Unikam sztucznej inteligencji — ale te 5 narzędzi jest naprawdę niezastąpionych.
Osoba, która woli unikać sztucznej inteligencji, ujawnia 5 niezbędnych narzędzi. Dowiedz się, jak te wyjątki wpłynęły na jego postrzeganie technologii i jak zmieniły jego podejście do niej.
Najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć
- Sztuczna inteligencja może być wykorzystana do dokładnego przeliczania ilości składników w przepisie, np. do przeliczania szklanek cukru na łyżki stołowe, gdy nie ma dostępu do narzędzi pomiarowych.
- Sztuczna inteligencja pomaga w wizualizacji nowych mebli w Twoim domu poprzez przesłanie zdjęcia pokoju i dostarczenie określonych poleceń, dzięki czemu możesz uniknąć kosztownych zakupów.
- Sztuczna inteligencja może analizować umowy najmu i roszczenia właścicieli nieruchomości, a następnie porównywać je z przepisami dotyczącymi praw lokatorów, aby sporządzać profesjonalne pisma rozpatrujące spory i identyfikować niewykonalne klauzule.
W większości przypadków staram się unikać korzystania ze sztucznej inteligencji . To nie jest postawa moralna; po prostu lubię wyzwanie samodzielnego rozwiązywania problemów i angażowania się w pracę manualną. Dla mnie przyjemność tkwi w wysiłku samodzielnego odkrywania rozwiązań.

W większości przypadków to pragmatyczne podejście działa dobrze. Ale czasami upór przestaje być cnotą i staje się przeszkodą.
Nie sięgam po sztuczną inteligencję, żeby poprawić swoje życie ani wypróbować najnowsze technologie. Zwracam się do niej, gdy dochodzę do ślepej uliczki, oczywiste rozwiązania zawodzą i potrzebuję natychmiastowego wyjścia.
Oto pięć konkretnych momentów, w których moja niezależność osiągnęła granicę — i konkretne wymagania, które mi pomogły.
1. Obliczenia awaryjne kuchni
Pieczenie wymaga precyzji, przez co znalezienie przepisu bez wagi jest frustrujące. Na początku tego miesiąca spojrzałem na poczerniałe banany na blacie i pomyślałem: Chleb bananowy!
W połowie przygotowań napotkałem problem. Potrzebowałem 3/4 szklanki cukru, ale nie miałem pod ręką odpowiednich miarek. Otworzyłem więc ChatGPT i wpisałem: „Nie mam miarek. Przelicz ten przepis na łyżki stołowe”.
Dało mi to precyzyjną transformację w kilka sekund. Chleb bananowy wyszedł idealnie i nie musiałem szukać alternatywnych rozwiązań.
2. Projekt przestrzenny i dopasowanie mebli
Kiedy przeprowadziłam się do nowego domu, niezwykle trudno było mi wyobrazić sobie, jak dokładnie meble będą wyglądać w danym pomieszczeniu.
Moodboardy oferują inspirację stylistyczną, ale nie uwzględniają wymiarów pomieszczenia, oświetlenia ani faktycznego rozmieszczenia przedmiotów. Kiedy myślałam o narożnym regale, wrzuciłam zdjęcie mojego salonu, zamiast zgadywać.
Użyłam polecenia: „Zachowaj kolor ścian i podłogi bez zmian, ale pokaż mi, jak będzie wyglądać wysoki, ciemny, narożny regał na książki zamontowany w lewym rogu. Wypełnij kilka półek książkami i dekoracjami”.
Widok tego prototypu w moim pokoju pomógł mi zrozumieć, czy ten element będzie pasował. Uchroniło mnie to przed kosztownym zakupem, którego mógłbym żałować.
Możesz rozwinąć to podejście i wykorzystać sztuczną inteligencję jako wirtualnego projektanta wnętrz do wizualizacji wszystkiego, co chcesz. Zamiast męczyć się z podejmowaniem decyzji, możesz stworzyć wizualny plan dla całego domu.
3. Odwołania w sporach najmu
Kiedy mój wynajmujący próbował zatrzymać kaucję pod pretekstem „opłaty za sprzątanie”, mogłem prowadzić długą korespondencję lub rozmawiać przez telefon. Zamiast tego przesłałem umowę najmu, protokół z inspekcji nieruchomości przy wyprowadzce oraz lokalne wytyczne dotyczące praw lokatorów.
Poprosiłem o „przejrzenie niniejszej umowy najmu i listy potrąceń właściciela. Porównanie roszczenia o czyszczenie dywanów z załączonymi lokalnymi wytycznymi dotyczącymi praw najemców, zidentyfikowanie wszelkich niewykonalnych klauzul i skrócenie rzetelnego i profesjonalnego listu reklamacyjnego”.
Model zidentyfikował trzy konkretne naruszenia i sformułował jasną i formalną odpowiedź, powołując się na odpowiednią ochronę, co pomogło mi uzasadnić moje stanowisko.
4. Podgląd fryzury i strzyżenia
Wizyta w salonie kosmetycznym ze zdjęciem referencyjnym to zawsze przygoda. Tekstura, gęstość i kształty włosów są bardzo zróżnicowane, a to, co pasuje komuś innemu, może nie pasować Tobie.
Zanim wprowadziłam jakiekolwiek zmiany, wrzuciłam proste selfie i poprosiłam o coś konkretnego: „Chcę zafarbować włosy na brązowy kolor espresso. Jakie odcienie Twoim zdaniem będą mi najbardziej pasować?”
Na wizytę poszłam z jasno określonymi, szczegółowymi wytycznymi dotyczącymi moich rysów twarzy, dlatego nie wyszłam z salonu rozczarowana.
5. Przygotowanie narzędzi do majsterkowania
Przyjaciółka dała mi kolekcjonerskie repliki lalek Mini Bratz, więc postanowiłam zrobić z nich kolczyki.
Kupiłem tanią wiertarkę ręczną na Amazonie , żeby wykonać zadanie, ale dotarła bez instrukcji. A ogólne filmy na YouTube nie pomogły, bo żaden z nich nie pokazywał mojego konkretnego narzędzia.
Zrobiłem więc dwa zdjęcia: jedno rozmontowanych wierteł, a drugie pudełka Mini Bratz. Zapytałem: „Wyjaśnij, jak włożyć wiertło do tego konkretnego wiertła, a potem pokaż mi, gdzie mam zrobić otwór w tej lalce Bratz”.
Sztuczna inteligencja odtworzyła mój obraz z precyzyjnie zdefiniowanym punktem, wskazując najlepsze, najbardziej zrównoważone miejsce do wiercenia bez pękania lalki. W ten sposób udało mi się ukończyć cały zestaw kolczyków w zaledwie kilka godzin.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.