Moje doświadczenia z robotem ogrodowym Yarbo na targach IFA: Chcę go używać przez cały rok
Najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć
- Seria Yarbo M charakteryzuje się modułową konstrukcją umożliwiającą łatwą wymianę różnych urządzeń, takich jak kosiarka, odśnieżarka i zbieracz do liści, aby sprostać zmieniającym się potrzebom ogrodu w ciągu sezonu.
- Roboty Yarbo serii M są sterowane za pomocą kontrolera podobnego do kontrolera Xbox i charakteryzują się solidną konstrukcją gąsienicową, która umożliwia im pokonywanie pochyłości, nierównych powierzchni i małych przeszkód. Model M20i dysponuje nawigacją bezprzewodową wykorzystującą technologie takie jak NetRTK, wizja i LiDAR.
- Yarbo stawia sobie za cel przekształcenie pielęgnacji ogrodu w standardowe zadanie wykonywane przez roboty, wykorzystujące jednego robota Core do wykonywania różnorodnych zadań, zgodnie z codziennymi potrzebami ogrodu.
Przyznaję, że nie spodziewałem się, że robot ogrodowy będzie jedną z najfajniejszych rzeczy, jakie wypróbuję na targach IFA 2026. Następnie udałem się na stoisko Yarbo i zacząłem testować serię M.
Podstawowy pomysł jest prosty i genialny: zamiast kupować osobnego robota do każdego zadania na zewnątrz, Yarbo oferuje podstawowy model gąsienicowy i szereg akcesoriów. Wystarczy wymienić moduł, aby robot miał zupełnie inną funkcję. Koszenie trawnika? Tak. Śniegu? Tak. Liści? Tak. A wkrótce pojawi się nawet podkaszarka.

Jeden robot, wiele zupełnie różnych zadań
Pawilon w hali 9 służył jako plac zabaw dla tego konceptu. Miałem okazję zapoznać się z serią M, wypróbować system szybkozłączek i, co najważniejsze, osobiście dotknąć poszczególnych urządzeń. Yarbo zaprezentowało kosiarkę, dwustopniową odśnieżarkę i kolektor, a także prototypy nadchodzących urządzeń z funkcją podkaszania żyłki i inteligentnym asystentem.

Najfajniejsza była wymiana modułów. To nie tyle jak wymiana osprzętu w kosiarce, co jak nadanie małemu robotowi gąsienicowemu nowej osobowości. W jednej chwili jest gotowy do koszenia trawnika, a w drugiej do zimy.
Drugą rzeczą, która sprawiła, że wizyta w pawilonie stała się o wiele przyjemniejsza, było spędzenie czasu na obcowaniu z samymi robotami.
Kontroler Xbox zrobił dużą różnicę
Kiedy zobaczyłem jedną czy dwie maszyny obsługiwane za pomocą kontrolera podobnego do Xboxa, poważna prezentacja ogrodnictwa natychmiast przerodziła się w przyjemne doświadczenie, niemal jak gra wideo. Sterowanie było niezwykle łatwe do opanowania, a obserwowanie robota Core śledzonego na moje polecenie uświadomiło mi dobitnie, że Yarbo nie zamierzał zbudować kolejnej małej, dyskowatej kosiarki-robota.
Urządzenie to ma charakterystyczny charakter.

Gąsienicowa konstrukcja robota zapewnia mu większą moc i celowość, a Yarbo zaprojektowało serię M z myślą o pokonywaniu zboczy, nierównych powierzchni i drobnych przeszkód, zamiast oczekiwać, że Twój ogród będzie wyglądał jak świeżo przystrzyżone pole golfowe. Cała platforma została również zaprojektowana z myślą o bezprzewodowym poruszaniu się, wykorzystując technologie takie jak NetRTK i system wizyjny, a w modelu M20i – technologię LiDAR.
Miałem również okazję przyjrzeć się z bliska różnym konfiguracjom serii M. M10 to najmniejszy model, natomiast modele M20 i M20i oferują znaczące ulepszenia dzięki większym akumulatorom i solidniejszym podzespołom wewnętrznym. Model M20i wyposażono w technologię LiDAR, która sprawdza się w trudniejszych warunkach, w tym w zacienionych obszarach, gdzie GPS i obserwacja wizualna mogą być utrudnione.

Berlin miał odmienne zdanie na temat testu zewnętrznego.
Yarbo zorganizowało również teren pokazowy na terenie OCG-137, gdzie firma planowała zaprezentować możliwości robotów w zakresie pokonywania prawdziwej trawy, przeszkód i nierównego terenu. Niestety, Berlin zdecydował się na zademonstrowanie swoich możliwości w powietrzu podczas mojej wizyty. Zaczął padać ulewny deszcz, co zmusiło ich do przerwania pokazu. Ku mojemu wielkiemu żalowi, nie miałem okazji zobaczyć, jak seria M w pełni doświadcza wyzwań terenowych na otwartej arenie.
Ale doświadczenie z pierwszej ręki wystarczyło, aby dać mi dobry obraz tego, co Yarbo próbuje osiągnąć. I szczerze mówiąc, to może być najciekawsza część serii M. Nie chodzi tylko o zbudowanie inteligentniejszej kosiarki; Yarbo próbuje przekształcić pielęgnację ogrodu w ustandaryzowany problem robotyczny: jeden robot Core, różne zadania, w zależności od bieżących potrzeb ogrodu.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.