Czy filtry polaryzacyjne, ND i UV są naprawdę bezużyteczne?

Od czasu do czasu można usłyszeć, jak niektórzy fotografowie twierdzą, że filtry do obiektywów są całkowicie bezużyteczne. Niektórzy argumentują, że tylko niektóre rodzaje filtrów, takie jak filtry ultrafioletowe (UV) i ochronne, są „złe”, podczas gdy inni uwzględniają również filtry polaryzacyjne i neutralne (ND), twierdząc, że efekty działania wszystkich tych filtrów można odtworzyć w oprogramowaniu do postprodukcji. Argumenty za lub przeciw filtrom mogą wywołać wiele gorących debat w społeczności fotograficznej, podobnych do tych na tematy takie jak „Nikon kontra Canon” czy „Lustrzanka cyfrowa kontra bezlusterkowiec”. Z pewnością są osoby, które są gotowe bronić swojego stanowiska bez względu na wszystko. Nie ma w tym nic złego, ponieważ tak zazwyczaj się dzieje, gdy prawda leży po obu stronach medalu. W zależności od punktu widzenia, stosowanie filtrów do obiektywów ma swoje wady i zalety. Ucząc fotografii od wielu lat, spotkałem wielu różnych fotografów o różnym poziomie umiejętności i zdałem sobie sprawę, że niestety istnieje wiele dezinformacji na temat filtrów do obiektywów i ich prawidłowego stosowania. Wielu z nas po prostu nie wie wystarczająco dużo nie tylko o samych filtrach, ale także o ich istotnym wpływie na nasz proces postprodukcji. Chociaż napisaliśmy już kilka artykułów o filtrach obiektywowych, przyjrzyjmy się im ponownie i miejmy nadzieję, że uda nam się rozwiać niektóre błędne przekonania na temat tych ważnych narzędzi. *Filtry obiektywowe są niezbędnym elementem zestawu narzędzi profesjonalnego fotografa, pomagając poprawić jakość obrazu i ograniczyć potrzebę postprodukcji.*

Filtr polaryzacyjny: niezbędne narzędzie dla profesjonalnego fotografa

Filtr polaryzacyjny kołowy to niezastąpione narzędzie dla fotografów krajobrazowych i architektonicznych, ponieważ zapewnia efekty, których nie da się odtworzyć za pomocą oprogramowania. Jeśli kiedykolwiek fotografowałeś z profesjonalistą, który zna się na swoim fachu, zauważyłeś, że zawsze nosi on w torbie jeden lub więcej filtrów polaryzacyjnych. Jaki jest więc sens filtra polaryzacyjnego i dlaczego ktokolwiek miałby go potrzebować? Jeśli uważasz, że filtr polaryzacyjny jest potrzebny tylko do tego, aby niebo było bardziej niebieskie, to zdecydowanie musisz zrozumieć jego fundamentalną rolę. Prowadząc warsztaty, pierwszą rzeczą, na którą zwracam uwagę, jest to, że filtr polaryzacyjny nie jest przeznaczony do przyciemniania nieba. To tylko jedna z konsekwencji, i często jest niepożądana! Używając obiektywów szerokokątnych, można zepsuć niebo, sprawiając, że jedna jego część wydaje się znacznie ciemniejsza od drugiej, jak pokazano poniżej:

Gradientowe niebo

Gdy soczewkę ustawimy w punkcie maksymalnej polaryzacji, niebo może stać się nienaturalnie ciemne, jak pokazano poniżej:

Maksymalny stopień polaryzacji ciemnego nieba

Dlatego trzeba wiedzieć, jak prawidłowo używać filtra polaryzacyjnego, aby uniknąć tego typu dziwnych efektów na zdjęciach.

Czy to oznacza, że ​​filtr polaryzacyjny jest bezużyteczny? Oczywiście, że nie. Właściwie nigdy nie wychodzę z domu, żeby fotografować krajobrazy bez filtra w torbie – to jest dla mnie wartość filtra polaryzacyjnego! Głównym celem stosowania filtra polaryzacyjnego jest redukcja zamglenia.Jak już wiesz, radzenie sobie z mgłą może być naprawdę trudne. Podczas fotografowania odległych krajobrazów, mgła jest bardzo powszechna. Może być spowodowana wilgocią, zanieczyszczeniami, kurzem i dymem w powietrzu, które odbijają światło słoneczne z powrotem do aparatu, zmniejszając kontrast. Może się to zdarzyć o każdej porze dnia, nawet w godzinach szczytu.

Filtry polaryzacyjne mają za zadanie przede wszystkim redukować odbicia. Zmniejszając bezpośrednie odbicia (co można osiągnąć przez znalezienie odpowiedniego kąta poprzez obrócenie przedniego elementu filtra polaryzacyjnego), można skutecznie zmniejszyć, a czasem nawet całkowicie wyeliminować, tego typu odbicia atmosferyczne.

Przyjrzyjmy się dwóm obrazom, które szybko uchwyciłem w moim katalogu Lightroom:

Krajobraz bez filtra polaryzacyjnegoKrajobraz z filtrem polaryzacyjnym

Patrząc na te dwa zdjęcia, szybko zauważysz, że jest między nimi duża różnica. Oba są „jak na zdjęciu, prosto z aparatu”, co oznacza, że ​​nie poddałem ich żadnej obróbce. Zdjęcie „przed” to to, które zrobiłem przed założeniem filtra polaryzacyjnego, a zdjęcie „po” zostało zrobione z założonym filtrem polaryzacyjnym i obrócone w celu zmniejszenia odbić w scenie. Jak widać, na całym zdjęciu występują duże różnice. Po pierwsze, zdjęcie z filtrem polaryzacyjnym ma znacznie mniej zamgleń w odległych górach. Po drugie, spójrz na kolorowe obszary na zdjęciu – czerwienie i żółcie wydają się bardziej nasycone. Zwróć też uwagę na to, jak bardzo różnią się od siebie wiecznie zielone drzewa, wydając się bardziej zielone i jaśniejsze w porównaniu. To wszystko wynik redukcji bezpośrednich odbić. Bez filtra polaryzacyjnego zieleń wygląda „brudno”, nadając wiecznie zielonym drzewom ciemniejszy, bardziej matowy kolor. Na koniec zwróć uwagę na różnicę na niebie – chmury wydają się bardziej widoczne, a niebo wydaje się bardziej nasycone i ciemniejsze. Wszystko to jest wynikiem redukcji odbić, czego nie da się odtworzyć w postprodukcji.

Jedynym minusem jest nierówny obraz nieba wprowadzany przez filtr polaryzacyjny, ale stosując dobre techniki programowe, mogę bardzo łatwo rozwiązać te problemy.

Można by argumentować, że przy dobrych umiejętnościach postprodukcyjnych możliwe byłoby zasymulowanie efektów filtra polaryzacyjnego. Tym, którzy poruszają ten temat, powiem, że mam o wiele lepszy punkt wyjścia. Wystarczyło kilka poprawek w Lightroomie, które zajęły mi nie więcej niż minutę, aby poprawić wygląd zdjęcia:

Krajobraz z filtrem polaryzacyjnym Edytowany

Wygładziłem niebo dwoma filtrami GND, dostosowałem profil aparatu, dodałem trochę więcej kontrastu i kilka drobnych poprawek tu i ówdzie. Nie wyobrażam sobie nawet próby selektywnej korekty wszystkich kolorów na moim zdjęciu. Zajęłoby to godziny pracy w Photoshopie i gwarantuję, że efekt nawet nie zbliżyłby się do tego.

A to tylko przykładowe zdjęcie. Mógłbym pokazać setki zdjęć, których nie dałoby się zrobić bez filtra polaryzacyjnego. Na przykład, przy fotografowaniu wodospadów filtr polaryzacyjny to niezbędne narzędzie. Chciałbym zobaczyć, jak ktoś odtwarza poniższe zdjęcie bez filtra polaryzacyjnego:

Wodospad Sri Lanki

Fotografując wodospady, mamy do czynienia ze skałami o silnym współczynniku odbicia, ponieważ zawierają one wodę i inną mokrą roślinność, które odbijają nieestetyczne refleksy bezpośrednio do aparatu. Filtr polaryzacyjny ma w takich sytuacjach ogromne znaczenie, nie tylko znacząco redukując te refleksy, ale także zwiększając ogólne nasycenie i kontrast obrazu.

Krótko mówiąc, symulowanie efektu filtra polaryzacyjnego za pomocą oprogramowania jest niemożliwe!

 

Filtry neutralnej gęstości (ND) i filtry stopniowanej neutralnej gęstości (GND)

Filtry szare (ND) i gradientowe filtry szare (GND) to kolejne filtry, których nie da się odtworzyć w postprodukcji. Filtry szare (ND) są często niezbędne podczas fotografowania jasnymi obiektywami w świetle dziennym. Podczas fotografowania z dużą przysłoną, np. f/1.4, ilość światła wpadającego do obiektywu może być zbyt duża, aby aparat mógł ją obsłużyć, co może skutkować osiągnięciem limitu czasu otwarcia migawki. Bez filtra szarego (ND) obraz będzie zbyt jasny, czego nie da się przywrócić w postprodukcji. Użycie lampy błyskowej w takich warunkach jeszcze bardziej pogarsza sytuację.

Innym zastosowaniem filtrów ND jest spowolnienie czasu otwarcia migawki. Czasami można celowo rozmyć szybki ruch, „wyciągając” migawkę, lub drastycznie spowolnić obiekty, aby zniknęły lub wyglądały płynnie.

W przypadku poprzedniego zdjęcia wodospadu musiałem zmniejszyć czułość ISO do 50 za pomocą filtra polaryzacyjnego, co dało mi czas otwarcia migawki wynoszący 5 sekund. Jeśli chciałem jeszcze bardziej wydłużyć czas naświetlania zdjęcia, Długa ekspozycjaWięc moją jedyną opcją jest użycie filtra ND.

Niektórzy mogą twierdzić, że zrobienie serii zdjęć, a następnie połączenie ich w Photoshopie, może dać podobny obraz, ale ja się z tym nie zgadzam z dwóch powodów. Po pierwsze, ile czasu, pamięci i wysiłku musiałbym zmarnować, otwierając kilka plików RAW i łącząc je, aby utworzyć jeden plik TIFF, którego nie da się już edytować w formacie RAW? Wystarczy, że użyję jednego filtra, którego skompilowanie zajmuje 30 sekund, a otrzymam pojedynczą ekspozycję, która działa. Z filtrem mogę nawet zrobić kilka zdjęć i skompilować panoramę o niesamowitej rozdzielczości – powodzenia w próbach zrobienia tego z kilkoma setkami zdjęć – wydaje mi się to absurdalne. Po drugie, efekt użycia pojedynczej ekspozycji w porównaniu z wieloma zdjęciami nigdy nie będzie taki sam. Podczas robienia długich ekspozycji mogę zastosować różne techniki, takie jak częściowe zablokowanie jednego obszaru obrazu w celu zmniejszenia jego jasności, aby uzyskać pożądane rezultaty. W przypadku sekwencjonowania zdjęć istnieje również większe ryzyko poruszenia aparatu. Po co się tak męczyć, skoro można wszystko zrobić poprawnie w aparacie?

Przesuwanie

W innych przypadkach, podczas przesuwania aparatu, konieczne jest użycie długich czasów otwarcia migawki, co może być trudne do osiągnięcia w jasny, słoneczny dzień, zwłaszcza przy szeroko otwartej przysłonie. Chociaż obniżenie czułości ISO i przymknięcie obiektywu to dobre opcje, użycie filtra ND uprości to zadanie, zmniejszając ilość światła wpadającego do obiektywu.

Nie będę nawet rozwodzić się nad tym, dlaczego filtry GND są tak cenne. Jeśli jesteś jednym z tych fotografów, którzy myślą, że „HDR może wszystko uratować”, powodzenia! Internet jest już pełen przesyconych zdjęć HDR o zerowym kontraście, a Twój wkład w „Grunge HDR” prawdopodobnie zapewni Ci miłe przyjęcie w kilku lokalnych klubach fotograficznych wraz z innymi pasjonatami HDR. Serio, nie mam nic przeciwko HDR (hm, hm), zanim się w to wkręcisz. Otwór HDRPoświęć chwilę, aby nauczyć się, jak prawidłowo używać filtrów GND. Twój aparat ma bardzo szeroki zakres dynamiczny, więc w połączeniu z filtrami GND możesz uzyskać piękne zdjęcia, które nie będą krzyczeć „nienaturalnie” do Twoich fanów.

 

Filtry UV / filtry ochronne

Najpierw omówmy filtry ultrafioletowe (UV). W rzeczywistości, o ile nie używasz aparatu analogowego, są one całkowicie bezużyteczne w blokowaniu promieniowania UV. To zadanie wykonuje już zestaw filtrów matrycy, który zawiera filtr UV. Obecnie filtry UV są używane jedynie jako filtry „ochronne”, chroniące obiektywy przed uszkodzeniem. Często nazywa się je „filtrami ochronnymi” lub „filtrami ochronnymi na obiektywy”.

Czy filtry ochronne są konieczne? To zależy. Dla fotografów, którzy dbają o swój sprzęt i rzadko fotografują w trudnych warunkach, filtry ochronne prawdopodobnie nie są konieczne. Ja jednak osobiście używam filtrów ochronnych na wszystkich moich obiektywach. Dlaczego? Ponieważ fotografuję w najróżniejszych warunkach, które mogą być bardzo szkodliwe dla sprzętu. Jeśli nigdy nie fotografowałeś w piaszczystym otoczeniu, prawdopodobnie nigdy nie doświadczyłeś zarysowania przedniej soczewki obiektywu przez piasek podczas próby jej czyszczenia. Fotografowałem w kilku bardzo piaszczystych miejscach, takich jak Park Narodowy Great Sand Dunes, Park Narodowy Doliny Śmierci i White Sands w Nowym Meksyku, i widziałem, co piasek potrafi zrobić ze sprzętem. Podobnie jak diamenty, piasek może przeniknąć przez prawie każdy rodzaj szkła, nawet niezwykle wytrzymałe szkło Gorilla Glass, które widzimy w dzisiejszym sprzęcie z najwyższej półki. Dlatego posiadanie filtra ochronnego naprawdę pomaga w takich warunkach, ponieważ wymiana szkła za 80 dolarów jest znacznie tańsza niż wymiana profesjonalnego obiektywu za 2000 dolarów.

Nie robię tego tylko ze względów bezpieczeństwa – wiele obiektywów ma zaokrąglone przednie soczewki, które mogą być naprawdę trudne do czyszczenia. W niektórych przypadkach przednia soczewka jest głęboko osadzona w korpusie (jak w Nikkorze 50 mm f/1.8G), co bardzo utrudnia czyszczenie! Założenie filtra na taki obiektyw może zaoszczędzić sporo czasu w terenie. Dla mnie osobiście to gwarancja i wygoda.

Niektórzy fotografowie twierdzą, że uszkodzone przednie soczewki nie wpływają negatywnie na zdjęcia. To prawda, ale znowu, wszystko zależy od fotografowanego obiektu! Obiektyw z porysowaną przednią soczewką może nie stracić zdolności rozdzielczej, ale jego kontrast i ogólne parametry w zakresie odblasków i flar mogą ulec pogorszeniu, zwłaszcza jeśli występują liczne, głębokie rysy. Obniża to również wartość odsprzedaży obiektywu – niewiele osób chce kupować obiektywy z porysowanymi przednimi soczewkami.

Inni twierdzą, że filtry ochronne pogarszają jakość obrazu, dlatego odradzają ich stosowanie. Ponownie, to zależy! Jeśli mamy do czynienia z tanimi filtrami niskiej jakości, to stwierdzenie jest absolutnie prawdziwe! Jednak jeśli używamy filtrów wysokiej jakości, nie ma pogorszenia jakości obrazu. Co więcej, przedstawiłem już badanie, które demonstruje wpływ stosowania filtrów niskiej jakości w porównaniu z filtrami wysokiej jakości. Inne interesujące badanie dotyczyło wpływu filtrów obiektywowych na zdolność rozdzielczą obiektywów. Jak widać z obu badań, jeśli używasz filtrów obiektywowych wysokiej jakości, nie masz się o co martwić!

Nie oznacza to jednak, że zawsze zostawiam filtry ochronne na obiektywach. W niektórych sytuacjach (na przykład, gdy w kadrze znajduje się jasne źródło światła, takie jak słońce), zazwyczaj zdejmuję wszystkie filtry, ponieważ mogą one dodać do zdjęcia dodatkowych odblasków i refleksów.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.