Motyw Jannaha Licencja nie została zweryfikowana. Przejdź do strony opcji motywu, aby zweryfikować licencję. Potrzebujesz jednej licencji dla każdej nazwy domeny.

Wybrałem krętą drogę do sukcesu: jej blog zarabia 2000 dolarów miesięcznie

Najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć

  • Dochody bloga zmieniły się, gdy Madison zainwestowała w kurs SEO i zaczęła pisać treści odpowiadające potrzebom odbiorców, zamiast po prostu wyrażać swoje osobiste pomysły.
  • Miesięczny dochód Madisona w wysokości 2000 dolarów w dużej mierze opiera się na kilku popularnych wpisach na blogu, które odpowiadają na konkretne pytania odbiorców i skutecznie integrują linki marketingu afiliacyjnego, jak na przykład Portugalski przewodnik kulinarny.
  • Aby blog działał mimo aktualizacji algorytmów, Madison stawia na treści osobiste, pomocne i oparte na doświadczeniach oraz na dywersyfikacji źródeł ruchu (takich jak Pinterest i listy e-mailowe), zamiast polegać wyłącznie na wyszukiwarkach.

Kiedy Madison Krigbaum założyła swojego bloga podróżniczego w 2017 roku, nie miała jasnej strategii, żadnej grupy odbiorców ani planów rzucenia pracy i poświęcenia się podróżom na pełen etat.

📌 Projekt poboczny: Blogowanie podróżnicze

💰 Przychód: 2,000 dolarów miesięcznie

🗓️ Data rozpoczęcia: 2017


Wyróżniony cytat:

„Nie jest olśniewający. Nie jest szybki. Ale jest mój . I to robi całą różnicę.”

Powiedziała: „Wiedziałam, że kocham pisać – i strasznie tęskniłam za podróżami po studiach za granicą”. Dodała: „Blog zaczął się jako forma twórczego wyrazu. Nic więcej”.

Przez lata blog wyglądał dokładnie tak samo. Pisała posty, których nikt nie czytał, prawie nic na tym nie zarabiała i próbowała rozwijać się w mediach społecznościowych – aż zdała sobie sprawę, że wcale jej to nie sprawia przyjemności.

Nie zbudowała ogromnej bazy fanów na Instagramie. I nie rzuciła pracy, żeby podróżować po świecie na pełen etat.

Nadal publikowała wpisy i w końcu odkryła, jak sprawić, by blog przynosił jej zyski.

Przenieśmy się do roku 2026: blog Madisona, „Madison's Footsteps”, zarabia teraz do 2,000 dolarów miesięcznie. Jaki jest sekret? To nie była viralowa sensacja. To była nauka SEO, trzymanie się jej i publikowanie treści, których ludzie faktycznie szukają.

W cyfrowym świecie, w którym popularne są skróty i krótkie treści, historia Madisona dowodzi, że długoterminowe blogowanie i szczegółowe treści wciąż mają miejsce — i mogą być opłacalne finansowo.

Oto, jak to zrobiłem i na czym bym się skupił, gdybym miał zaczynać dziś od nowa.

Myślałem, że chcę pracować w branży modowej

Madison nauczyła się, jak założyć bloga latem 2017 roku, po semestrze spędzonym w Rzymie i wyczerpującym, niepłatnym stażu w Nowym Jorku. Jej dni były długie, konto bankowe puste, a myśli wciąż krążyły wokół słonecznych włoskich restauracji i brukowanych uliczek Europy.

Mówi: „Byłam nieszczęśliwa. Całe lato spędziłam marząc o podróżach, które odbyłam – i marząc o tym, żeby być gdzie indziej”.

Zaczęłam więc pisać. Blog nazywał się „Broke, Wild & Traveling” i początkowo był raczej osobistym pamiętnikiem niż pracą cyfrową. Nie było żadnej strategii dotyczącej słów kluczowych ani planu SEO. „Szczerze mówiąc” – mówi – „myślę, że jedynymi czytelnikami byłam ja i może moja mama”.

Madison Kriegbaum pozuje przed Wieżą Eiffla w Paryżu na pierwszym zdjęciu opublikowanym na koncie Instagram jej bloga podróżniczego.
Pierwsze zdjęcie, którym Madison podzieliła się na Instagramie — pochodzi z wczesnych, nieoszlifowanych dni bloga Broke, Wild & Traveling.

Jednak coś zdawało się w niej zadomowić. Madison zawsze kochała pisać, a podróże dostarczyły jej mnóstwa materiału do pisania. Chociaż nie zarabiała pieniędzy – i nie miała zarabiać przez lata – wytrwała.

Mówi: „Zdecydowanie marzyłam o tym, żeby w końcu na tym zarobić , ale nie miałam pojęcia, co to właściwie znaczy. Żeby zarabiać, potrzeba czytelników. A ja nie miałam… nikogo”.

Pisałem przez lata, nie przynosząc żadnych konkretnych korzyści.

Przez długi czas blog Madison 's Footsteps wyglądał jak wiele innych blogów: prowadzony na pół etatu, z pasją i w dużej mierze niewidoczny.

Od 2017 roku do początku 2024 roku kontynuowała publikowanie, eksperymentowanie i nadzieję, że coś się uda. Przez większość miesięcy nie zarabiała nic. Czasami zarabiała 30 dolarów. „To nie był biznes ” – mówi. „Po prostu robiłam to, bo to kochałam”.

Próbowała rozwinąć swoje konto na Instagramie, ale bezskutecznie. Mówi: „Zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę nie lubię mediów społecznościowych. Próba zostania influencerką wydawała mi się sztuczna. Stała się obowiązkiem”.

Plakat przedstawiający profil Madison na Instagramie oraz zdjęcia z podróży, m.in. z Włoch i Azji Południowo-Wschodniej — wizualna migawka jej bardziej swobodnego i osobistego podejścia do treści.
Eksperymentowała z technikami wpływu i teraz dzieli się momentami, które są dla niej najważniejsze.

Nie do końca rozumiała też optymalizację wyszukiwarek (SEO). Mówi: „Uczęszczałam na kilka kursów, ale strategie nie były dla mnie do końca jasne. Nadal pisałam głównie to, co mi się podobało, nie zastanawiając się, czy ludzie faktycznie tego szukają”.

Punkt zwrotny nastąpił, gdy w końcu zainwestowała w kurs szkoleniowy — jeden z kilku kursów blogowania, które testowała — który nauczył ją, jak wyszukiwać słowa kluczowe, układać posty i pisać treści, które służyły zarówno jej odbiorcom, jak i algorytmowi.

Ale co ważniejsze, zmieniło to jej sposób myślenia.

Wyjaśnia: „Przestałam pisać tylko to, co chciałam powiedzieć, i zaczęłam skupiać się na tym, czego ludzie szukali w Google. Wtedy wszystko zaczęło się zmieniać”.

Dlaczego jeden świetny post może przewyższyć wirusowe rozprzestrzenianie się treści

W styczniu 2026 roku Madison osiągnęła najwyższy jak dotąd miesięczny dochód: prawie 2000 dolarów dzięki swojemu blogowi.

Około 80% jej dochodów pochodziło z marketingu afiliacyjnego – głównie z rezerwacji hoteli (za pośrednictwem Stay22) i wycieczek (za pośrednictwem Viatora). Pozostała część pochodziła z reklam displayowych. Chociaż niedawno zaczęła eksperymentować z produktami cyfrowymi i doradztwem turystycznym, większość jej dochodów nadal pochodzi z kilku dobrze prosperujących wpisów na blogu.

Jaka jest jej najbardziej dochodowa publikacja? Przewodnik po tradycyjnych potrawach portugalskich.

Zrzut ekranu wpisu na blogu Madison Craigbaum zatytułowanego

Mówi: „Nie jest krzykliwy ani viralowy. Ale dobrze się pozycjonuje w wynikach wyszukiwania, generuje stały ruch i idealnie pasuje do moich linków afiliacyjnych. Ten pojedynczy post przynosi więcej przychodów niż jakikolwiek inny — po prostu dlatego, że odpowiada na konkretne pytanie, którego szuka wiele osób”.

Co sprawia, że ​​ten post jest tak skuteczny? Odpowiada na konkretne pytanie, zawiera oryginalne zdjęcia i spostrzeżenia z pierwszej ręki oraz płynnie łączy się z przydatnymi narzędziami do rezerwacji. To dokładnie taki rodzaj postów, jaki preferuje Google – i do którego czytelnicy są przyciągani.

A co z innymi, bardziej udanymi publikacjami? Czterodniowy plan podróży po Irlandii, obejmujący wycieczkę Viator na Klify Moheru oraz wielodniowe przewodniki po Lizbonie i Dubrowniku – wszystkie starannie zaprojektowane z myślą o SEO i umieszczaniu linków afiliacyjnych.

Madison nie zabiega o dziesiątki platform ani nie stara się publikować co tydzień. Zamiast tego koncentruje się na tworzeniu treści, które przynoszą efekty długo po publikacji.

Mówi: „Jeden świetny post, jeśli dobrze się pozycjonuje i generuje konwersje, może przynieść więcej niż 20 zwykłych postów. Dlatego przestałam próbować publikować regularnie i zaczęłam publikować mądrzej”.

Blogowanie podróżnicze w 2026 roku: zasady gry całkowicie się zmieniły.

Zapytaj kogokolwiek ze świata blogosfery, a odpowie ci: w 2023 roku wiele się zmieniło.

Aktualizacja Google'a dotycząca przydatnych treści – i fala zmian algorytmów, które po niej nastąpiły – zniszczyła ruch w tysiącach stron internetowych. Całe źródła dochodu zniknęły z dnia na dzień. Nawet teraz wielu blogerów wciąż próbuje się odrodzić.

Ale Madison, w pewnym sensie, do nich nie należał.

Śmieje się i mówi: „Odpukać w niemalowane za każdym razem, gdy to mówię, ale nie przejmuję się tym zbytnio. Myślę, że to dlatego, że mój blog zawsze był napisany w pierwszej osobie, oparty na historii i naprawdę pomocny. Piszę z własnego doświadczenia i myślę, że to właśnie teraz Google bardziej się do tego przykłada”.

Zbiór zdjęć podróżniczych przedstawiających Madison Kriegbaum jedzącą kolację na plaży w Roatan, tańczącą w Cartagenie i uśmiechającą się do przyjaciółki przy fontannie — wszystkie pochodzą z jej prawdziwych przeżyć.
Obecnie Madison tworzy spersonalizowane treści oparte na historiach i doświadczeniach życiowych (to właśnie ten rodzaj treści preferuje Google).

Jednak ta aktualizacja zadziałała jak sygnał ostrzegawczy. Nie wierzysz już, że sama optymalizacja pod kątem wyszukiwarek (SEO) wystarczy.

Mówi: „Obecnie skupiam się na dywersyfikacji. Pinterest generuje trochę ruchu, podobnie jak Flipboard. Buduję listę mailingową. Bo jeśli jutro Google przestanie działać, nie chcę stracić wszystkiego”.

Stała się również bardziej świadoma obszarów, na które nie poświęca czasu, np. Instagrama.

Mówi: „Zmuszałam się do publikowania. Ale nie sprawiało mi to przyjemności, nie przynosiło żadnych odwiedzin, a jedynie powodowało stres. Więc przestałam”.

Teraz jej celem jest proste: pisanie przydatnych treści, opartych na osobistych doświadczeniach i niekorzystanie z platform, nad którymi nie ma kontroli.

Co więc zrobiłbyś inaczej, gdybyś musiał zaczynać od nowa już dziś? Oto jej jasny plan na zbudowanie dochodowego bloga w 2026 roku.

💡 Gdybym miał założyć bloga w 2026 roku, zrobiłbym dokładnie to.

  • Wybierz specjalizację i trzymaj się jej. Nie zakładaj ogólnego bloga podróżniczego. Skoncentruj się na jednej grupie docelowej i twórz dogłębne treści, które odpowiadają jej specyficznym potrzebom badawczym.
  • Zanim opublikujesz jakikolwiek post, zapoznaj się z zasadami optymalizacji pod kątem wyszukiwarek (SEO). Zrozumienie celu badań już od pierwszego dnia pozwoli Ci zaoszczędzić lata powracania do poprzednich badań i ich powtarzania.
  • Korzystaj z narzędzi marketingu afiliacyjnego, które działają w tle. Stay22 (hotele) i Viator (wycieczki) są przyjazne dla użytkowników początkujących i mają wysoki współczynnik konwersji treści dotyczących podróży.
  • Pisz mniej postów — ale niech będą wartościowe. Jeden dobrze zoptymalizowany post może wygenerować większy dochód niż 20 napisanych z pasją artykułów, których nikt nie przeczyta.
  • Nie zmuszaj się do korzystania z mediów społecznościowych. Jeśli nienawidzisz Instagrama, zignoruj ​​go. Skup się na platformach, które odpowiadają Twoim mocnym stronom, takich jak optymalizacja pod kątem wyszukiwarek (SEO), e-mail czy Flipboard.
  • Nie spiesz się z generowaniem dochodu. Buduj zaufanie i generuj ruch przede wszystkim. Dochód pojawia się, gdy rozwiązujesz realne problemy, a nie tylko gdy publikujesz treści.

Chcę dać kobietom możliwość podróżowania — i zarabiania na tym.

Krótkoterminowy cel Madison jest prosty: zakwalifikować się do Mediavine. Ta sieć reklamowa wymaga co najmniej 50 000 sesji miesięcznie – i jest bliska osiągnięcia tego celu. „To byłby ogromny skok w dochodach” – mówi. „Pracuję nad tym od dawna”.

Jednak wizja firmy wykracza daleko poza przychody z reklam.

Rozwija cyfrowe produkty Plus, rozszerza usługi planowania podróży — szczególnie w przypadku Roatan, miejsca, które dobrze zna — powiększa swoją listę e-mailową i buduje społeczność.

A sednem tego wszystkiego są samotnie podróżujące kobiety.

Zrzut ekranu usług planowania podróży na Roatan oferowanych przez Madison Craigbaum, obejmujących indywidualne konsultacje i spersonalizowane plany podróży.
Rzut oka na usługi Madison dotyczące planowania podróży na wyspę Roatan — nowe źródło dochodu oparte na jej osobistych doświadczeniach podróżniczych.

Mówi: „Jako wiecznie samotna kobieta wiem, jak przerażające może być na początku samotne podróżowanie. Ale kiedy już się na to zdecydujesz, zmienia to życie. Chcę, żeby kobiety plus size czuły się pewnie, robiąc to – a może nawet zarabiając na tym pieniądze”.

Madison wierzy również, że odpowiedzialne podróżowanie jest ważniejsze niż kiedykolwiek. Mówi: „Sposób, w jaki kiedyś podróżowaliśmy – szybka, nieplanowana, efektywna turystyka – nie jest już zrównoważony. Staram się tworzyć treści, które pomagają ludziom podróżować lepiej. Bardziej świadomie. Z większym szacunkiem”.

Dla Madison blogowanie nie było tylko sposobem na generowanie pasywnego dochodu ; chodziło o stworzenie czegoś, co odzwierciedlałoby jej osobowość — i to, czym chciałaby, aby stał się świat podróży.

Powiązane: Jak blogerzy MissTourist zaczęli zarabiać 10 000 dolarów miesięcznie

Powolny wzrost nadal ma znaczenie

Madison nie zbudowała swojego bloga z dnia na dzień. Nie stała się viralem, nie rzuciła pracy i nie złamała algorytmu Instagrama. Po prostu pisała dalej – i powoli, z rozmysłem, uczyła się, jak zamienić to pisanie w źródło dochodu.

Mówi: „Wciąż się uczę i odkrywam nowe rzeczy. Ale jeśli moja historia pomoże komuś zrobić pierwszy krok albo kontynuować bloga przez dłuższy czas, to znaczy dla mnie wszystko”.

Dziś jej blog podróżniczy przynosi jej do 2000 dolarów miesięcznie. Ma nadzieję, że jutro Plus też będzie zarabiał – ale cokolwiek się stanie, to będzie jej.

Nie jest oszałamiający. Nie jest szybki. Ale jest mój . I to jest cała różnica.

Idź do góry przycisk