Roczna, wymagająca recenzja: testowanie wytrzymałości głośnika Bluetooth, który wciąż trzyma poziom
Jako ekspert techniczny jestem przyzwyczajony do rozczarowania, gdy narzędzia zawodzą. Właściwie wszyscy jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Zbyt często.
Jeszcze wczoraj skazałem mojego nieustannie restartującego się Apple HomePoda mini na przedwczesny grób. Moje „inteligentne” głośniki wydają z siebie bełkot, gdy mnie nie ma w pobliżu. Mam inteligentne oświetlenie, które ignoruje moje polecenia. Lista jest długa.
Kiedy więc zeszłego lata przypadkowo zostawiłem mój skromny głośnik Bluetooth na zewnątrz podczas silnej burzy na Brooklynie, założyłem najgorsze. Właściwie i tak planowałem go wymienić – miał już kilka lat i był sprzętem elektronicznym, więc naturalne było, że wymagał wymiany. Nic wielkiego.

Ale głośnik Soundcore Motion+, który recenzowałem w 2019 r., zaskoczył mnie, gdy od razu ożył i brzmiał równie dobrze jak poprzedniego wieczoru.
Może nie powinienem być aż tak zaskoczony – Motion+ ma przecież klasę szczelności IPX7, co oznacza, że jest zaprojektowany tak, aby wytrzymać zanurzenie w wodzie na głębokość do 1 metra przez 30 minut. Widziałem jednak, jak sprzęt o wyższym stopniu ochrony IP zawodził, jeśli patrzyło się na niego z niewłaściwej strony, więc byłem pod wrażeniem wytrzymałości Motion+.

Nie podejmując żadnej świadomej decyzji, zostawiłem głośnik Soundcore na zewnątrz do końca lata. Może raz czy dwa razy wyciągałem go na zewnątrz, żeby go naładować (to urządzenie ma świetną żywotność baterii, podobno dłuższą niż obiecane 12 godzin), ale poza tym przez miesiące wystawiony był na działanie żywiołów, znosząc kolejne burze, upał, wilgoć i – co najgorsze – dni bezpośredniego światła słonecznego, które w końcu wyblakło jego czarną gumową obudowę do upiornie białego koloru. Ach, i te robaki, mnóstwo małych czerwonych robaczków pełzających po jego obudowie i wewnątrz maskownicy głośnika.
Żaden problem! Motion+ grał dalej, grając melodie do grilla na podwórku bez zająknięcia. Owszem, wyglądał na mocno zużyty, ale wciąż brzmiał świetnie.
Potem nadeszła jesień. Zabezpieczyliśmy ogródek na nadchodzącą zimę, rozstawiliśmy krzesła ogrodowe, wnieśliśmy parasol i – po raz kolejny – zostawiliśmy Soundcore'a tam, gdzie stał.
Gdy jesień przerodziła się w zimę, spadło sporo deszczu, temperatury spadły i spadło sporo śniegu. Przez kilka dni z rzędu Motion+ był zasypany zaspą.
W marcu temperatura znów wzrosła i w pewnym momencie zauważyłem głośnik Soundcore leżący na tarasie obok rozbitego ceramicznego garnka, ofiary ataku agresywnej grupy wiewiórek z sąsiedztwa. Zostawiłem głośnik tam na co najmniej tydzień, aż żona w końcu wniosła go do domu.

W tym momencie założyłem, że Motion+ jest martwy i że kupiłem już Beats Pill w promocyjnej cenie jako zamiennik. Wystarczyło wyrzucić Soundcore'a do kosza na śmieci.
Ale kiedy przygotowywaliśmy się do naszego pierwszego grilla na świeżym powietrzu w tym sezonie, włączyliśmy nowy głośnik Beats i dźwięk był… raczej przeciętny . Ani okropny, ani świetny.
Gdzie jest ten drugi głośnik, zapytała żona. Stary Soundcore, powiedziałem? Nieważne. Jest martwy.
Podnieśliśmy go jednak z ziemi, wynieśliśmy na zewnątrz i włączyliśmy. Zadziałał. I brzmiał całkiem nieźle. Nawiasem mówiąc, bateria była wciąż na poziomie 70 procent i wiem, że nie ładowałem jej od zeszłej jesieni.
Teraz Motion+ znów jest naszym głośnikiem ogrodowym, a Beats Pill leży gdzieś w szafie.
To, co najbardziej zaskakuje mnie w trwałości i długowieczności tego głośnika Bluetooth, to jego zaskakujące działanie . Być może wynika to z faktu, że skupiam się głównie na produktach inteligentnych, które zazwyczaj mają bardzo krótką żywotność. Na rynku inteligentnych domów urządzenia często psują się, działają nieprawidłowo lub zostają zniszczone przez producentów po kilku latach lub krócej. Przyzwyczaiłem się do tego.
Ale nie powinniśmy się do tego przyzwyczajać. Powinniśmy oczekiwać Plusa.
Wystarczy zapytać mój mały głośnik Bluetooth, który właśnie szykuje się na kolejne upalne, przesiąknięte słońcem lato. Coś mi mówi, że będzie świetnie.
I dlatego proszę o wybaczenie; mam zepsutego HomePoda mini , którego muszę się pozbyć.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.