Moje wrażenia z Dune: Awakening przez 9 pełnych godzin

 

Piaski Arrakis nie są dla osób o słabych nerwach.

Ta wiadomość powtarza się w powieściach i filmach z serii „Diuna”. Gdziekolwiek się obrócisz, coś próbuje cię zabić lub wykorzystać jako narzędzie do realizacji swoich celów. Podczas niedawnej bety gry Wydma: PrzebudzenieKiedy mogłem grać przez dziewięć godzin w nadchodzące MMO Funcomu, ta wiadomość stała się dla mnie oczywista. Podczas eksploracji pustyń Arrakis zetknąłem się z rozbudowanymi mechanikami przetrwania, które zmusiły mnie do wyjścia poza strefę komfortu, jeśli nie chciałem stać się pożywieniem dla robaków. Ta ekscytująca rozgrywka sprawia, że Wydma: Przebudzenie Gra MMO warta obejrzenia, gdy 10 czerwca zaświeci letnie słońce.

 

Eksploracja Arrakis

Wydarzenia kręcą się wokół Wydma: Przebudzenie W tym świecie „Co by było, gdyby?” Paul nigdy się nie narodził, co wywołało efekt motyla, który doprowadził do różnych nowych wyników, takich jak przetrwanie rodu Atrydów w bitwie, która wyeliminowała ich z gry, przejęcie kontroli nad planetą przez wojnę asasynów i wiele innych.

Zanim całkowicie zanurzę się w chaosie Wydma: PrzebudzenieZnalazłem się twarzą w twarz z Matką Czcigodną, ​​która wyjaśniła mi, że jestem przenoszony na Arrakis (wbrew mojej woli). Ta scena stanowi wprowadzenie do świata i menu tworzenia postaci. Podczas rozmowy zaczęły pojawiać się opcje, które pozwoliły mi wybrać różne informacje o sobie, takie jak typ wojownika, sposób wychowania i Plus. Podobnie działa proces tworzenia postaci w Baldur's Gate 3Wybory, których dokonuję, będą miały wpływ na interakcję mojej postaci ze światem wokół niej.

Gdy to się skończyło i pierwszy rozdział dobiegł końca, mogłem swobodnie wędrować po Arrakis. Co mnie całkowicie zaskoczyło, to to, jak bardzo… Wydma: Przebudzenie W grze survivalowej jest wiele rzeczy, na które trzeba zwracać uwagę. Jedna z najważniejszych? Słońce. To ma sens, bo słońce To będzie Jedna z najniebezpieczniejszych rzeczy na jałowej planecie.

Aby temu przeciwdziałać, musiałem zrobić kilka rzeczy. Po pierwsze, unikać jak największej ilości światła słonecznego. Po drugie, poszukać i stworzyć ubrania, które ograniczyłyby szkodliwy wpływ słońca.

Po skończeniu dostałem listę zadań do wykonania i przedmiotów do zdobycia, aby zapewnić sobie przetrwanie jak najdłużej. Zawierała ona typowe rzeczy, których gracze oczekują w tego typu grach survivalowych, takie jak broń, skrzynie i bazę domową. To ostatnie jest szczególnie ważne (i nie dlatego, że lubię budować bazy); burze piaskowe są w grze częstym zjawiskiem. Chociaż gracze są zazwyczaj ostrzegani przed ich nadejściem, jeśli wpadną w jedną z nich, to wyrok śmierci, chyba że szybko znajdą schronienie.

W Diunie: Przebudzenie z ziemi wyłania się robak piaskowy.

Jedną z rzeczy, z których słyną gry survivalowe, jest swego rodzaju system jedzenia i głodu. Zawierają one na przykład Minecraft Na pasku głodu. Kiedy dojdzie do zera, gracze zaczynają tracić zdrowie i mogą umrzeć. Jak sobie z tym radzisz? Wydma: Przebudzenie Dzięki temu wyjątkowemu i uczciwemu wobec porządku świata zadaniu, zamiast śledzić pożywienie, miałem za zadanie dbać o utrzymanie poziomu nawodnienia.

Wodę można uzyskać na różne sposoby. Udało mi się go pozyskać z różnych roślin, które znalazłem na pustyni, ale problem polegał na tym, że napełniły one mój wskaźnik nawodnienia tylko do około 25%. Musiałem zrobić coś jeszcze bardziej niebezpiecznego, jeśli chciałem osiągnąć maksymalną ilość nawodnienia: zebrać krew poległych wrogów i zanieść ją do maszyny, która zamieniłaby ją w wodę pitną. To urządzenie było jedynym sposobem, który pozwolił mi podnieść poziom nawodnienia organizmu ponad poziom uzyskany po pierwszym pasku. Było to konieczne, bo dzięki temu mogłem zwiedzać Plus z Ziemi, nie obawiając się, że umrę z pragnienia.

Mimo że system walki nie jest nowatorski, gra jest nadal świetną strzelanką z perspektywy trzeciej osoby, z mnóstwem dodatkowych narzędzi, które dodają jej niepowtarzalnego charakteru. W wersji beta zdecydowałem się grać postacią „Montant”. Postacie te pochodzą z grupy niezwykle inteligentnych zabójców. Niektóre z ich podstawowych umiejętności pozwoliły mi na umieszczenie zamontowanego karabinu maszynowego na dowolnej powierzchni i rozstawienie ochronnej ściany tarcz. Ponieważ walka odbywała się w czasie rzeczywistym, a we mnie celowały kule i ostrza, często zmuszało mnie to do szybkiego myślenia o tym, jak wykorzystać swoje umiejętności i wydać punkty na drzewku umiejętności.

Sposób, w jaki w Dune: Awakening rozwiązano kwestię wieloklasowości, wydaje się idealnie pasować do charakteru gry. Przechodząc przez centrum handlowe, natknąłem się na starego żołnierza, który od razu zaproponował, że mnie wyszkoli. Dzięki temu mogłem wydać punkty umiejętności w nowej kategorii. Aby odblokować tę klasę, musiałem zabić kilka osób, które go skrzywdziły, a gdybym odmówił, po prostu nie mógłbym rozpocząć nowej konfiguracji. Często tak było w przypadku gry Dune: Awakening: chciałam czegoś wartościowego i często musiałam za to coś otrzymać.

Na uwagę zasługuje również rozgrywka MMO na tej mapie. Szybko zauważyłem niewielki fragment lądu rozciągnięty na mapie. Często na tych stronach znajdziesz wszystko, czego możesz potrzebować.، Takie jak obozy NPC wypełnione łupami, obszary górnicze, a nawet mini-lochy. Dzięki temu warto było przeprowadzić tę eksplorację, ponieważ nie wiedziałem, co znajduje się w tych przedmiotach, dopóki ich nie znalazłem. Zazwyczaj zawierały cenne zasoby, które mogłem wykorzystać do tworzenia lepszych przedmiotów.

Zazwyczaj kawałki te znajdowały się blisko siebie, a najszybszą drogą było przejście przez otwarty piasek. Nie było to takie łatwe, jak się wydawało, ponieważ każdy krok, który stawiałem, groził obudzeniem gigantycznego robaka pode mną. Mimo że miałem miernik, który wskazywał mi, ile hałasu robię, nie zmniejszyło to mojego poziomu lęku. Jak w zegarku, robak pojawiał się niemal zawsze, a ucieczka przed nim była praktycznie niemożliwa. Z drugiej strony, zobaczyłem, jak gigantyczny robak połyka mnie w całości, i to samo w sobie było czymś, co sprawiało mi przyjemność. Ucieczka przed robakiem stała się niemal minigrą. Szczególnie to zauważyłem, gdy nauczyłem się konstruować pojazdy. Choć dzięki temu podróż stała się o wiele szybsza, to i tak budziłam robaka, jeśli zbyt długo spędzałam przyjemną podróż.

W tym czasie otrzymywałem opowieść o tym, co działo się na świecie wokół mnie. Ostatecznie zaproponowano mi możliwość współpracy zarówno z rodem Atrydów, jak i Harkonnenów. Nie byłem koniecznie ograniczony do jednego domu lub drugiego. Podobnie jak Mac w serialu „U nas w Filadelfii zawsze słonecznie” grałem po obu stronach. Stworzyło to niezwykle angażujące doświadczenie gry fabularnej; Teraz jestem podwójnym agentem w tej wojnie zabójców i wygram bez względu na wynik. Należy pamiętać, że gracze w końcu dojdą do momentu, w którym będą zmuszeni przysiąc całkowitą lojalność jednemu z dwóch domów.

Mój entuzjazm wobec gry Dune: Awakening wzrastał w miarę jak w nią gram. Gra jest pełna akcji, ale cały chaos w niej zawarty nadaje jej wyjątkowego charakteru. Elementy przetrwania dawały mi poczucie czujności i zmuszały do ​​bardziej strategicznego myślenia za każdym razem, gdy zapuszczałem się głębiej w piasek. Już nie mogę się doczekać tego, co mnie czeka wśród wydm.

Dune: Awakening ukaże się 10 czerwca na PC.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.