Kto naprawdę potrzebuje inżynierów wdrożeniowych w dziedzinie sztucznej inteligencji?

Zastanawiasz się, kto potrzebuje inżynierów wdrożeniowych w projektach AI? Poznaj ich kluczową rolę w integracji złożonych rozwiązań AI i maksymalizacji wartości.

Najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć

  • Inżynierowie ds. wdrożeń terenowych współpracują z klientami w celu przełożenia probabilistycznych modeli sztucznej inteligencji na niezawodne rozwiązania zwiększające produktywność, biorąc pod uwagę kontekst przedsiębiorstwa, dane, kontrole bezpieczeństwa i integrację procesów biznesowych.
  • Inżynierowie wdrożeniowi w terenie muszą przekształcać wiedzę specjalistyczną zdobytą w trakcie każdego projektu w nadające się do ponownego wykorzystania funkcje, takie jak łączniki i ramy ewaluacyjne, aby umożliwić rozwój technologii sztucznej inteligencji i zmniejszyć zależność od pojedynczych inżynierów.
  • Rosnące zapotrzebowanie na inżynierów wdrożeniowych świadczy o niedojrzałości rynku sztucznej inteligencji, a miarą sukcesów powinno być tempo potrzebne do osiągnięcia produkcji i namacalnej wartości komercyjnej, a nie liczba zatrudnionych inżynierów.

Firmy inwestują w inżynierów wysuniętych do przodu, w skrócie FDE.

AWS ogłosiło zainwestowanie 1 miliarda dolarów w specjalistyczną organizację, której celem jest integracja tysięcy inżynierów z klientami.

Firma OpenAI utworzyła własną spółkę wydawniczą i zgodziła się na przejęcie Tomoro, co przełożyło się na zatrudnienie około 150 inżynierów ds. wdrożeń terenowych (FDE) i specjalistów ds. wydawniczych.

Kto naprawdę potrzebuje inżynierów wdrożeniowych w dziedzinie sztucznej inteligencji?

Według doniesień CNBC, Microsoft poinformował, że zatrudni 6000 osób i zainwestuje 3.5 miliarda dolarów w swój nowy dział dostarczania sztucznej inteligencji .

Co jednak powinni oferować inżynierowie ds. wdrożeń terenowych (FDE) i jaką rzeczywistą wartość oferują oni klientom?

Model Field Deployment Engineer (FDE) stanowi ewolucję sposobu, w jaki firmy wcześniej pracowały nad projektami z klientami, bazując na zrozumieniu specyfiki biznesu i zaangażowanych technologii, ale z dużo większymi oczekiwaniami co do bezpośrednio stosowanej inżynierii.

Zmieniła się jedynie wdrażana technologia.

Gdzie inżynierowie wdrożeniowi (FDE) przynoszą wartość?

Inżynierowie ds. Wdrożeń w Terenie (FDE) zazwyczaj pracują bezpośrednio z klientem i w ramach wielu zespołów. Definiują oni przepływy pracy o wysokiej wartości, rozumieją dane klienta i ograniczenia operacyjne, a następnie tworzą niezbędne integracje i przenoszą system z etapu prototypu do etapu produkcji.

Wdrożenie sztucznej inteligencji to coś więcej niż tylko połączenie modelu z aplikacją. Wymaga uwzględnienia kontekstu organizacyjnego i danych dostępnych dla modelu, a także oceny dokładności, niezawodności i progów zaufania.

Może to również obejmować rozważenie niezbędnych zabezpieczeń, procesu przeglądu i eskalacji, bezpieczeństwa oraz możliwości monitorowania. Należy również rozważyć integrację z istniejącymi procesami i zadaniami biznesowymi.

Firmy potrzebują inżynierów ds. wdrożeń terenowych (FDE), ponieważ dążą do wdrażania systemów probabilistycznych w deterministycznych środowiskach operacyjnych. Innymi słowy, organizacje chcą korzystać z systemów, których reakcje mogą się zmieniać w ramach procesów biznesowych opartych na przewidywalnych i znormalizowanych wynikach. Inżynierowie FDE muszą przełożyć te wyniki na sposób, który pozwoli organizacji osiągnąć pożądane rezultaty.

Na przykład technicznie imponujący model może nie sprawdzić się w rzeczywistym przepływie pracy z wielu powodów, począwszy od niepełnego kontekstu lub złej jakości danych, aż po niechęć organizacji do pozwolenia systemowi na podjęcie działań bez przeglądu.

Przyszłe role inżynierów ds. wdrożeń terenowych (FDE)

W najlepszym wydaniu inżynierowie ds. wdrożeń terenowych (FDE) rozwiązują problemy i pomagają firmom w dotarciu do etapu wdrożenia operacyjnego. Dzięki temu technologia działa i przynosi realne korzyści. Ale historia na tym się nie kończy.

Inżynierowie wdrożeń terenowych muszą również przełożyć wiedzę zdobytą w jednej firmie na możliwości wielokrotnego użytku, z których mogą korzystać inni. Jeśli każde wdrożenie pozostanie niestandardowe i w nieskończoność zależne od indywidualnych talentów inżynierskich, sama technologia nie będzie skalowalna.

Zamiast tego, każda udana współpraca powinna prowadzić do wielokrotnego użytku konektorów, ram ewaluacyjnych, modeli zarządzania i ulepszeń produktu, z których mogą korzystać inne firmy. Firmy zatrudniające inżynierów wdrożeniowych powinny być w stanie realizować udane projekty. Ostatecznym celem jest jednak zmniejszenie zależności przyszłych wdrożeń od pojedynczego inżyniera wdrożeniowego, a zamiast tego udoskonalenie samego produktu.

Czy z rozwoju roli inżyniera wdrożeń terenowych można wyciągnąć jakieś większe wnioski? Prawdziwy rynek pracy przesuwa się w stronę specjalistów hybrydowych, którzy posiadają doświadczenie w wielu obszarach jednocześnie; od tworzenia oprogramowania o jakości produkcyjnej i zrozumienia zachowań oraz ograniczeń modeli AI, po zrozumienie działalności i domeny klienta na tyle dogłębne, by móc rekonfigurować procesy biznesowe.

Jednocześnie oczekuje się od nich sprawnego radzenia sobie z ograniczeniami związanymi z bezpieczeństwem, zarządzaniem i regulacjami, brania odpowiedzialności za osiąganie mierzalnych wyników biznesowych w swoich firmach i w relacjach z klientami oraz komunikowania się z inżynierami w terenie tak samo sprawnie, jak z kadrą kierowniczą w garniturach.

Dla firm, których produkty opierają się na inżynierach wdrożeniowych, ta ekspansja oznacza ogromną szansę rynkową i wskazuje na popyt ze strony klientów. W grę wchodzi również element marketingowy, ponieważ inżynierowie wdrożeniowi reprezentują najnowsze „nowe stanowisko”, które rozwiąże problemy organizacji.

Część z tych zatrudnień będzie zupełnie nowa, podczas gdy inne będą po prostu polegały na przeniesieniu lub zmianie nazw osób, które wcześniej były znane jako inżynierowie terenowi, inżynierowie rozwiązań, konsultanci techniczni lub inżynierowie usług profesjonalnych.

Rynek sztucznej inteligencji dojrzał

Ten ciągły wzrost może być również potencjalnym sygnałem ostrzegawczym. Oczekuje się, że liczba poszukiwanych inżynierów ds. wdrożeń terenowych (FDE) będzie spadać z czasem, w miarę dojrzewania produktów i infrastruktury AI oraz wyciągania wniosków. To zapotrzebowanie na konkretne stanowisko świadczy o niedojrzałości tej kategorii. Branże dojrzewają, gdy powtarzalna praca jest standaryzowana, przekształcana w proces przemysłowy i integrowana z oprogramowaniem, a nie odtwarzana jako usługa indywidualna dla każdego klienta.

Ten sam test dotyczy dzisiejszej sztucznej inteligencji. Zależność od inżynierów wdrożeń terenowych (FDE) wskazuje, że firmy chcą wdrażać sztuczną inteligencję, ale jej obecne produkty nie są wystarczająco kompletne, przewidywalne ani łatwe w obsłudze bez znaczącej ingerencji człowieka. Jeśli każda aplikacja wymaga od zintegrowanych specjalistów ręcznego kompilowania kontekstu, elementów sterujących, ewaluacji i integracji, kategoria ta nie jest jeszcze w pełni dojrzała. To wyzwanie uwydatnia pilną potrzebę nowej strategii ekonomicznej w zakresie skalowania sztucznej inteligencji.

Dlatego firmy powinny zachować ostrożność i nie mierzyć sukcesu wyłącznie liczbą zatrudnionych inżynierów ds. wdrożeń terenowych (FDE) ani ukończonych proof of concept. Prawidłowe wskaźniki to czas wdrożenia, stałe wdrażanie, mierzalna wartość komercyjna, samowystarczalność klienta oraz ilość ponownie wykorzystanych mocy produkcyjnych generowanych z każdej transakcji.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.