Po 392 godzinach spędzonych w Baldur's Gate 3: Żal nadal mnie prześladuje z powodu tego członka drużyny
Kiedy gra została wydana Baldur's Gate 3 Na Xboksie, kiedy w końcu miałem okazję doświadczyć jego cudów, poświęciłem już trochę czasu na zaprojektowanie mojej idealnej postaci, „Twardej”. Chciałem, żeby była jak najdoskonalsza, żebym mógł w pełni zanurzyć się w niebezpieczeństwach Wybrzeża Mieczy. Jako doświadczony gracz, Lochy i smoki W grach symulacyjnych zaprojektowałem jej historię, umiejętności, klasę, podklasę, a nawet wygląd. Chciałem, żeby była w stanie dumnie przewodzić drużynie, była samowystarczalna w walce i mogła polegać na swoich kolegach z drużyny, którzy uzupełnialiby jej braki. Miała być spoiwem spajającym drużynę: zrównoważona, celowa i niezastąpiona.

Ale nie spodziewałem się, że gra Baldur's Gate 3 Mogło to sprawić, że poczułaby się niepotrzebna. Nagle całe moje planowanie, które włożyłem w jej stworzenie, zdawało się być przyćmione przez kogoś innego w obozie. Pokrywanie się było zbyt wyraźne, umiejętności zbyt podobne, a w grze, w której liczyło się każde miejsce w drużynie, nie dało się zignorować poczucia powtarzalności. „Żal” to może za mocne słowo, ale frustracja związana z tym, że moja starannie wybrana rola została przyćmiona, nigdy nie minęła.
Gale w Baldur's Gate 3 sprawił, że moja postać Tav wydała mi się bezużyteczna.

Kiedy zrekrutowałem Gale'a, mojego towarzysza Baldur's Gate 3Jego sposób mówienia, rytm i magiczny spokój natychmiast mnie urzekły. Kiedy mój Tuff odciągnął go od punktu kontrolnego, powiedział, że wyczuł iskrę w naszym dotyku, która zjednoczyła nas jako manipulatorów magicznej materii. Byłem więc naprawdę podekscytowany, mając w drużynie dwóch magów: jednego, którego z miłością stworzyłem, i drugiego, o którym miałem się wszystkiego nauczyć.
Gram Lochy i smoki Od 2019 roku dzielę się każdym pomysłem, dobrym czy złym, z moimi Mistrzami Gry, żeby sprawdzić, czy pasuje do kampanii, którą zamierzają poprowadzić. Jednak przez lata zauważyłem, że Mistrzowie Gry konsekwentnie odradzali mi tworzenie postaci zbyt podobnej do innych. Jeśli w naszej grupie było zbyt wielu magów, pytali mnie, czy zgodziłbym się zagrać tankiem.
Jeśli historia mojej postaci zawierała elementy podobne do tych sprzed naszej sesji zerowej, odsyłali mnie z powrotem do deski kreślarskiej. I chociaż nigdy wcześniej nie byłem Mistrzem Gry, zrozumiałem, dlaczego mnie o to proszą. Te prośby nagle nabrały sensu, gdy porównałem Gale'a do Tafli.

postrzeganie
Gal pojawił się z w pełni rozwiniętą historią. Wybrany przez bogów, genialny czarodziej, tragiczna ofiara własnego ego, a teraz obciążony niemożliwym ciężarem Netheryjskiej Kuli. Miał motywacje, pragnienia i konsekwencje, które wydawały się przerastać ludzkie możliwości. W przeciwieństwie do tego, moja postać, Tevla, była niczym czysta karta, na którą mogłem rzutować własne pomysły. Każda „historia”, którą dla niej napisałem, była jedynie podstawą do odgrywania ról, sposobem na określenie, jakie decyzje dialogowe podejmie w kluczowych momentach.
Jeśli „Gal” była kompletną powieścią, to „Tevla” była pamiętnikiem, w którym wciąż zapisywałem myśli. Ale przynajmniej to były moje myśli. I tu właśnie zaczęły się problemy.

Biorąc pod uwagę moje zainteresowanie czarodziejem, rozważałem nawet romantyczną relację z Gale'em V. Baldur's Gate 3Chciałam go zabrać ze sobą. Ale rzeczywistość szybko dała o sobie znać. Każda bitwa wydawała się powtarzalna: dwóch czarodziejów, dwie szklane armaty, dwie osoby rywalizujące o tę samą rolę w zgranym zespole. Nagle poczułam, że moja nekromanta, Tevla, bohaterka mojej pustej opowieści, skurczyła się.
Gal nie był wcale złą postacią. Jednak w walce zaczął sprawiać wrażenie cienia Tevli: kolejnej magicznej siły, ale pozbawionej starannego planu, jaki przypisywałem jej budowie. Jego zaklęcia wydawały się chaotyczne w porównaniu z jej, i choć uwielbiałem jego historię, przyłapałem się na tym, że przedkładałem własne dzieło nad ulepszanie budowy Gal. Ukłucie powtarzalności było bolesne i powoli Gal stał się towarzyszem, którego zabierałem ze sobą tylko wtedy, gdy fabuła mnie do tego zmuszała, co było niefortunne dla nas obojga.

Nie jest to jedyny przypadek, kiedy tak się stało.
Sytuacja Gal też nie była odosobniona. Kiedy Jaheera pojawiła się w drugim akcie, myślałem, że to tylko epizod. Myślałem, że to będzie prezent w… BG3 dla kochanków Baldur's Gate Starożytni
Fani i tymczasowy sojusznik w Krainach Przeklętych Cieniem. Ale była w pełni zrekrutowalna i nagle dynamika mojej drużyny ponownie napotkała ten sam problem z powodu obecności Halsina. Teoretycznie mnogość opcji powinna być błogosławieństwem. W praktyce oznaczało to, że musiałem odsunąć na bok postacie, które lubiłem, dla dobra wydajności. A poczucie winy z powodu pozostawienia ich w obozie nigdy nie zniknęło.
Co zrobię podczas następnej rozgrywki? Baldur's Gate 3 Więc nie żałuję, że zrekrutowałem towarzyszy

Grałem Baldur's Gate 3 Przez 392 godziny. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek znudził się tą grą ani jej postaciami. Ale jeśli mam iść naprzód, muszę zadbać o to, by rotacja mojej drużyny przypominała starannie dobraną playlistę, a nie tylko pełną przeskoków sesję słuchania. Bo szczerze mówiąc, wszyscy towarzysze, których można zrekrutować, Baldur's Gate 3 Zasługują na swój czas, by zabłysnąć. A jeśli masz kolegę z obozu, którego żałujesz, że zaciągnąłeś, mam nadzieję, że te rekomendacje pozwolą ci dać mu kolejną szansę:
- Brak duplikatów kategorii: Znam już klasy wszystkich i nie do pomyślenia byłoby, żebym popełnił ten sam błąd. Następnym razem, gdy będę grał, wybiorę klasę, do której nie należy żaden z moich rekrutowanych towarzyszy. To oznacza, że fajne klasy, takie jak Mnich i Bard, są do wzięcia. Inne klasy, takie jak Paladyn czy Łowca, mogą być dostępne, w zależności od tego, czy Minsk lub Minthara dołączą do twojej drużyny w przyszłości. BG3.
- Przyjęcie poprawek: Społeczność Baldur's Gate 3 Przy życiu czuwają jej oddani twórcy treści. Modderzy wynieśli grę na nowe wyżyny, a gracze na PC i konsolach mogą cieszyć się wszystkim, co wprowadzili. Niezależnie od tego, czy chodzi o nowe listy zaklęć, nowe rasy, czy nowe klasy, mody Baldur's Gate 3 Celem jest ulepszenie doświadczenia.
- Oryginalne wrażenia z odtwarzania: Uruchom oryginał w BG3 Jest na mojej liście życzeń. Ponieważ każda postać ma unikalną klasę, nie będę miał problemów z duplikacją, z którymi miałem do czynienia wcześniej. Moim pierwszym wyborem, co zaskakujące, jest Gail, ponieważ ma najlepsze atrybuty i zdrowy rozsądek, które uzasadniają bycie liderem drużyny.
Koniec końców, żal to może za mocne słowo w odniesieniu do gry, która opiera się na doświadczeniu. Oto więc kolejne 392 godziny: nowa playlista, mniej pomijanych utworów, a może nawet szansa, by w końcu dać Gaelowi należną mu chwilę w centrum uwagi.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.