Krzesło, które polecam po tygodniu testowania 3 „aktywnych” krzeseł biurowych

Najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć

  • Krzesło klęczące przenosi część ciężaru ciała na nogi, aby zmniejszyć nacisk na dolną część pleców, ale wymaga świadomego wysiłku, aby utrzymać prawidłową postawę, a garbienie się powoduje ból nóg.
  • Fotel bujany zapewnia pełną swobodę ruchu w zakresie 360 ​​stopni i pomaga skierować nadmiar energii na lepsze skupienie umysłu, wymaga jednak zaangażowania mięśni tułowia i może powodować ból po 40–60 minutach siedzenia.
  • Krzesło siodłowe, w swojej domyślnej pozycji siodła, natychmiast wyrównuje kręgosłup, tworząc naturalną krzywiznę w kształcie litery S, pochylając miednicę do przodu, zapobiegając garbieniu się i zapewniając natychmiastowy komfort bez potrzeby oparcia.

Po pięciu latach testowania najlepszych krzeseł biurowych, postanowiłem coś zmienić i spędzić cały tydzień bez żadnego. Chociaż brakowało mi komfortu i wsparcia, jakie zapewniało moje zwykłe krzesło biurowe, zacząłem się ruszać znacznie więcej, a to jest dokładnie to, czego potrzeba, aby przełamać monotonię dnia pracy.

Chociaż można osiągnąć podobny efekt z jednym z najlepszych regulowanych biurek, które można ustawić zarówno na siedząco, jak i na stojąco, możesz nie być gotowy – a nawet nie chcieć – na wymianę obecnego biurka. Co więcej, ponieważ dobre, dwusilnikowe, regulowane biurko dla początkujących kosztuje około 500 dolarów, to znacząca inwestycja, jeśli po prostu chcesz być bardziej aktywny podczas pracy.

Aby osiągnąć ten cel, postanowiłem wypróbować trzy „aktywne” krzesła przez tydzień, aby sprawdzić, jak dobrze wspierają moje ciało i obciążenie. W przeciwieństwie do tradycyjnych krzeseł, aktywne krzesła zachęcają do drobnych, ciągłych ruchów i subtelnych korekt w ciągu dnia. To nie tylko utrzymuje mięśnie brzucha w ruchu i poprawia krążenie, ale także może wyostrzyć koncentrację i pomóc w walce z popołudniową sennością.

Oto, co się stało, kiedy zamieniłem krzesło biurowe na bujane, siodłowe i klęczące. Chociaż ten eksperyment miał trwać tylko tydzień, minęły już dwa tygodnie – i z tych trzech aktywnych krzeseł znalazłem jedno, którego będę używał długoterminowo.

Zgięte kolana – czy to lepsza pozycja?

krzesło klęczące przed biurkiem

Jako najbardziej nietypowy z grupy, postanowiłem najpierw wypróbować krzesło klęczące. Chociaż konstrukcja ta została wynaleziona pod koniec lat 70. i zyskała popularność w latach 80., ostatnio przeżywa renesans wraz ze wzrostem liczby osób pracujących z domu i poszukujących alternatyw dla tradycyjnych krzeseł biurowych. Nawet osobie obeznanej z meblami do domowego biura, zajęło mi kilka minut, zanim zorientowałem się, jak na nim prawidłowo siedzieć.

W przypadku krzesła klęczącego siedzisz na górnej poduszce, a nogi spoczywają na dwóch mniejszych poduszkach poniżej. Dzięki temu uda pochylają się pod kątem 60 lub 70 stopni, a nie pod standardowym kątem 90 stopni, typowym dla krzesła biurowego. Przenosi to część ciężaru ciała na nogi, zamiast opierać go całkowicie na kości ogonowej, co pomaga zmniejszyć nacisk na dolną część pleców i zapobiega garbieniu się.

Osoba pracująca przy biurku, siedząc na krześle klęczącym

Przekonałem się na własnej skórze, co się dzieje, gdy garbisz się na krześle klęczącym: strasznie bolą cię nogi. Po tej bolesnej lekcji świadomie odchyliłem pośladki do tyłu, wyprostowałem dolny odcinek pleców i użyłem poduszek stóp, aby utrzymać resztę prawidłowej postawy. Dzięki temu praca na krześle stała się o wiele wygodniejsza, chociaż zauważyłem, że skupiałem się na swojej postawie równie mocno, co na zadaniu.

Wiele krzeseł klęczących ma zakrzywioną drewnianą podstawę, taką jak model, który testowałem. Ułatwiało mi to siedzenie w pozycji wyprostowanej, a jednocześnie pozwalało mi się kołysać do przodu i do tyłu, aby spalić nadmiar energii – mile widziany relaks psychiczny , gdy praca stawała się monotonna. Chociaż miałem nadzieję, że to krzesło klęczące stanie się moim ulubionym, nie do końca spełniło moje oczekiwania. Jeśli jednak cierpisz na przeciążenie dolnej części pleców i chcesz aktywnie zadbać o lepsze ustawienie, może to być idealne alternatywne siedzisko dla Ciebie.

Ciągły ruch, ciągłe skupienie?

Fotel bujany przed biurkiem

Jeśli widziałeś kiedyś kogoś siedzącego na piłce do ćwiczeń w pracy, stołek chwiejny to o wiele bardziej profesjonalna (i znacznie bezpieczniejsza) alternatywa. Podczas gdy krzesło klęczące oferuje ograniczony zakres ruchu, stołek chwiejny został zaprojektowany tak, aby zapewnić ciągły ruch. Posiada okrągłą, obciążoną podstawę, która przechyla się, obraca i kołysze o pełne 360 ​​stopni – na dobre i na złe.

Ale uwaga: fotel bujany najlepiej sprawdza się przy biurku stojącym, ponieważ jego początkowa wysokość jest zazwyczaj wyższa niż tradycyjnego krzesła biurowego. Na przykład, w przypadku biurka stojącego Secretlab Magnus Evo, którego używałem do testów, musiałem podnieść blat do 33 cm, aby wygodnie korzystać z fotela bujanego.

Ponieważ utrzymanie równowagi wymaga zaangażowania mięśni brzucha, dolnej części pleców i nóg, korzystanie z krzesła wibracyjnego wymaga znacznie większego wysiłku fizycznego niż korzystanie z krzesła klęczącego. Jeśli zastanawiasz się, jak krzesła wibracyjne trafiły do ​​domowych biur, to tak naprawdę wywodzą się z fizjoterapii i edukacji sensorycznej na początku XXI wieku. Są one często polecane osobom z ADHD lub o wysokim poziomie energii, ponieważ ciągłe, subtelne ruchy pomagają ukierunkować nadmiar energii na lepsze skupienie.

Osoba siedząca przy biurku i pracująca na bujanym fotelu

Kiedy podniosłem biurko na wysokość, która pozwalała moim przedramionom i ekranowi na ergonomiczne ułożenie, odkryłem, że korzystanie z fotela bujanego jest o wiele bardziej naturalne niż z klęcznika. Bardzo podobało mi się, że mogłem się kołysać w przód i w tył lub na boki, robiąc sobie krótkie przerwy podczas pisania. Odkryłem również, że obciążona podstawa jest zaskakująco wygodnym miejscem do podparcia stóp, nawet jeśli utrzymanie wyprostowanej postawy bez oparcia wymagało nieco więcej siły mięśni brzucha.

Ale fotel bujany nie był bez wad. Po długim siedzeniu bolały mnie pośladki, co zmuszało mnie do robienia przerw co 40 minut do godziny. Z drugiej strony, regularne przerwy to coś, co wszyscy musimy robić pracując przy biurku, i po krótkim rozciąganiu byłam gotowa do niego wrócić. Podobała mi się również jego kompaktowa, oszczędzająca miejsce konstrukcja – z łatwością wsuwał się pod biurko i był na tyle lekki, że bez problemu mogłem go przenosić po biurze.

Pozycja siodła, idealna postawa?

Krzesło siodłowe przed biurkiem

Choć to krzesło jednoosobowe, to jego wyjątkowość polega na tym, że oferuje dwie pozycje siedzenia: jak na koniu lub w pozycji siedzącej. Choć dzięki temu jest to najbardziej wszechstronne krzesło, traci ono część dynamiki, jaką zapewnia krzesło klęczące lub bujane.

Podobnie jak inne alternatywne rozwiązania w zakresie siedzenia, krzesło siodłowe ma ciekawą historię. W latach 70. XX wieku pewien lekarz zauważył, że jeźdźcy nie cierpieli na bóle pleców, z którymi na co dzień zmagają się pracownicy biurowi. Jednak dopiero 20 lat później krzesło siodłowe stało się złotym standardem dla dentystów, chirurgów i innych pracowników służby zdrowia, którzy potrzebowali dużej mobilności bez konieczności korzystania z nieporęcznego krzesła biurowego.

Korzystając z jednego z tych krzeseł w domyślnej pozycji siodłowej, kręgosłup jest natychmiast wyprostowany, co zapobiega garbieniu się i zaokrąglaniu dolnej części pleców. Siedzenie na poduszce w tej pozycji automatycznie pochyla miednicę do przodu, stabilizując kręgosłup w naturalnej krzywiźnie w kształcie litery S bez potrzeby oparcia. Jednak, podobnie jak w przypadku fotela bujanego, będziesz potrzebować regulowanego biurka, ponieważ będziesz musiał podnieść blat, aby dostosować go do jego wysokości. W pozycji półstojącej krzesło siodłowe oferuje większą poduszkę oparcia, ale nadal będziesz musiał zaangażować mięśnie brzucha i pleców, aby siedzieć prosto i w prawidłowej postawie.

Osoba pracująca przy biurku, siedząc na krześle siodłowym

Na początku próbowałem korzystać z tego krzesła siodłowego w tradycyjny sposób, ale szybko przeszedłem na pozycję siedzącą, aby zapewnić dodatkowe wsparcie pośladkom. Ta pozycja okazała się zaskakująco obciążająca dla reszty ciała. Chociaż nie byłem w ciągłym ruchu, jak w bujanym fotelu, świadomy wysiłek utrzymywania tułowia w napiętej i wyprostowanej pozycji szybko mnie wyczerpał.

Kiedy przywróciłem siedzisko do pierwotnej pozycji siodła, poczułem natychmiastową ulgę. Chociaż siedzisko nie było tak wyściełane, a mój kręgosłup wygiął się w naturalną krzywiznę litery S, ogólne wrażenia były znacznie wygodniejsze, głównie dlatego, że nie musiałem już wkładać dużego wysiłku w utrzymanie prawidłowej postawy. Jeśli chodzi o ruch, krzesła siodłowe oferują pewną elastyczność, ale jest ona zauważalnie ograniczona. Nie mogłem się kołysać na boki, ale mogłem się lekko kołysać do przodu i do tyłu. Jednak zdolność krzesła siodłowego do natychmiastowej korekty postawy z nawiązką rekompensowała ograniczony zakres ruchu.

Podobał mi się bujany fotel

Zbliżenie na bujany fotel stojący przed biurkiem

Kiedy rozpoczynałem ten eksperyment, byłem pewien, że krzesło klęczące będzie moim ulubionym wyborem. Z trzech krzeseł wydawało się najwygodniejsze i zauważyłem, że wzbudza spore zainteresowanie w internecie. Natomiast krzesło siodłowe najpierw zmontowałem i przetestowałem, więc znałem jego konstrukcję i ograniczenia, mimo że nie używałem go zbyt często jako mojego głównego krzesła.

Najbardziej zaskoczył mnie fotel bujany. Jego siedzisko jest bardzo konwencjonalne – wszyscy siedzieliśmy już na krzesłach o podobnym kształcie – ale to, co naprawdę mnie zachwyciło, to pełna swoboda ruchu, pełne 360 ​​stopni. Kiedy byłem intensywnie skupiony na ekranie, mogłem całkowicie pochylić się do przodu bez konieczności regulacji podłokietników czy uchwytów, jak w tradycyjnym krześle biurowym. A kiedy potrzebowałem się zrelaksować i pomyśleć o szerszej perspektywie, mogłem równie łatwo odchylić się do tyłu. Ta pełna elastyczność ruchu dawała mi niesamowite poczucie wolności, zwłaszcza dla kogoś, kto spędza cały dzień przykuty do biurka.

Jak się zapewne domyślacie, fotel bujany zajmuje centralne miejsce. Nie zamierzam całkowicie rezygnować z tradycyjnego fotela biurowego po tym, jak ten eksperyment trwał tydzień lub dwa, ale z pewnością nie przestanę korzystać z fotela bujanego. Dzięki jego kompaktowej konstrukcji planuję umieścić go bezpośrednio pod biurkiem, aby móc naprzemiennie siedzieć i stać przez cały dzień.

To były trzy alternatywne fotele, które miałem po tym, jak Uplift Desk wysłał je do testów. Jeśli masz ulubiony fotel aktywny lub chciałbyś, żebym w przyszłości wypróbował jakiś konkretny model, daj mi znać w komentarzach poniżej.

Jeśli chodzi o mnie, myślę, że nadszedł wreszcie czas, aby wnieść do mojego domowego biura kolejny wygodny fotel i dać moim mięśniom brzucha zasłużony odpoczynek.



Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.