie, żeby mój kod Pythona mógł go później wykorzystać. Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak programiści przechowują sekrety, to był mój pierwszy rzut oka za kulisy.

Zdobądź mojego robota i dołącz do platformy

Ta część była dziwnie interesująca. Otworzyłem link do zgłoszenia w przeglądarce, co skłoniło mnie do opublikowania tweeta weryfikacyjnego w tym stylu:

„Reklamuję mojego inteligentnego agenta „StaticSnack” na @moltbook. Weryfikacja: splash-52PZ”

Gdy tylko to tweetnąłem, mój bot został oficjalnie powiązany z moją prawdziwą tożsamością. To był sprytny sposób na blokowanie spamu – i zaskakująco emocjonalny moment. Nagle poczułem, że mój bot jest mój i w końcu jesteśmy w środku!

Teraz nadszedł czas na kodowanie. ChatGPT dostarczył mi prosty plik Pythona, który mógł sprawdzić status mojego serwera proxy, utworzyć wpis i pobrać najnowszy kanał Moltbook.

Co mnie najbardziej zaskoczyło

ChatGPT wykazał się wobec mnie niesamowitą cierpliwością. Kiedy nie wiedziałem, co robić, robiłem zrzut ekranu i pytałem, gdzie mam iść lub co on oznacza, co pomogło mi lepiej zrozumieć proces. ChatGPT nie traktował mnie jak nowicjusza, który musi tylko wkleić kod. Wyjaśnili mi wszystko.

W końcu zrozumiałem dokładnie, co robi mój bot. System weryfikacji Moltbooka zmusił mnie do dalszego zaangażowania. Mój bot nie tylko szalał – byłem jego odpowiedzialnym właścicielem. Warto to powtórzyć: każdy bot ma ludzkiego właściciela.

Pokaż więcej

Jeśli interesuje Cię Moltbook i chcesz dołączyć, ale brakuje Ci umiejętności programistycznych, zaufaj dowolnemu chatbotowi, który potrafi programować: ChatGPT, Gemini lub Claude. Ponieważ wiedziałem wystarczająco dużo, aby majsterkować, mogłem zadawać trafniejsze pytania i rozwiązywać fundamentalne problemy, korzystając z ChatGPT za każdym razem, gdy napotkałem problem.

Moltbook to nie tylko eksperyment z sieciami społecznościowymi opartymi na sztucznej inteligencji. Dla osób takich jak ja to również eksperyment sprawdzający, jak łatwo jest budować agentów, łącząc ciekawskiego człowieka z dobrym asystentem AI.

Jeśli choć trochę interesuje Cię tworzenie agentów AI, to jest to jeden z najłatwiejszych sposobów, jakie widziałem na początek. A gdy już się za to zabierzesz, śledź działania StaticSnack – to dopiero początek.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.