Rivian jest bardziej firmą technologiczną niż samochodową i to dobrze.

Świat motoryzacji jest obecnie wyraźnie podzielony. Po jednej stronie stoją tradycyjni producenci samochodów – ci, których znamy i kochamy – a po drugiej startupy tworzące zupełnie nowe typy aut. Tesla była pierwszą z tej nowej generacji firm samochodowych i najwyraźniej nie jest już startupem. Jednak w ciągu ostatniej dekady pojawiły się inne firmy, takie jak Lucid, produkujący ultraluksusowe samochody elektryczne, i oczywiście Rivian, który ugruntował swoją pozycję lidera wśród tych, którzy chcą mieć mocniejszy samochód elektryczny.

Niedawno miałem okazję zwiedzić siedzibę Rivian w Palo Alto i jedno stało się dla mnie jasne. Przepaść między tradycyjnymi producentami samochodów a nowymi startupami sięga znacznie głębiej niż tylko historia ich powstania. Firmy takie jak Rivian to w rzeczywistości firmy technologiczne, które tworzą wysokiej jakości komputery, które po prostu mają koła.

Może to brzmieć jak obraźliwe określenie, ale nim nie jest. Pomimo wszystkich problemów, z jakimi borykają się komputery, i ryzyka związanego z przeniesieniem tych problemów do tak wrażliwego środowiska, jak samochody, jasne jest, że komputery są przyszłością transportu osobistego – i dopóki tradycyjni producenci samochodów nie przestaną postrzegać swoich pojazdów jako zwykłych samochodów, a zaczną postrzegać je jako komputery, będą nadal pozostawać w tyle za nowicjuszami w tej dziedzinie.

Komputery...ale nie jest ich dużo

Pojazdy Rivian pierwszej generacji były powszechnie chwalone za jakość i osiągi, ale na początku tego roku firma przeszła na architekturę drugiej generacji. Sedno tej zmiany? Więcej funkcji i inteligentniejsze oprogramowanie. Można by pomyśleć, że wymagałoby to większej liczby komputerów pod maską, ale Rivianowi udało się znacząco zmniejszyć ich liczbę. Podczas gdy platforma pierwszej generacji składała się z 17 elektronicznych jednostek sterujących (ECU), modele drugiej generacji mają ich tylko siedem.

Elektroniczne jednostki sterujące w pojazdach Rivian pierwszej i drugiej generacji

Kluczem do tej zmiany jest przejście na architekturę zorientowaną na obszary, a nie na domenę. Ogólna idea polega na tym, że zamiast obsługi różnych funkcji w samochodzie przez różne elektroniczne jednostki sterujące, ا Pojazd wyróżnia się różnymi elektronicznymi jednostkami sterującymi (ECU). Trzy z siedmiu jednostek sterujących w obecnych pojazdach Rivian są przypisane do regionów: Zachodu, Wschodu i Południa. Te jednostki sterujące obsługują wszystkie podstawowe funkcje pojazdu, podczas gdy pozostałe cztery odpowiadają za bardziej krytyczne zadania, takie jak system informacyjno-rozrywkowy i jazda autonomiczna.

To prowadzi do istotnych usprawnień. Przede wszystkim architektura zorientowana na obszar oznacza, że ​​okablowanie nie musi być prowadzone tam i z powrotem między wszystkimi różnymi elektronicznymi jednostkami sterującymi, a Rivian twierdzi, że udało mu się zredukować okablowanie w pojazdach drugiej generacji aż o 1.6 mili (2,6 km), czyli 44 funty. Różnica jest oczywista na pierwszy rzut oka – po prostu jest znacznie mniej przewodów rozrzuconych po ramie pojazdu. Ponadto, mniej przewodów i komputerów oznacza mniej punktów awarii, co zawsze jest zaletą.

Przewody Rivian Gen 2

Oczywiście, komputery w samochodach są również wydajniejsze. Rivian pozyskuje chipy zarówno od Rivian, jak i Qualcomma do różnych aspektów swoich pojazdów, dążąc do zapewnienia responsywnego oprogramowania już teraz i wystarczającej ilości miejsca na responsywne oprogramowanie nawet po wielu latach aktualizacji.

Program w eleganckim pudełku

W Konferencja All Things D w 2010 rokuSteve Jobs wyjaśnił, że Apple jest zasadniczo firmą programistyczną i choć pakuje swoje oprogramowanie w ładne pudełko, to właśnie oprogramowanie umożliwia powstanie jej najpopularniejszych produktów. Można argumentować, że Rivian, podobnie jak inni producenci nowoczesnych pojazdów elektrycznych, robi to samo.

Oczywiście, współczesne samochody są nieco bardziej skomplikowane. Oprogramowanie i tak nie jest w stanie dostarczyć 850 koni mechanicznych do trzysilnikowego Riviana R1T. Trudno jednak sobie wyobrazić, by Toyota mogła zapewnić takie same wrażenia jak Rivian, nawet gdyby opracowała dokładnie ten sam projekt i miała ten sam układ napędowy.

Aby wyjaśnić, oprogramowanie w samochodzie takim jak R1S lub R1T jest Dużo więcej Jednak to nie tylko system informacyjno-rozrywkowy, ale również dobre oprogramowanie. W oprogramowaniu informacyjno-rozrywkowym Rivian podoba mi się wiele rzeczy, takich jak prosty interfejs, nowoczesny design i przyzwoita integracja ze smartfonem, pomimo braku CarPlay i Android Auto. Są też rzeczy, które… لا Uwielbiam to rozwiązanie – szkoda, że ​​nie trzeba otwierać menu, żeby uzyskać dostęp do ustawień klimatyzacji, a brak CarPlay i Android Auto oznacza, że ​​w przypadku niektórych aplikacji streamingowych może być konieczne skorzystanie z podstawowego Bluetooth. Nie da się jednak zaprzeczyć, że oprogramowanie multimedialne Rivian i Tesla jest lepsze. Który Tradycyjna firma samochodowa.

Trwają testy oprogramowania Rivian.

Oprogramowanie jest również wyraźnie powiązane z tym, co dzieje się w tle, wykorzystując dane ze wszystkich czujników i kamer wokół samochodu. Obecnie zbliża się To Oprogramowanie to coś, co oferują tradycyjni producenci samochodów. Funkcje autonomiczne ograniczają się do jazdy autostradą bez użycia rąk, monitorowania martwego pola itd. – funkcji, które oferują również inni. Rivian zapowiedział jednak jazdę autostradą „bez użycia wzroku” do 2026 roku, a przejście na architekturę zorientowaną na obszar prawdopodobnie pomoże firmie przyspieszyć realizację celów w zakresie autonomicznej jazdy. Zobaczymy jednak.

Ustawienie sceny

Wreszcie, konkurencja się zaostrza. Firmy produkujące pojazdy elektryczne, takie jak Rivian i Tesla, od jakiegoś czasu wyprzedzają konkurencję technologicznie, ale mentalność tradycyjnych producentów samochodów zaczyna się zmieniać. Być może najlepszym przykładem jest decyzja Volkswagena o współpracy z Rivian, dzięki której przyszłe modele Volkswagena, takie jak nowy ID.1, będą bazować na oprogramowaniu Rivian. Inni producenci samochodów również dążą do szerszego wdrażania oprogramowania, ale szczerze mówiąc, większość z nich nadal wierzy, że potrafią samodzielnie tworzyć przyzwoite oprogramowanie (i jak dotąd, jest ono jedynie „dobre”).

Ale transformacja jest nieunikniona. Rivian może być małą firmą, ale Tesla to kolejna firma software'owa, a udział w rynku tych nowych firm prawdopodobnie będzie nadal rósł. Miejmy nadzieję, że ta presja skłoni tradycyjnych producentów samochodów do znacznej poprawy swoich osiągów.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.